Według gazety ci, którzy wysłali PIT za pomocą któregoś z komercyjnych programów, powinni sprawdzić, czy dotarł on do celu. W serwerach ministerstwa finansów stworzono dwa systemy: tzw. produkcyjny, do którego powinny trafić nasze PIT-y i testowy, gdzie można sprawdzić,jak działa e-rozliczanie. Problem w tym, że oznaczenie, co jest testem, a co wysłanym formularzem podatkowym, nie jest w niektórych programach wystarczająco czytelne. Stąd biorą się pomyłki - dodaje dziennik.
W tym roku zeznania roczne przez internet złożyło do tej pory 600 tysięcy podatników.
Osoby, które mają wątpliwości, czy ich e-PIT został poprawnie wysłany, mogą jeszcze zweryfikować jego status. Wystarczy wpisać numer referencyjny podany na UPO pod adresem http://e-deklaracje.mf.gov.pl/files/pdf/UPO_v3-0.pdf. Status ten można zweryfikować bez względu na to, w jakim programie wypełniono i przesłano e-deklarację.
"Dziennik Gazeta Prawna"/IAR/dw/pbp
Komentuje redaktor Bankier.pl, Paweł Wachowski |
|
|
Najpierw resort finansów zachęca do składania deklaracji przez internet, a następnie strzela sobie w kolano. To nie czas na testy. W gorącym okresie składania rozliczeń rocznych podatnicy nie powinni być traktowani jak króliki doświadczalne. Nie powinno być ani dwóch systemów (w kwietniu system testowy należałoby wyłączyć), ani komunikatu z 5 kwietnia (pisała o tym Barbara Sielicka: Uważaj na programy do rozliczania e-PIT-ów). Niestety, w tym wypadku rynek oprogramowania do rozliczania PIT-ów powinien być nadzorowany - wystarczyłyby rzetelny audyt i znak jakości. Jak ma wzrosnąć liczba złożonych wniosków przez internet, skoro co rusz słyszymy o problemach i wątpliwościach podatników, a ministerstwo zamiast wdrażać najprostsze rozwiązania, woli skupić się na przetargach. |
























































