REKLAMA

Vettel wygrywa, podium zespołu Kubicy!

2011-04-11 08:06
publikacja
2011-04-11 08:06

Po raz drugi w tym sezonie Sebastian Vettel wygrał wyścig prowadząc w Malezji od startu do mety.

Za Niemcem linię mety przejechał Jenson Button. Trzeci był Nick Heidfeld. To drugie podium zespołu Roberta Kubicy.
Dla 23-letniego Niemca to 12 zwycięstwo w karierze, 2 w tym sezonie i 4 z rzędu, bo Sebastian Vettel wygrał również dwa ostatnie wyścigi sezonu 2010. Ubiegłoroczny mistrz świat startował z pole position i przez cały wyścig jego zwycięstwo było niezagrożone, mimo że kierowca w połowie dystansu został poproszony przez zespół, by nie korzystał z KERS, co oznacza, że Red Bull Racing wciąż nie "dogadał" się z tym urządzeniem, co jednak nie przeszkadza w odnoszeniu kolejnych sukcesów.

Za Niemcem toczyła się niesamowita walka. Przewidywania, że na torze Sepang ruchome tylne skrzydło w połączeniu z KERS przyniesie dużo więcej korzyści niż w Australii, sprawdziły się w pełni. Na torze widzieliśmy ogromną liczbę skutecznych manewrów wyprzedzania, nie tylko na końcu długich prostych, ale i w innych fragmentach toru.

Na drugim miejscu do mety dojechał Jenson Button, który startował z 4. pozycji. Brytyjczyk przejechał bezbłędny wyścig na trzy pit stopy, które zespół McLarena wykonywał perfekcyjnie. Trzeci był Nick Heidfeld, który w Australii był dopiero 12. Niemiec miał wyśmienity start, na pierwszym zakręcie odważnie pojechał po zewnętrznej i z 5. pozycji przedarł się na 2! Potem po dwóch seriach pit stopów spadł nawet na 9. miejsce, ale dobra jazda i problemy rywali sprawiły, że ostatecznie po raz 13. w karierze cieszył się z podium.

A problemy przede wszystkim mieli Fernando Alonso i Lewis Hamilton. Brytyjczyk od połowy wyścigu zaczął tracić tempo, dogonił go Hiszpan i zapowiadała się fascynująca walka o podium. Niestety Hiszpan przy próbie ataku uszkodził przednie skrzydło, musiał zjechać na pit stop i spadł na odległe miejsce. Hamiltona natomiast dogonił Heidfeld i szybko go wyprzedził, a chwilę później i Brytyjczyk pojawił się u swoich mechaników po nowe ogumienie i także stracił szanse na wysokie miejsce.

Ogromnego pecha miał bohater poprzedniego wyścigu - Witalij Pietrow. Rosjanin, podobnie jak Heidfeld, również świetnie wystartował - z 8. awansował na 5. miejsce, po seriach pit stopów jechał na 8. miejscu, ale na dwa okrążenia do mety wyjechał za szeroko, a wracając na tor podbiło mu bolid, w którym po uderzeniu o ziemię… pękł wał kierownicy. To oznaczało koniec wyścigu dla kierowcy Lotus Renault.

Kolejny wyścig Formuły 1 odbędzie się za tydzień w Chinach.

Aktualizacja: Sędziowie po wyścigu nałożyli 20-sekundową karę na Alonso i Hamiltona za spowodowanie kolizji, która miała miejsce na 46. okrążeniu.

autor: Łukasz Czechowski

Źródło:

Do pobrania

formula4PGjpg
Tematy
Indywidualna opieka Doradcy, kursy walut Premium, ochrona przed cyber przestępcami.

Indywidualna opieka Doradcy, kursy walut Premium, ochrona przed cyber przestępcami.

Advertisement

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki