Kalina, miałem Columbusa w rejonach 4-16. Nie chciałem sprzedawać, było mi żal tych akcji, ale uciekłem do gotówki gdy zaczęły się spadki przed Covid. Wszystko wsadziłem w FX, w shorty na ropie i na indeksach. Grałem po kilkanaście godzin dziennie na dużych dźwigniach. Ledwo dziś żyję, po tych 2 miesiącach :). Mimo że finansowo była to bardzo bardzo dobra decyzja to pisałem, że żal mi tych akcji i mojego portfela, który długo budowałem. Napisałem to do Reznora, bo zna mój portfel i moje podejście.
Jeśli mogę coś doradzić, poczytaj o spółce zanim coś kupisz. Sprawdź fundamenty. Popatrz na konkurencję w branży. Przygotuj się technicznie do wejścia. Ustawiaj Stop Loss.Ucinaj małe straty. Graj małymi kwotami na płynnych instrumentach. I nigdy nie ufaj forumowym guru, którzy coś polecają :). Myśl samodzielnie ! Bo jak uwalisz, to przynajmniej się czegoś nauczysz. Szkoda Twoich pieniędzy na inne zachowanie. A jak już będziesz to wszystko wiedziała, to na samym końcu będziesz musiała poradzić sobie ze swoją psychiką. Żeby unieść zysk lub zaakceptować stratę. Dużo roboty przed Tobą :). Wszystkim się wydaje, że giełda to maszyna do zarabiania pieniędzy, a statystyki są takie, że w długim terminie 5% jest na plusie a reszta "wstaje goła od stolika". I stąd takie dramaty na forach później. Życzę Ci powodzenia.
ps. są inne fora dyskusyjne na bankierze o wiele wyższym poziomie uczestników dyskusji. trzeba szukać. zdrówko.