|
Wraz z wiekiem rosną możliwości i wymagania. Jeśli dzieci przedszkolne korzystają już z komputera, ich uwagę warto przyciągnąć ciekawymi programami edukacyjnymi, dostosowanymi do wieku, które poprzez zabawę oswoją go z pierwszymi szkolnymi zadaniami. Należą do nich „Moje pierwsze zabawy” (wydawca: ABC media), kosztujące ok. 50 zł czy seria gier z psem Reksiem (Aidem Media), w cenie ok. 40 zł za pojedynczy zestaw. Dzieci bardzo lubią bawić się w szkołę, a w nauce pisania i czytania przydatna jest tablica „szkolna”, na której można pisać kredą lub flamastrem, która kosztuje ok. 150 zł (za: www.e-dziecko.pl, cykl porad autorstwa M. Welman). A kto z własnego dzieciństwa nie pamięta „piłkarzyków”? Były czasem jedyną rozrywką w deszczowe dni, zajmowały dzieciarnię, tłumnie zgromadzoną w hallu albo w świetlicy ośrodka wczasowego. Zestaw taki kosztuje na Allegro od 20 do ponad 200 zł, w zależności od tego, czy jest to konstrukcja plastikowa, przeznaczona do ustawianie na blacie, czy cały stół rozkładany.
Lego na kilogramy
Niezastąpione tak w zabawie, jak w edukacji okazują się być klocki Lego, produkowane z myślą o dzieciach w różnym wieku (nawet tych dorosłych!). Jeśli dziecko jest już na tyle duże, że nie połknie klocka, to można mu kupić na aukcji internetowej całe pudło, za jednym zamachem. Ostatnio jeden ze sprzedawców wystawił plastykowy kosz, wypełniony częściami, opisany jako „Klocki Lego 4 kg”. I wycenił go na 200 zł (w trybie„Kup teraz” – 400 zł). A takich ofert jest dużo więcej. Z kolei E-dziecko proponuje kupić fantastyczny zestaw „Zamek”, czyli model warowni z pełną obsadą rycerzy, mostem zwodzonym i smokiem-jaszczurem, atakującym twierdzę, i podaje cenę 500 zł. Być może kwota zależy od wielkości zestawu, bo na Allegro „Knight’s Castle” (tak się on nazywa), przeznaczony dla dzieci od 7 do 12 lat, kosztuje już od ok. 250 zł. Tam też można dostać inne oryginalne zestawy, umieszczone w plastykowych beczkach, baryłkach i pudełkach. Już samo opakowanie zachęca do kupienia i przechowywania w nim skarbów. To mniej więcej taka zachęta, jak dla mamy, gdy rozważa ona kupno mleczka i toniku w firmowej kosmetyczce (zamiast w foliowym woreczku). Dopiero prezent w worku, pudełku i szkatułce jest miły dla oka i zaskakujący.
Aleksandra Solarewicz

























































