REKLAMA

Tesco sprzedane. Pracownicy nie wiedzą, co dalej

Weronika Szkwarek2020-06-25 06:00, akt.2020-06-25 13:33redaktor Bankier.pl
publikacja
2020-06-25 06:00
aktualizacja
2020-06-25 13:33

Tesco ogłosiło w ostatnich dniach, że wycofuje swój biznes z Polski. Tym samym część pozostałych lokalizacji przejmie Netto, razem z siedmioma tysiącami pracowników. Zatrudnieni nie wiedzą, co ich może czekać.

Tesco sprzedane. Pracownicy nie wiedzą, co dalej
Tesco sprzedane. Pracownicy nie wiedzą, co dalej
fot. Sławomir Olzacki / / FORUM

Przewodnicząca NSZZ „Solidarność” przy Tesco Polska, Elżbieta Jakubowska, mówi w rozmowie z Bankier.pl, że na razie wszystko funkcjonuje po staremu. –  Na razie jest bez zmian, te sklepy nadal funkcjonują jako Tesco, ponieważ przejęcie jeszcze nie nastąpiło. Według informacji, jakie przekazał nam pracodawca, dają sobie 18 miesięcy na przejęcie i dostosowanie do sklepów Netto – mówi przewodnicząca związku.

Jak dotąd pracodawca nie zaprosił związków zawodowych do rozmów na temat przejęcia i nie podał informacji, co stanie się z 19 lokalizacjami, które nie zostały objętych sprzedażą.

Jak dowiedziała się Redakcja Bankier.pl, dwie z 19 lokalizacji zostanie zamkniętych, dlatego też można spodziewać się wkrótce ogłoszenia przez sieć zwolnień grupowych. Mowa o sklepach w Częstochowie i Mielcu. 

Tesco wychodzi z Polski

W połowie czerwca Tesco poinformowało o sprzedaży swojego biznesu w Polsce firmie Salling Group A/S. Transakcja na razie podlega zatwierdzeniu przez organy monopolowe i obejmuje 301 sklepów, centra dystrybucji i główną siedzibę.

Wartość przedsiębiorstwa według informacji biura prasowego Tesco wyniosła 900 mln zł, a łączne wpływy netto mają wynieść około 819 mln zł. Spółki spodziewają się, że sfinalizowanie nastąpi jeszcze w tym roku finansowym, a wpływy ze sprzedaży zostaną przeznaczone na ogólne cele korporacyjne.

„Dodatkowo Grupa Tesco poczyniła znaczne postępy w sprzedaży pozostałych nieruchomości w Polsce, nieuwzględnionych w transakcji. W ciągu ostatnich 18 miesięcy zostały sprzedane lub uzgodniono sprzedaż 22 sklepów, co daje wpływy netto w wysokości około 200 mln GBP. Grupa Tesco będzie prowadzić dalsze działania w celu sprzedaży pozostałych nieruchomości, w tym 19 działających sklepów, nie objętych tą transakcją sprzedaży”, podało biuro prasowe Tesco.

Mowa o sklepach w Gliwicach, Zielonej Górze, Bielsku Białej, Warszawie, Szczecinie, Gdyni, Opolu, łodzi, Poznaniu, Częstochowie, Mielcu, Krakowie, Katowicach, Ostrowie Wielkopolskim, Ostrowcu Świętokrzyskim i w Kielcach. Przewodnicząca związku zawodowego powiedziała, że rozmowy w zakresie tych lokalizacji wciąż trwają i nie została jeszcze przekazana żadna informacja na temat potencjalnych kupców.

fot. / / Bankier.pl

Przypomnijmy, że Tesco dokonywało sprzedaży swoich sieci w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy. Jak wyglądała wówczas sytuacja pracowników? – Z tych sprzedanych sklepów tak naprawdę tylko Kaufland przejął pracowników. Na przykład we Wrocławiu, w Magnolii, Carrefour przejął Tesco, ale pracownicy zostali zwolnieni, otrzymali odprawy wynikające z ustawy. Przejęcie następowało na podstawie przepisu 23 (1) Kodeksu pracy, pracownicy nie mają wtedy możliwości odmowy i uzyskania odpraw – albo przechodzą do drugiego pracodawcy, albo nie są już zatrudnieni z przyczyn leżących po stronie pracodawcy, ale już bez żadnych dodatkowych uposażeń – mówi w rozmowie z Bankier.pl przewodnicząca NSZZ „Solidarność” przy Tesco.

Co dalej z pracownikami Tesco

– Nie było jeszcze żadnych negocjacji, ani żadnych rozmów. Pracodawca ma obowiązek w terminie 30 dni przed przejęciem przesłać pisemnie szczegóły „transakcji”, na chwilę obecną czegoś takiego nie zrobił – odpowiada Elżbieta Jakubowska na pytanie, czy obecnie toczą się rozmowy między zatrudnionymi a pracodawcą. – Za to zachęcają nas [Tesco przyp. red.] do zadawania pytań, na które nie mogą udzielić nam odpowiedzi – dodaje.

Zatrudnieni otrzymali jedynie informację, że w przypadku lokalizacji przejętych przez Netto, pracownicy zostaną przeniesieni, podobnie jak to miało miejsce w przypadku poprzednich transakcji pomiędzy Tesco a Kauflandem. Według deklaracji Netto ma przejąć 7 tysięcy pracowników.

Trudny czas na zmiany

Przewodniczącą związków pytamy o nastroje wśród pracowników. – Zatrudnieni wiedzą co się dzieje, rozmawiałam dzisiaj z jedną z pracownic, która zauważyła, że dzieje się to akurat w takiej trudnej sytuacji, kiedy jest pandemia, bo przed pandemią ludzie byli bardziej pozytywnie nastawieni, nie było zagrożenia chorobą i patrzono na przyszłość w inny sposób. Rynek pracownika też był inny (…) Są rejony, jak Rzeszów czy Przemyśl, gdzie jest ciężko o pracę. Czujemy się niekomfortowo i niepewnie. Zatrudnieni szukają informacji na forach, sprawdzają, jakie warunki pracy będą ich czekać – tłumaczy Elżbieta Jakubowska.

Jak było podczas poprzednich przejęć? – Pracodawca oferował jedną dodatkową pensję, ale była uzależniona od stuprocentowej obecności. Moim zdaniem podziękowanie za pracę powinien dostać każdy – mówi przewodnicząca „S” w Tesco. W rozmowie z Bankier.pl dodaje też, że Tesco zawsze było trudnym partnerem do rozmów. – A w tej sytuacji będzie podwójnie trudno, ponieważ ktoś inny będzie nas przejmował. Sieci nie będzie zależało na dobrych relacjach, ale na pewno nie odpuścimy i będziemy rozmawiać – podsumowuje.

Źródło:
Weronika Szkwarek
Weronika Szkwarek
redaktor Bankier.pl

W Bankier.pl zajmowała się tematyką prawa pracy. Pisała o związanych z nim nadużyciach i wyzwaniach, jakie stoją przed obecnym rynkiem pracownika. W swoich artykułach zajmowała się również problemami polskich i zagranicznych konsumentów. Autorka cyklu "Życie po etacie", w którym opowiadała historie osób decydujących się na zamianę umowy o pracę na własną działalność gospodarczą.

Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Advertisement

Komentarze (2)

dodaj komentarz
samsza
Teraz to oczywiste, że "nie można" sprzedać kamienicy z lokatorami, a druga, raczkująca oczywistość "nie można" sprzedać firmy z pracownikami. Kto te zabobony wymyśla ???
gromowladna
Pracownikami nikt się nigdy nie przejmuje w takich sytuacjach. Liczy się dobra sprzedaż nieruchomości. Nowa inwestycja, nowe plany. Miejmy nadzieję, że chociaż część pracowników przejdzie pod nowego właściciela.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki