Tesla chwali się rekordową sprzedażą i zyskami, bije oczekiwania analityków oraz zapowiada zwiększenie produkcji samochodów, mimo zakłóceń w globalnych łańcuchach dostaw czy lockdownów w Chinach.


W pierwszym kwartale Tesla zanotowała 18,76 mld dol. przychodów i 3,32 mld dol. zysku (3,22 dol. na akcję) - wynika z raportu wynikowego spółki. W obu przypadkach były to wielkości rekordowe i wyższe od oczekiwań analityków. Konsensus rynkowy przewidywał odpowiednio: 17,8 mld dol. i 2,26 dol. na akcję. Sprzedaż wzrosła o ok. 80 proc. w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku, zysk był o miliard dolarów większy niż w rekordowym poprzednim kwartale. Najwyższa w historii była również marża brutto w segmencie motoryzacyjnym spółki, która wzrosła do 32,9 proc. wobec oczekiwanych 28,4 proc.
Założyciel, największy akcjonariusz i dyrektor generalny spółki Elon Musk stwierdził, że wydaje się prawdopodobne, że Tesla zwiększy w tym roku produkcję aut o 60 proc., do przynajmniej 1,5 mln. Pomóc ma w tym wznowienie intensywnych prac w fabryce w Szanghaju, która powoli wznawia pracę po blisko miesięcznej przerwie z powodu covidowego lockdownu wprowadzonego przez miejscowe władze. Na razie lokalne media informują, że Tesla ma niewielkie zapasy części oraz pracuje z władzami i dostawcami, by rozwiązać problemy logistyczne wywołane m.in. ograniczeniem ruchu ciężarówek w regionie. Spółka w ostatnim czasie uruchomiła dwie nowe fabryki samochodów elektrycznych: w Teksasie oraz pod Berlinem.
ReklamaZobacz także
Podobnie jak inne firmy motoryzacyjne, Tesla zmaga się ze wzrostem kosztów. Musk stwierdził, że niektórzy dostawcy podzespołów czy surowców przez rok podnieśli ceny o 20-30 proc. Za teslę trzeba było w roku zakończonym w marcu płacić od 5 do 11 proc. więcej niż w poprzednim okresie - wskazują analitycy firmy Bernstein. Znacząco wydłużył się czas oczekiwania na opłacony samochód. W przypadku Amerykanów zamawiających popularny model Y jest to nawet 8 miesięcy wobec miesiąca -dwóch w poprzednich latach - podaje Bernstein.
Władze spółki nadal wskazują, że ich długookresowym celem jest coroczne zwiększanie liczby aut dostarczonych do klientów o 50 proc. W pierwszym kwartale do nabywców trafiło ponad 310 tys. tesli wobec 185 tys. w analogicznym okresie poprzedniego roku.
W środę akcje Tesli spadły o prawie 5 proc., do 977,20 dol. za sztukę. Po publikacji wyników walory odbiły w handlu posesyjnym, wracając do poziomów z wtorkowego zamknięcia. Kapitalizacja Tesli przekracza bilion dolarów, co stawia firmę na 6. miejscu na świecie wśród spółek publicznych. Rynkowa wycena biznesu Muska jest większa niż kolejnych 15 producentów samochodów łącznie.
MKa

























































