REKLAMA

Największy spadek indeksu ESI od 2011 r.

Ignacy Morawski2019-04-30 08:23główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData
publikacja
2019-04-30 08:23

Pisałem kilka dni temu o widocznym pogorszeniu nastrojów wśród przedsiębiorców, którego nie widać na razie w wynikach całej gospodarki. Do listy wskaźników koniunktury podążających w dół możemy dołączyć kolejny, dość ważny – wskaźnik koniunktury Komisji Europejskiej (ESI – European Sentiment Indicator).  

Największy spadek indeksu ESI od 2011 r.
Największy spadek indeksu ESI od 2011 r.
/ YAY Foto

W kwietniu indeks ten w przypadku Polski zanotował największy miesięczny spadek od grudnia 2011 r. Choć jego poziom jest oczywiście wciąż dużo, dużo wyższy niż siedem lat temu.

ESI dla Polski wyniósł w kwietniu 101,1 pkt, wobec 104,8 pkt w marcu. W szczycie koniunktury na początku zeszłego roku indeks wynosił ok. 110 pkt, a w dnach recesji w (2009, 2013 r.) ok. 80 pkt, jesteśmy więc dziś znacznie bliżej szczytu niż dołka.

Indeks wskazuje na spowolnienie wzrostu gospodarczego z ok. 5 do ok. 3,5 proc. Widać to na wykresie poniżej.

fot. / / SpotData


Choć oczywiście na razie dane z realnej gospodarki nie sugerują, by grany był taki scenariusz, a prognozy wzrostu PKB na ten rok wciąż są bliższe 5 niż 3,5 proc. To jest ta dywergencja, na którą zwracałem parę razy uwagę – nastroje w biznesie słabną, a aktywność jest wciąż wysoka. W końcu musi nastąpić jakiejś dostosowanie – albo nastroje się poprawią, albo aktywność gospodarcza „przysiądzie”. To, co w tym momencie niepokoi najbardziej, to załamanie w światowym handlu widoczne na przełomie 2018 i 2019 r. Wątpliwe jest, by nie dotknęło ono w jakiś sposób polskich firm.

Wniosek? Spowolnienie gospodarcze na świecie jest odczuwalne w Polsce. Nawet jeśli jeszcze nie widać go w PKB, to odczuwają je przedsiębiorcy, wpływa to już na ich subiektywny ogląd rzeczywistości. 

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Inwestor Wojtek: Tęsknym wzrokiem patrzę w gwiazdy. I na spółki kosmiczne
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData

Pomysłodawca projektu i szef zespołu SpotData. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez "Rzeczpospolitą" i Narodowy Bank Polski. W 2017 roku znalazł się na liście New Europe 100, wyróżniającej najbardziej innowacyjne osoby Europy Środkowej, publikowanej przez „Financial Times”. W 2019 r. wyróżniony przez ThinkTank jako jeden z 10 ekonomistów najbardziej słuchanych przez polski biznes. W tym samym roku projekt SpotData, który założył, został nominowany do nagrody GrandPress Digital. Absolwent ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj premię
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj premię

Komentarze (5)

dodaj komentarz
raficus
Cóż, trudno żeby gospodarka i handel rósł z roku na rok. Giełdowe i handlowe wachania są czymś zupełnie normalnym. Inteligentni inwestorzy będą mogli wyciągnąć wnioski z tych i pomnożyć swój kapitał.
psokal
Cóż, trudno żeby przedsiębiorcy ucieszyli się na wieść ze to właśnie oni sfinansują prezenty od pana Kaczyńskiego dla narodu.
tomwak
Przy ich pensjach 10-20K te 0,5k to i tak pikuś. To tylko jedna wycieczka mniej w tatry na narty. Też mi zmartwienie.
zzibi2 odpowiada tomwak
załóż firmę i ciesz się swoimi 10-20K jak podałeś
matpoz1 odpowiada tomwak
Nie masz pojęcia o czym piszesz, jak by faktycznie były powszechne takie dochody z działalności gospodarczej to każdy by prowadził własny biznes.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Ważne linki