Są od trzech lat na koncie i ich nie ruszam, po takim czasie straciłam poczucie, żeby to były moje pieniądze, więc cokolwiek się z nimi nie stanie to czekam dalej na odpowiedni moment. Podobne podejście mam na VAR, kupiłam trochę akcji i po prostu czekam, mam czas, nigdzie mi się nie śpieszy ;) niestety na bitcoinie podobnie jak ludzie na GPW i NC potracili duże kwoty, często przez brak cierpliwości i strach.
Co do Columbusa to pozwoliłam sobie spojrzeć i jestem pod wrażeniem. Bardzo dobry raport za IVQ. Myślisz, że warto w to wchodzić w tym momencie gdy dzisiaj dobiło do tak wysokiego poziomu? Ogólnie nie dysponuję aż takimi tysiącami i starałam się unikać spółek wartych więcej niż 20zł, bo giełda póki co to dla mnie eksperyment, ale nastroje są bardzo pozytywne. Mogłabym poznać Twoją opinię?