GDDKiA dostała osiem ofert w przetargu na naprawę ponad trzykilometrowego fragmentu autostrady A1 na wysokości miejscowości Dobieszowice (Śląskie). To jedno z najbardziej uszkodzonych miejsc na 16-kilometrowym odcinku Pyrzowice-Piekary Śląskie.


Przetarg na pierwszy etap remontu autostrady A1 między Pyrzowicami i Piekarami Śląskimi, katowicki oddział Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad ogłosił w październiku 2025 r. To początek działań, które mają wyeliminować deformacje nawierzchni i korpusu drogowego, powstałe wskutek pęcznienia jednego z materiałów użytych do budowy.
Chodzi o część 16-kilometrowego odcinka A1, na którym obowiązują ograniczenia prędkości do 80 km/h ze względu na silne pofałdowanie nawierzchni. W ostatnich latach charakterystyczne nierówności doczekały się potocznego określenia „fale Dunaju”. Remont ma na celu przywrócenie właściwych parametrów autostrady na co najmniej następne 30 lat.
Jak przekazała w środę Dyrekcja, wszyscy oferenci zmieścili się w budżecie wynoszącym 63,1 mln zł. Ofertę z najniższą ceną złożyło konsorcjum firm Colas Polska i Antex II (36,4 mln zł), a z najwyższą firma Trakcja (59,3 mln zł). Obecnie oferty są analizowane pod względem zgodności z wymaganiami i zakresem planowanych prac.
Zamawiany teraz pierwszy etap remontu ma objąć ponad 3-kilometrowy odcinek jezdni w kierunku Piekar Śląskich, zaczynający się ok. 150 m za wiaduktem w ciągu ul. Kościuszki w Siemoni, a kończący się na wysokości MOP Dobieszowice Zachód.
Zgodnie z opisem zamówienia, GDDKiA przewiduje całkowitą rozbiórkę konstrukcji nawierzchni wraz z warstwą mrozoochronną i górną częścią nasypu drogowego. Nowa konstrukcja zostanie wykonana w technologii bitumicznej z zastosowaniem warstwy antypoślizgowej z piasku równoziarnistego, geomembrany uszczelniającej oraz geomateraca z kruszywa stabilizowanego georusztem.
Taka technologia robót ma zabezpieczyć autostradę przed przedostawaniem się wody opadowej i roztopowej do korpusu drogi.
Dodatkowo Dyrekcja planuje wymianę i remont elementów systemu odwodnienia, przebudowę kanalizacji deszczowej, odtworzenie krawężników, wpustów, oznakowania poziomego i pionowego, a także montaż nowych barier ochronnych.
Roboty budowlane prowadzone będą na podstawie opracowanej ekspertyzy naukowej, programu naprawczego oraz dokumentacji przetargowej dla naprawy autostrady A1. Prace projektowe w tym zakresie zrealizowała firma Trakt z Katowic we współpracy z Politechniką Śląską.
O przygotowaniach do pierwszego przetargu ws. naprawy uszkodzonego odcinka autostrady A1 informował w maju ub. roku premier Donald Tusk. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak podał wówczas, że szacunkowy koszt naprawy obu jezdni przekracza 700 mln zł. W środę GDDKiA podtrzymała ten szacunek.
Remont pierwszego fragmentu A1 Pyrzowice – Piekary Śląskie ma być częścią szerszego programu przywracania pełnej sprawności technicznej autostrady A1. W kolejnych etapach planowane są dalsze prace naprawcze na pozostałych fragmentach trasy.
Cała naprawa będzie dotyczyła 16-kilometrowego odcinka autostrady A1 Piekary Śląskie – Pyrzowice; do tego dochodzi zbudowany równolegle 300-metrowy odcinek drogi ekspresowej S1 w obszarze węzła Pyrzowice-Lotnisko. Wykonawcą w latach 2009-12 był Budimex w konsorcjum z Mostostalem Warszawa. Budowa kosztowała 1,5 mld zł.
Okres gwarancyjny już się zakończył. Nierówności, które pojawiały się w okresie gwarancyjnym, były przez wykonawcę naprawiane. Obecne uszkodzenia muszą zostać naprawione przez GDDKiA w ramach własnych środków. W ostatnich latach okresowo niwelowano tam największe, narastające ciągle nierówności.
W 2021 r. GDDKiA podjęła działania mające pomóc w określeniu zakresu ekspertyzy i opracowania programu naprawczego (wykonano wówczas m.in. odwierty do badań geologicznych). W styczniu 2023 r. GDDKiA zamówiła w firmie Trakt za 9,6 mln zł ekspertyzę uszkodzonej nawierzchni z programem naprawczym oraz dokumentację dla naprawy zarówno infrastruktury drogowej, jak i obiektów inżynierskich. (PAP)
mtb/ mrr/






















































