Co trzeci mandat w Polsce nieopłacony

757 mln zł – tyle na koniec 2018 r. wynosił dług Polaków z tytułu niezapłaconych mandatów. To dwukrotnie więcej niż dwa lata wcześniej. W dalszym ciągu mandatu dobrowolnie nie płaci co trzeci ukarany, m.in. przez opieszałość policji – wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli.

Na tę kwotę złożyło się 6,65 mln niezapłaconych mandatów, z czego tylko jedna trzecia – 2,09 mln została nałożona w 2018 r. Postępowaniem egzekucyjnym zostało objętych 1,19 mln mandatów. bór należności wciąż jednak kuleje, ponieważ aż 1,14 mln postępowań egzekucyjnych dotyczyło mandatów z 2016 r.

Co trzeci mandat nieopłacony

Z roku na rok spada jednak kwota nowych należności z tytułu mandatów, które nie wpływają do budżetu. W 2018 r. było to 116,4 mln zł z 538 mln zł (22,6 proc.), podczas gdy jeszcze w 2016 r. nieopłacany był średnio co drugi mandat.

Według raportu NIK, pomimo rosnącej liczby wysyłanych upomnień i wszczynanych postępowań egzekucyjnych, ściąganie należności nadal kuleje. Przedawnieniem, które upływa po trzech latach, pod koniec 2018 r. zagrożone było nawet 1,9 mln mandatów.

Wartość nałożonych i nieopłacanych mandatów (2016-2018)

Rok

Mandaty wystawione [w mln zł]

Mandaty opłacone [w mln zł]

Mandaty nieopłacone [w mln zł]

Odsetek nieopłaconych mandatów [w proc.]

2016

771,6

393,3

378,3

49,0

2017

800,3

538,0

262,3

32,8

2018

514,2

397,8

116,4

22,6

Źródło: Najwyższa Izba Kontroli

W 2018 r. postępowaniami egzekucyjnymi objęci byli posiadacze ponad 1 mln nieopłaconych mandatów (15,6 proc.). Upomnienia dotarły do 2 mln dłużników (30,4 proc.), a pisma informacyjne, które są pierwszym krokiem na drodze do odzyskania należności otrzymało 80 proc. zalegających z karami.

(fot. NIK / )

Zbyt mało urzędników?

Spać spokojnie, w opinii NIK, mogli posiadacze mandatów na kwotę niższą niż 116 zł, których ściąganie było dla urzędu skarbowego nieopłacalne. I tak w zaległościach na koniec 2016 r. z tytułu 2,8 mln niezapłaconych mandatów 2,1 mln spraw (76 proc.) na kwotę 162,8 mln zł dotyczyło właśnie zaległości poniżej 116 zł.

Ponadto, upomnienia jak i postępowania egzekucyjne obejmujące zaległości z mandatów nie były na bieżąco sporządzane i przekazywane do odpowiednich organów. W 68 proc. spraw tytuły wykonawcze, pozwalające rozpoczynać egzekucje były bowiem wystawiane później niż dwa lata od ujęcia mandatu w ewidencji wierzyciela.

Kontrolerzy stwierdzili też zaniechanie objęcia tytułami egzekucyjnymi 45 proc. niewyegzekwowanych na koniec 2018 r. zaległości z mandatów wystawionych w 2016 r. Oznaczało to, że 746 tys. grzywien w kwocie blisko 114 mln zł nie było dochodzonych w drodze egzekucji, pomimo iż od nałożenia mandatu upłynęło nie mniej niż dwa lata. Tymczasem z ustaleń poprzedniej kontroli NIK wynikało, że w  latach 2011-2012 odsetek zaległości dotyczący nie objętych tytułami mandatów starszych niż 18 miesięcy wynosił 0,04 proc.

Jak stwierdzili kontrolerzy NIK, na kiepską skuteczność w ściąganiu mandatów, pomimo reorganizacji systemu, wpływ mogła mieć zwłaszcza niewystarczająca liczba pracowników Pierwszego Urzędu Skarbowego w Opolu, który od 2017 r. odpowiada za ściąganie należności z mandatów w całym kraju.

Policji się nie spieszy

Na problemy ze ściągalnością mandatów wpływ – zdaniem kontrolerów NIK – miała także opieszałość policjantów, którzy wystawiają ponad 95 proc. mandatów. Główną winą funkcjonariuszy było zwlekanie z wprowadzaniem należności do systemu.

W 2016 r. w wymaganym terminie 7 dni do systemu wprowadzono raptem 1 proc. mandatów, a ponad 5 proc. kar znalazło się w nim po upływie… roku. 

Mandatowi rekordziści

Czy otrzymywanie mandatu co drugi dzień jest możliwe? Według raportu NIK jak najbardziej. Liczbę 500 otrzymanych mandatów w latach 2016-2018 przekroczyły cztery osoby. Rekordzista został w tym czasie ukarany mandatami na 147 tys. zł.

Marcin Kaźmierczak

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
25 32 marianpazdzioch

Polska coraz bardziej zaczyna przypominać Włochy. Nie pod względem dobrobytu oczywiście, a organizacji "państwa".

! Odpowiedz
40 19 sammler

Jako kierowca popieram nie tylko zwiększenie efektywności egzekucji mandatów, ale przede wszystkim podniesienie ich wysokości. 500 zł za kolizję drogową czy przekroczenie prędkości o ponad 50 kmh to zdecydowanie mało.

Jestem przeciwnikiem uzależniania wysokości mandatów od dochodów (bo przewinienie ma ten sam kaliber, niezależnie od tego, czy ktoś zarabia 5.000 czy 50.000), ale stawki mandatów powinny zostać podniesione do 500-5.000 zł. Polaków nic tak nie cywilizuje, jak konieczność sięgnięcia do kieszeni.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 24 zenonn

Dokuczliwość mandatu 50 zł jest inna dla właściciela źle zaparkowanego lanosa, a inna dla właściciela Ferrari Pininfarina

! Odpowiedz
10 16 sammler odpowiada zenonn

Domyślam się (nie mam ani jednego, ani drugiego pojazdu). I co z tego?

Kara nie ma być dokuczliwa, tylko sprawiedliwa. Składową tej sprawiedliwości jest to, że wszyscy jesteśmy przez prawo traktowani tak samo. Czyli jeżeli wjadę ci w tyłek AMG GT 63S, to powinienem ponieść taką samą karę jak ten, kto zrobi ci to pełnoletnim BMW E36. Bo jednak dopuściliśmy się tego samego (umownie) wykroczenia i powinniśmy zostać tak samo ukarani.

"Dokuczliwości" nie należy szukać w państwowym wymiarze sprawiedliwości. Kierowca tego AMG i tak jej doświadczy - wzrost OC/AC będzie miał wyższy niż wartość całego tego BMW, w które uderzy. Ale nie powinien jej doświadczać z ramienia tzw. wymiaru sprawiedliwości. Temida jest - przypominam - ślepa.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 11 sammler odpowiada zenonn

A już pomijam rzecz chyba oczywistą, która ma więcej wspólnego z praktyką niż z teorią: bieżące dochody wcale nie muszą świadczyć o zamożności. Dochody a majątek to dwie różne kwestie. No i bezrobotnych byłoby trudno karać.

! Odpowiedz
0 5 masekrut555 odpowiada zenonn

Tak, a każde kolejne wyrobienie magistra powinno skutkować podwyżką wynagrodzenia, mimo, że będziesz dalej pracował w tym samym miejscu i wykonywał tę samą robotę... ciekawe.

! Odpowiedz
2 5 wwojtekw

Płacą ci za te teksty? Piszesz, że jesteś kierowcą, a z treści wynika, że za wiele to nie jeździsz...

! Odpowiedz
0 0 sammler odpowiada wwojtekw

Tak, płacą. W bitcoinach. A jeżdżę tylko tramwajem.

Czy twoje, niewątpliwie ograniczone, horyzonty myślowe nie dopuszczają myśli, że są na świecie dojrzali kierowcy, którzy mają dość chamstwa drogowego tzw. posiadaczy prawa jazdy (bo na pewno nie kierowców)? Masz coś przeciwko karom? Jak ci któryś mistrz kierownicy rozjedzie żonę czy dziecko, to wyślesz mu podziękowania na ozdobnej papeterii?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 13 samsza

Zamiast gonić delikwentów opłacać mandaty z kont emerytalnych ZUS-u. Jak taki zobaczy, że np. wpłacił 558zł z haraczem 228 + 47 i mu ubyło z zobowiązań państwa to się 2x zastanowi. Nawet obecnym emerytom można przeliczyć świadczenia po obniżeniu zobowiązań o wartość mandatu.

! Odpowiedz
16 16 pomorzaninm

a PIS przeglosowal 13 emeryture kosztującą pracujących 10mld zl rocznie .. to są koszty !!! ...
mandaciki to pikus ...

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Kalkulator odsetek

Aby obliczyć wartość odsetek, podaj kwotę zaległości oraz zakres dat.

? Odsetki ustawowe nalicza się od dnia, gdy zobowiązanie staje się wymagalne. Jeżeli spłata miała nastąpić 10-tego, to odsetki naliczane są od 11-tego.
? Data kiedy zobowiązanie będzie regulowane. Jeżeli przypada na dzień ustawowo wolny od pracy, to należy wpisać datę pierwszego kolejnego dnia roboczego.
? Stawkę obniżoną do wysokości 75% stawki podstawowej stosuje się tylko do zaległości powstałych po 1 stycznia 2009 roku. Odsetki w obniżonej stawce pobiera się, gdy podatnik złoży korektę zeznania i w ciągu 7 dni od niej wpłaci zaległość.