Co najmniej sześć osób zostało rannych w wyniku długotrwałego, zmasowanego ataku Rosji na stolicę Ukrainy, Kijów. W mieście po godzinie 7.30 (6.30 czasu polskiego) słychać było liczne wybuchy i odgłosy wystrzałów obrony powietrznej.


Rosyjskie wojska zaatakowały Ukrainę z zastosowaniem rojów dronów i rakiet. W Kijowie częściowo zrujnowany został pięciopiętrowy blok. Wybuchły pożary.
„W dzielnicy Dnieprowskiej płoną samochody. W (dzielnicy) Sołomiańskiej są informacje o spadających odłamkach. Bądźcie uważni! Na Kijów wciąż nadlatują drony” – zaalarmował mer Kijowa, Witalij Kliczko. (https://t.me/vitaliy_klitschko/5397)
Ukraińskie media poinformowały, że w nocy z soboty na niedzielę rosyjskie wojska przeprowadziły zmasowany atak rakietowy oraz przy użyciu dronów na liczne cele w całym kraju. Między innymi przez całą noc roje dronów typu Shahed zagrażały Kijowowi i innym miastom.
„Pociski cały czas uderzają w miasto” – powiedział Kliczko i zaapelował do mieszkańców o pozostanie w schronach.
Władze obwodu kijowskiego poinformowały o licznych pożarach zarówno budynków prywatnych, jak i publicznych oraz przemysłowych. Przez całą noc atakowane były też cele w innych regionach Ukrainy, między innymi w Zaporożu i Chmielnickim. Według ukraińskich mediów wojska rosyjskie prowadziły ostrzał przy użyciu pocisków balistycznych i manewrujących.
Polskie Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało nad ranem w niedzielę, że w związku z aktywnością rosyjskich wojsk nad terytorium Ukrainy „rozpoczęło się operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa”.
Zełenski: atak Rosji trwał ponad 12 godzin, Moskwa zabiła co najmniej cztery osoby
W ponad 12-godzinnym ataku na Ukrainę Rosja użyła niemal 500 dronów uderzeniowych i zabiła co najmniej czterech ludzi, wśród których jest 12-letnia dziewczynka. W całym kraju rannych zostało co najmniej 40 osób – oświadczył w niedzielę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
„Ponad 12 godzin trwał masowy rosyjski atak na Ukrainę. Bestialskie uderzenia, świadomy i celowy terror wymierzony w zwykłe miasta – niemal 500 uderzeniowych bezzałogowców i ponad 40 rakiet, w tym Kindżały. Rankiem znów na naszym niebie pojawiły się rosyjsko-irańskie „shahedy” – napisał szef państwa w komunikatorze Telegram. (https://t.me/V_Zelenskiy_official/16277)
Zełenski ujawnił, że głównymi kierunkami wrogiego ataku były Kijów i obwód kijowski, Zaporoże, obwód chmielnicki, obwód sumski oraz obwód odeski. „W wyniku ostrzału w stolicy uszkodzony został budynek Instytutu Kardiologii. Na chwilę obecną wiadomo o czterech zabitych w Kijowie, w tym o 12-letniej dziewczynce. Wyrazy współczucia dla wszystkich krewnych i bliskich. Łącznie w Ukrainie wiadomo o co najmniej 40 rannych, wśród nich są też dzieci” – podkreślił ukraiński prezydent.
Zełenski nazwał atak „podłym”. „Ten podły atak miał miejsce praktycznie jako zwieńczenie tygodnia Zgromadzenia Ogólnego ONZ i w ten sposób Rosja pokazuje swoje rzeczywiste stanowisko. Moskwa chce dalej prowadzić wojnę i zabijać i zasługuje tylko na najsurowszą presję ze strony świata” – powiedział.
„Kremlowi opłaca się przedłużać tę wojnę i terror, dopóki są przychody z energetyki i działa mroczny (floty cieni- PAP) handel morski. Będziemy nadal zadawać uderzenia odwetowe, aby pozbawiać Rosję tych możliwości zarabiania i zmusić ją do dyplomacji. Każdy, kto chce pokoju, musi popierać wysiłki prezydenta Trumpa i zaprzestać wszelkiego rosyjskiego importu. Czas na zdecydowane działania nadszedł dawno i liczymy na stanowczą reakcję USA, Europy, G7 i G20” – zaznaczył prezydent Ukrainy.
Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)
jjk/ sp/








































