Kowalczyk: Jedna trzecia wnioskodawców w "Czystym powietrzu" ubiega się o 90 proc. dotacje

Jedną trzecią wniosków o pomoc finansową w ramach programu antysmogowego Czyste powietrze złożyły osoby ubiegające się o najwyższą, 90-proc. dotację - poinformował w środę minister środowiska Henryk Kowalczyk.

Szef MŚ podczas debaty "W drodze po czyste powietrze i lepszy klimat" - zorganizowanej z okazji Światowego Dnia Środowiska - zapewnił, że poprawa jakości powietrza jest dla niego priorytetem.

Przypomniał, że we wrześniu ub.r. uruchomiono program antysmogowy Czyste powietrze, w którego ramach można otrzymać dotacje i pożyczki na wymianę pieców grzewczych i przeprowadzenie termomodernizacji. Budżet programu na 10 lat to ponad 100 mld zł, a jego celem termomodernizacja ponad 3 mln domów jednorodzinnych i tym samym likwidacja niskiej emisji z nich pochodzącej.

"Perspektywa 10 lat postawi nas w zupełnie innym miejscu, nastąpi znacząca redukcja emisji pyłów zawieszonych PM2,5 i PM10" - ocenił szef resortu środowiska.

Minister poinformował, że dotąd w ramach programu złożono ok. 55 tys. wniosków o dofinansowanie; ok. 15 tys. wniosków jest zakwalifikowanych do przyznania pomocy finansowej; kilkanaście tysięcy umów zostało już podpisanych z beneficjentami. Najliczniejszymi beneficjentami są osoby najuboższe.

"Program dotyczy również mieszkańców dotkniętych ubóstwem energetycznym. Zróżnicowanie od 90 proc. dotacji dla najuboższych do 30 proc. dla bardziej zamożnych powoduje, że nikt z tego programu nie będzie się czuł wykluczony. Realizacja tego programu pokazuje, że to grupa o najniższych zarobkach jest w tej chwili najliczniejszą grupą wnioskodawców. Jedna trzecia wniosków dotyczy grupy ubiegającej się o dofinansowanie w wysokości 90 proc." - powiedział.

Wysokość pomocy finansowej w programie zależy od zamożności. W przypadku dochodu do 600 zł na osobę w gospodarstwie domowym przypada najwyższa 90 proc. kwota dotacji. W "widełkach" od 1401 do 1600 zł na osobę, dotacja wynosi 30 proc. Dotacje uzupełniane są pożyczkami. Dla osób najzamożniejszych przewidziana jest termomodernizacyjna ulga podatkowa.

Kowalczyk zachęcał samorządy, by aktywnie włączyły się w realizację programu Czyste powietrze, nie tylko organizacyjnie, ale również i finansowo.

Matthew Billot z UN Environment (agendy ONZ-owskiej realizującej działania środowiskowe i monitorującej stan środowiska na świecie) zaprezentował podczas debaty część wniosków z najnowszego raportu Global Environment Outlook opublikowanego w marcu br. Raport wydawany jest co pięć lat. Dokument odnosi się również do zanieczyszczenia powietrza.

Billot wyjaśnił, że głównymi zagrożeniami dla środowiska na Ziemi będą m.in. zmiany klimatyczne, zanik bioróżnorodności, degradacja gleb, zanieczyszczenie powietrza, coraz większa presja na ekosystemy morskie i lądowe czy marnotrawstwo żywności.

Odnosząc się do smogu ekspert wskazał, że złej jakości powietrze przyczynia się do przedwczesnej śmierci kilku milinów ludzi na świecie. Narażone są głównie dzieci oraz osoby starsze. Dodał, że w Polsce to ponad 44 tys. przedwczesnych zgonów rocznie.

Przedstawiciel UN Environment podkreślił, że w 2050 r. na naszej planecie będzie mieszkać od 9 do 10 mld ludzi. Wzrośnie zatem zapotrzebowanie na energię (nawet o 30 proc.), żywność, dostęp do wody pitnej. W przypadku energii konieczna będzie szybsze przejście ze źródeł kopalnych na odnawialne (m.in. fotowoltaikę). Billot wskazał, że obecnie ok. 2,7 mld ludzi na Ziemi korzysta z "tradycyjnych" paliw do ogrzewania czy gotowania żywności. Dodał, że wyzwaniem będzie zwiększenie efektywności energetycznej budynków, co pozwoli zaoszczędzić energię bądź mniej jej wyprodukować.

W przypadku żywności, ekspert wskazał, że w perspektywie kilkudziesięciu lat grunty orne będą musiały się powiększy o 50 proc., by móc wykarmić całą populację. Zwrócił uwagę, że popularne obecnie monokultury zwiększyły wydajność pól lecz zaburzyły bioróżnorodność. Z produkcją żywności wiąże się jej marnowanie. Billot zaznaczył, że nawet 1/3 produkcji jest marnowana np. przez złe magazynowanie żywności. W raporcie ONZ zaleca m.in. "przestawienie" się ludności na diety bezmięsne.

Autorzy raportu odnosząc się do migracji i urbanizacji zalecają przeprowadzenie strategicznych inwestycji na obszarach wiejskich, by zatrzymać tam ludzi oraz wzywają do pilnych działań w sprawie przeciwdziałania zmianom klimatycznym i zanieczyszczania mórz plastikiem.

W raporcie czytamy ponadto, że działania łagodzące zmiany klimatu, które mają pozwolić osiągnąć cele Porozumienia Paryskiego kosztować będą 22 bln dol. Mimo tak dużych środków, agenda ONZ przekonuje, że warto zainwestować takie pieniądze, gdyż korzyści zdrowotne wynikające ze zmniejszenia zanieczyszczeń powietrza i emisji gazów cieplarnianych pozwolą zaoszczędzić 54 bln dol. (PAP)

autor: Michał Boroń

mick/ amac/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne