"Praca przez internet. Wysokie zarobki". Uwaga na oszustów w internecie

redaktor Bankier.pl

Wysokie zarobki, praca jako przedstawiciel handlowy, kierowca, sprzedawca na Allegro, z domu, zdalnie. Kontakt tylko przez formularz, brak nazwy firmy, numeru telefonu, prośba o przesłanie skanu dowodu. Finał? Pracy nie ma, jest wpis do KRD, skradziona tożsamość i pieniądze. Prześwietliliśmy metody oszustów, którzy łowią swoje ofiary przez internet - na fałszywe ogłoszenia o pracę.

58 proc. Polaków szuka pracy przez internet, wynika z badania Work Service „Barometr rynku pracy IV” za 2015 rok – część z nich staje się ofiarami oszustów, którzy podają się za rzekomych pracodawców lub organizują fałszywe rekrutacje.

(fot. Krzysztof Zuczkowski / FORUM)

Jak nabierają nas oszuści

Koniec 2013 roku. Na 5 portalach ogłoszeniowych pojawia się 21 ofert pracy zatytułowanych „PRACA PRZEZ INTERNET, ATRAKCYJNE WYNAGRODZENIE”. Poszukują osób cechujących się podstawową znajomością zasad bezpieczeństwa w internecie, w zamian oferując wysokie zarobki i możliwość rozwoju. Mimo że w ogłoszeniu widnieje zbyt krótki numer kontaktowy, nieprawdziwy KRS oraz prośba o dołączenie do CV klauzuli: „Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych (…) przez dowolny podmiot, który znajdzie się w ich posiadaniu”, 437 internautów wysyła swoje aplikacje, a większość z nich dołącza wspomnianą klauzulę.

Szczęśliwie dla nich ogłoszenia są podstawione. To element kampanii społecznej skierowanej do nieostrożnych internautów. Podczas badania Fundacji Veracity  wpadło i wysłało swoje dane osobowe w ciemno 82 proc. badanych, co pokazuje, jak niewielu z nas zachowuje ostrożność w pierwszym kontakcie z rzekomym pracodawcą.

W listopadzie minionego roku lokalny portal nto.pl podał, że jeden z mieszkańców Opola zgłosił podejrzenie popełnienia przestępstwa po tym, jak odpowiedział na ogłoszenie mężczyzny oferującego zatrudnienie w charakterze kierowcy. Warunkiem otrzymania posady, jak się później okazało, było uiszczenie 1200 zł za transport busa do miejsca zamieszkania pracownika. Również w ubiegłym roku portal Radia Centrum rc.fm opisał sytuację mieszkanki powiatu jarocińskiego, która chciała dorobić w trakcie wakacji – fałszywy pracodawca przekazał ofierze wszystkie niezbędne informacje na temat wykonywanej pracy, a następnie poprosił o wypisanie kwestionariusza osobowego wraz z numerem konta, na które miałoby wpływać wynagrodzenie. Według oferenta należało jedynie potwierdzić wspomniany numer rachunku, wykonując przelew o wysokości 1 złotego. W 2012 roku mieszkaniec Trójmiasta zamierzał podjąć pracę w piekarni. „Pracodawca”, chcąc rzekomo zaoszczędzić czas w trakcie pierwszego dnia pracy, poprosił o skan dowodu osobistego celem sporządzenia umowy, tym samym zawłaszczając wrażliwe dane ofiary. Zaledwie kilka dni temu policjanci w Śląskiem zatrzymali dwóch mężczyzn, którym przedstawiono 51 zarzutów oszustwa i usiłowania oszustwa. Oskarżeni oferowali bardzo dobrą pracę i, w celu wyrobienia niezbędnych identyfikatorów, prosili o wypełnienie ankiet dotyczących danych osobowych wraz z informacjami na temat prowadzonych rachunków bankowych. W ten sposób zaciągnęli kredyty o łącznej wartości blisko 35 tysięcy złotych.

Do kogo i w jaki sposób kierowane są oszustwa na pracodawcę

Kogo może szukać oszust

Na czym polega oszustwo

Przedstawicieli handlowych

Najczęściej bezrobotni są zmuszeni odbyć płatne szkolenie, za które firma rzekomo ma zwrócić pieniądze.

Kierowców

Jednym ze sposobów wyłudzenia pieniędzy jest w takim przypadku pokrycie kosztów sprowadzenia pojazdu na lawecie i pierwsze zatankowanie baku.

Sprzedawców Allegro

Oszuści proszą o dane, które będą wymagane do zweryfikowania profilu sprzedawcy – loginu i hasła, przez co mają pełny wgląd we wrażliwe dane ofiary.

Wykonawców prostych czynności (np. skręcania długopisów)

Bezrobotny ma zapłacić jedynie za pakiet wstępny, który umożliwi wysłanie pierwszej paczki i rozpoczęcie pracy.

Osób chętnych do pracy za granicą

Oszuści wówczas proszą o przelanie pieniędzy na poczet opłat związanych z zakwaterowaniem i transportem. Często taka prośba jest poprzedzona spotkaniem rekrutacyjnym.

Źródło: opracowanie własne Bankier.pl

Podobnych przykładów, które miały miejsce w ostatnim czasie w Polsce, można mnożyć. Niektóre ogłoszenia brzmią niewinnie i nie wzbudzają podejrzeń, jednak historie związane z wieloma z nich dowodzą, że pominięcie kilku istotnych zasad bezpieczeństwa może skutkować nie tylko jednorazową utratą gotówki, ale również kradzieżą tożsamości i znacznie wyższym kosztem po stronie ofiary.

Na czym zarabiają oszuści?

Fałszywi pracodawcy szukają swoich ofiar w internecie, stosując różne metody. Czerwona lampka powinna zapalić się nie tylko osobom, które zostały poproszone o skan dowodu osobistego lub o wykonanie przelewu na symboliczną kwotę. Czasami wystarczy wysłać SMS-a autoryzacyjnego, wejść na stronę kwestionariusza osobowego przez niezaufane źródło lub kliknąć w załącznik dołączony do wiadomości e-mailowej, aby stać się ofiarą złodzieja.

Na czym zarabiają oszuści

Kradzież tożsamości

Wyłudzenie pieniędzy

Naciąganie na koszty

Obowiązek dokonania przelewu na symboliczną kwotę celem potwierdzenia rachunku, na który ma wpływać wynagrodzenie

Obowiązek przejścia płatnego szkolenia, za które zwrot zatrudniony powinien otrzymać po podpisaniu umowy lub po potwierdzeniu zdania egzaminu

Konieczność wysłania SMS-a autoryzacyjnego

Prośba o zeskanowanie dowodu osobistego

Konieczność wykupienia pakietu wstępnego, który umożliwi rozpoczęcie pracy

Wykonanie połączenia przez oszusta w celu przeprowadzenia fałszywej rozmowy rekrutacyjnej

Prośba o wypełnienie kwestionariusza na zewnętrznej stronie internetowej

W przypadku pracy za granicą – prośba o wpłatę zaliczki na cele pokrycia kosztów prawnych związanych z przejazdem

Prośba o podanie danych do logowania do profilu sprzedawcy na Allegro celem zweryfikowania wyników kandydata na stanowisko

Odpowiedź na ogłoszenie o pracę, które zawiera liczne literówki i gwarantuje bardzo szybki zysk w krótkim czasie.

Źródło: opracowanie własne Bankier.pl

Obowiązek dokonania przelewu na symboliczną kwotę skutkuje autoryzacją drugiego konta założonego na nasze dane, które może posłużyć do np. wzięcia pożyczki.

Prośba o zeskanowanie dowodu osobistego może posłużyć oszustowi ponownie do wzięcia „chwilówki” czy wypożyczenia sprzętu na nasze nazwisko.

Prośba o wypełnienie kwestionariusza na zewnętrznej stronie internetowej – w kwestionariuszu możemy zostać poproszeni o wpisanie serii i numeru dowodu osobistego, a akceptacja fałszywego kwestionariusza może skutkować koniecznością wprowadzenia np. płatnego SMS-a autoryzacyjnego.

Prośba o podanie danych do logowania do profilu sprzedawcy na Allegro – podanie takich informacji może skutkować kradzieżą danych osobowych oraz danych do naszego konta bankowego lub karty kredytowej, które mamy przypisane do profilu na Allegro.

Obowiązek przejścia płatnego szkolenia – żadna firma nie powinna wymagać od przyszłego pracownika przejścia jakiegokolwiek szkolenia przed podjęciem zatrudnienia, za które wymagana jest opłata z góry. Takie oszustwo prowadzi do utraty „założonych” pieniędzy.

Konieczność wykupienia pakietu wstępnego – najczęściej poszukujący pracy nie otrzymuje wspomnianego pakietu, a rzekomy pracodawca urywa kontakt.

Ogłoszenie o pracę, które zawiera liczne literówki i gwarantuje bardzo szybki zysk w krótkim czasie – odpowiedź na nie lub kliknięcie w załącznik może w najlepszym wypadku skutkować zainfekowaniem naszego systemu złośliwym wirusem, w najgorszym – zamieszaniem w pranie brudnych pieniędzy przez wykonywanie np. nadwyżek przelewów.

Konieczność wysłania SMS-a autoryzacyjnego – oszust wykorzystuje numer telefonu ofiary i np. dołącza go do płatnej usługi premium.

Wykonanie połączenia przez oszusta w celu przeprowadzenia fałszywej rozmowy rekrutacyjnej skutkuje wyłudzeniem bardzo wysokich opłat. O podobnym przypadku pisaliśmy w artykule: „Oddzwonienie na te numery może cię słono kosztować”.

Niestety to nadal nie zamknięta lista cech fałszywych ogłoszeń, które - przy próbie aplikowania, mogą skutkować przede wszystkim kradzieżą tożsamości. W ten sposób oszust może podjąć próbę wzięcia pożyczki, wypożyczyć samochód, sprzęt budowlany, podpisać umowę na świadczenie usług telekomunikacyjnych – więcej na ten temat pisaliśmy m.in. w artykule: „Wciągnięci w nie swoje długi. Tak kończą ofiary kradzieży tożsamości”, w którym na podstawie prawdziwej historii pokazywaliśmy, do czego mogą posunąć się oszuści.

Na co zwracać uwagę, szukając pracy

– W przypadku udostępnienia swoich danych na potrzeby rekrutacji do jakiejś firmy, należy przede wszystkim zachować zdrowy rozsądek – radzi Antoni Rzeczkowski z Komendy Głównej Policji.

Wyjaśnijmy, na co w szczególności zwrócić uwagę, aby nie naciąć się na oszusta. Policja radzi, żeby:

  1. Nie ufać osobom, które oferują bardzo atrakcyjne zarobki przy minimalnym nakładzie pracy – np. wykonywanie przelewów w zamian za prowizję. Często to oszustwo prania pieniędzy, którego stajemy się współsprawcą.
  2. Nie odpowiadać na e-maile, które trafiły do skrzynki ze spamem.
  3. Nie wysyłać swoich CV wzbudzającym podejrzenia firmom, które nie podały w ogłoszeniu nazwy przedsiębiorstwa.
  4. Nie pozostawać na kontakcie mailowym – wskazany jest kontakt telefoniczny, a później w osobisty w siedzibie firmy, a nie np. w samochodzie czy kawiarni.
  5. Zwrócić uwagę, czy firma podaje adres swojej siedziby, numery NIP, REGON, które mogą potwierdzić autentyczność ogłoszenia.
  6. Nie przesyłać skanów dowodu osobistego czy prawa jazdy.

Co zrobić, jeśli podczas szukania pracy czy procesu rekrutacyjnego zorientujemy się, że druga osoba próbuje nas okraść? Jeżeli podejrzewamy przestępstwo na poziomie ogłoszenia na portalu, należy zgłosić taki fakt jego administratorom. – Sprawdzamy każde zgłoszenie od użytkowników i jeśli doszło do naruszenia regulaminu, to konto nieuczciwego ogłoszeniodawcy blokujemy, a ofertę usuwamy. Gdy doszło do wyłudzenia danych osobowych, kierujemy poszkodowanego do najbliższego komisariatu, a potem już współpracujemy z organami ścigania, by pomóc w zidentyfikowaniu sprawcy przestępstwa – wyjaśnia Aleksandra Kubicka z serwisu ogłoszeniowego OLX, PR Manager Naspers Classifieds. 

Rzeczkowski z KGP radzi natomiast, aby każdy, kto ma podejrzenie, że jego dane mogą być wykorzystane w przestępczy sposób, zgłosił się do najbliższej jednostki policji. Za oszustwa wyłudzenia danych osobowych i pieniędzy grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.

W dobie coraz większej aktywności internetowych oszustów wiele może nas kosztować nawet niewinne wysłanie CV na adres rzekomego pracodawcy. Nie warto zamieszczać w nim danych z dowodu osobistego ani numeru PESEL, które mogłyby posłużyć do popełnienia przestępstw w naszym imieniu.   

Pracowniku, pracodawco - wiesz o sprawie, o której powinniśmy napisać? Powiadom redakcję: alert@bankier.pl

Weronika Szkwarek

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 banto

Jak widzę ogłoszenie o tych „naprawdę wysokich zarobkach przez internet” to mi się zbiera na śmiech :D Można zarabiać przez internet, jednak nie trzeba od razu oczekiwać niewiadomo jakich kokosów! Ja dorabiam sobie na wypełnianiu ankiet na epanel.pl i mam na jakieś swoje drobniejsze wydatki i tyle :p

! Odpowiedz
0 2 radoslavv

Problem polega tez na tym, ze ludzie nieuważnie czytają ogłoszenia o prace i przesyłają swoje dokumenty aplikacyjne bezrefleksyjnie. Moim zdaniem warto weryfikować, zwłaszcza te oferty kuszące bardzo wysokimi zarobkami. Tutaj http://slask-praca.pl/falszywe-ogloszenia-uwazaj/ tez macie info odnośnie tego, co powinno wzbudzić nasze podejrzenia.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
0 5 ~Znawca

NIE DA SIĘ JUŻ WZIĄĆ KREDYTU NA SAM SKAN DOWODU, ILE MAM JESZCZE POWTARZAĆ?! Dzisiaj są robione podwójne weryfikacje by dali pożyczkę, np trzeba wysłać na rachunek pożyczkodawcy 1 grosz z rachunku, który ma takie same dane jak te w dowodzie, co z kolei oznacza, że trzeba się na ten rachunek zalogować. Więc ja sobie mogę nawet na facebooka, wstawić skany dowodów, i niech wszyscy mają, ale dopóki nikt nie zna hasła do mojego konta bankowego, jestem spokojny

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 4 ~Znawca

Przy okazji jeszcze zapomniałem dodać, że w nowych dowodach nie ma już adresu zamieszkania, wtedy pożyczkodawca żąda jeszcze dodatkowe dokumenty potwierdzające adres. Generalnie nie da się już dziś wziąć pożyczki bez zalogowania się na własny rachunek i wysłania tej opłaty (1 grosz) potwierdzającej dane z dowodu (Imię i nazwisko). Bez tego bank nie udzieli Ci pożyczki, bank wyśle przelew z pożyczką tylko na to konto, z którego została wysłana groszowa opłata (Ta opłata jest oczywiście zwracana, zazwyczaj po tygodniu). Więc nawet jeśli ktoś ma tak samo na imię i nazwisko jak ja i ukradnie mój skan dowodu, robiąc opłatę ze swojego konta bankowego, to przecież będą ściągać hajs właśnie z konta bankowego tego gościa. Dopóki nie udostępniacie ludzie swoich haseł do kont bankowych nic wam nie grozi, sam brałem wiele pożyczek w wielu firmach i na sam skan dowodu się po prostu nie da.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~mhm odpowiada ~Znawca

„w nowych dowodach nie ma już adresu zamieszkania, wtedy pożyczkodawca żąda jeszcze dodatkowe dokumenty potwierdzające adres”
— nie wiem, jak z pożyczkami, ale karty kredytowe wyrabiałem bez potwierdzania adresu, wprawdzie przeważnie musiałem udowodnić dochody (choć też w sposób łatwy do potencjalnego podrobienia), ale w dwóch bankach po paru miesiącach od założenia konta udało się to zrobić z bankowości www bez dodatkowego potwierdzania. Oznacza to, że na podstawie danych skanu Twojego dowodu z facebooka można wyrobić dowód kolekcjonerski, założyć konto, a po 2–3 miesiącach kartę kredytową z limitem np. 30 k, za które komornik będzie ścigał Ciebie. Jedyny konkretny ślad po złodzieju to adres, który musiał podać w celu odbioru karty (chyba, że środki wypłaci bez karty, też są takie możliwości).

„Generalnie nie da się już dziś wziąć pożyczki bez zalogowania się na własny rachunek i wysłania tej opłaty ”
— w artykule powyżej jest też wspomniane, że od naiwniaków wyłudza się także wysłanie takiego przelewu, wprawdzie jeśli — jak piszesz — pożyczka zostanie przelana na to konto, to rzeczywiście złodziej z tego pożytku mieć nie będzie, ale pożyczka może mieć inną formę, a przede wszystkim: taki przelew może być użyty nie bezpośrednio do wzięcia pożyczki, a do założenia kolejnego konta (tutaj też wprowadzono ograniczenia, ale luki ciągle da się wykorzystać).

„nawet jeśli ktoś ma tak samo na imię i nazwisko jak ja i ukradnie mój skan dowodu, robiąc opłatę ze swojego konta bankowego, to przecież będą ściągać hajs właśnie z konta bankowego tego gościa”
— mylisz się, jeśli komornikowi za tamtego konta nic się ściągnąć nie uda, a dług jest na Ciebie, to od Ciebie będzie wymagał jego spłaty.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~noe odpowiada ~mhm

Dowód kolekcjonerski z twoim zdjęciem rozumiem. Wtedy bank może żądać nawet milionów, bo w żadnym sądzie nie wygra.

! Odpowiedz
0 0 ~mhm odpowiada ~noe

„Wtedy bank może żądać nawet milionów, bo w żadnym sądzie nie wygra.”
— ja zakładam, że tak czy inaczej niemal zawsze środki można odzyskać, ten rolnik, co mu komornik traktor zajumał, też chyba w końcu coś odzyskał?

Nie zmienia to faktu, że większość ludzi nie lubi chodzić po sądach, nie lubi mieć zablokowanego dostępu do środków ani komornika na karku — dlatego ja jednak przestrzegałbym przed umieszczaniem skanów swojego dowodu osobistego np. na facebooku. Ale każdy może robić co chce, żyjemy w wolnym kraju ;)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 3 ~Ciekawy

Teraz wszyscy ostrzegaj przed oszustwami na wnuczka, kopiowanie karty, skanowanie prawka i dowodu itp. - A DLACZEGO TAK PÓŹNO ? Kto skanował mój dowód gdy w banku prawie 8 lat temu chciałem dla dziecka załatwić kredyt studencki, kto dba i kontroluje bankomaty aby nie było tam kamerek i nakładek oszustów itp. Niejedna przychodnia czy prywatna placówka lekarska prosiła o podanie peselu (nie napiszę, że ordynarnie próbowała wyciągnąć te dane) w szybkich pytaniach w rejestracji klienta. Co z bankowym monitoringiem, że oszuści błyskawicznie instalują swoją oszukańczą listwę i kamerkę, a niektóre banki są ślepe i bezradne ? TYLKO pończocha ?!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl