Sprawdziły się zeszłotygodniowe zapowiedzi, zgodnie z którymi przełom kwietnia i maja miał przynieść obniżki cen na stacjach paliw. Benzyna i diesel potaniały średnio o 3-4 grosze na litrze. Co więcej, w najbliższych dniach ceny nadal mają spadać.


Według danych BM Reflex litr benzyny bezołowiowej kosztuje średnio 4,68 zł i jest o trzy groszy tańszy niż tydzień wcześniej. Olej napędowy potaniał o cztery grosze na litrze, do 4,51 zł/l. Niemniej jednak wciąż są to stawki o 37 groszy na litrze (w przypadku Pb95) i 56 gr/l (ON) wyższe niż rok temu. O 53 gr/l podrożał też autogaz, co w przypadku tego paliwa oznacza wzrost ceny aż o 33% rdr!
Niemniej jednak w krótkim terminie powinniśmy zaobserwować dalsze obniżki detalicznych cen paliw w Polsce. „Spadkowa tendencja na stacjach powinna być kontynuowana w najbliższych dniach. Docelowo, w pierwszym tygodniu maja, ceny detaliczne powinny spaść jeszcze co najmniej 10 groszy na litrze” – twierdzą analitycy BM Reflex.
Najtańsze paliwa kupują mieszkańcy Dolnego Śląska, gdzie litr Pb95 kosztuje średnio 4,63 zł, a oleju napędowego 4,44 zł. Najdrożej jest na Mazowszu, gdzie zakup litra benzyny wiąże się z wydatkiem 4,71 zł, a ON kosztuje średnio 4,58 zł.
Rynek detaliczny z pewnym opóźnieniem reaguje na zmiany cen hurtowych. A te maleją, ponieważ od dwóch tygodni spada cena ropy naftowej (z ponad 56 USD do 52 USD za baryłkę) i osłabia się dolar. Amerykańska waluta kosztuje niespełna 3,86 zł i osiąga najniższe ceny od pół roku, co obniża liczona w złotych koszty zakupu surowca do polskich rafinerii.
KK



























































