Cel uświęca środki. Poradnik menedżera

Menedżer zarządzający firmą powinien być chytry jak lis i groźny jak lew. Dla kierowników zachować rozdzielanie projektów, a dla siebie dzielenie premii. Danego słowa dotrzymywać zawsze - gdy to mu się opłaci.

Oto poradnik dla współczesnego szefa. Autorem oryginalnych porad był żyjący w XV w. Florentczyk Niccolò Machiavelli.

W jaki sposób menedżerowie powinni dotrzymywać słowa

Każdy rozumie, że byłoby rzeczą dla menedżera chwalebną dotrzymywać słowa i postępować w życiu szczerze, a nie podstępnie. Jednak doświadczenie naszych czasów uczy, że tacy menedżerowie dokonali wielkich rzeczy, którzy mało przywiązywali wagi do dotrzymywania słowa i którzy chytrze potrafili usidłać mózgi ludzkie, a w końcu wzięli przewagę nad tymi, którzy zaufali ich lojalności.

Otóż mądry szef nie może ani powinien dotrzymywać słowa, jeżeli takie dotrzymywanie przynosi mu szkodę i gdy zniknęły przyczyny, które spowodowały jego przyrzeczenie. Zapewne gdyby wszyscy ludzie byli dobrzy, ten przepis nie byłby dobry, lecz ponieważ są oni nikczemni i nie dotrzymywaliby tobie wiary, więc ty także nie jesteś obowiązany im jej dotrzymywać.

A nigdy nie braknie menedżerowi przyczyn prawnych, by upiększyć kłamstwo. Lecz konieczne jest umieć dobrze tę naturę upiększać i być dobrym kłamcą i obłudnikiem; ludzie tak są prości i tak naginają się do chwilowych konieczności, że ten, kto oszukuje, znajdzie zawsze takiego, który da się oszukać.

Jak należy wystrzegać się pochlebców

Nie chciałbym pominąć ważnego przedmiotu i błędu, przed którym trudno uchronić się menedżerom. Mam na myśli pochlebców, których pełne są firmy. Rozumny menedżer powinien wybrać w swojej firmie mądrych ludzi i jedynie tym dać swobodę mówienia sobie prawdy, i to tylko w tych rzeczach, o które zapyta ich. Poza tymi niech nie słucha nikogo, trzyma się rzeczy raz rozważonej i będzie stanowczym w swych decyzjach.

Otóż menedżer nie powinien radzić się zawsze, lecz tylko wtedy, gdy sam chce, a nie wtedy, gdy ktoś inny chce; powinien również odebrać każdemu ochotę do występowania z radą, gdy o nią nie pyta. Dobre rady, od kogokolwiek pochodzące, powinny wynikać z mądrości menedżera, a nie mądrość menedżera z dobrych rad.

Za co chwali się lub gani ludzi

Pozostaje rozważyć, w jaki sposób powinien menedżer odnosić się do pracowników. Wielu wyobrażało sobie takie firmy, jakich w rzeczywistości ani nie widzieli, ani nie znali; wszak sposób, w jaki się pracuje, jest tak różny od tego, w jaki się pracować powinno.

Człowiek, który pragnie zawsze i wszędzie wytrwać w dobrem, paść koniecznie musi między tylu ludźmi, którzy nie są dobrymi. Otóż niezbędnym jest dla menedżera, który pragnie utrzymać się, aby potrafił nie być dobrym i zależnie od potrzeby posługiwał się lub nie posługiwał dobrocią.

Skoro bowiem ta grupa - czy to będzie załoga, czy kierownicy - której, jak ci się zdaje, potrzebujesz, aby się utrzymać, jest zepsuta, wtedy wypada ci iść za jej kaprysem i dogadzać jej; w innym bowiem razie na złe wychodzą ci dobre dzieła.

Jako należy unikać ściągania na siebie pogardy i nienawiści

Niech menedżer stara się unikać tych rzeczy, które by uczyniły go nienawistnym i pogardzanym. Gdy tylko tego uniknie, osiągnie swój cel i żaden inny zarzut nie będzie dlań niebezpieczny. Nienawistnym czyni menedżera przede wszystkim chciwość i porywanie się na mienie i cześć pracowników, tego więc powinien unikać, bo ogół pracowników pracuje zadowolony, byle tylko nie nastawać na ich mienie i cześć.

Popada menedżer w pogardę, gdy uważa się go za zmiennego, lekkiego, zniewieściałego, tchórzliwego i wahającego się, tego więc powinien wystrzegać się, jak żeglarz rafy, i usilnie starać się, by w jego czynnościach widziano wielkość, dzielność, powagę i siłę, a co się tyczy spraw pracowników – dążyć do tego, by jego wyrok był nieodwołalny i by on sam wyrobił sobie wśród załogi taką opinię, żeby nikt nie pomyślał o oszukaniu go ani o podejściu.

Jak należy unikać spisków

Przeciw temu, kto jest szanowany, bardzo trudno spiskować i trudno napadać na niego, ponieważ widzi się w nim człowieka znakomitego i przez swoich szanowanego. Bowiem menedżer musi mieć dwie troski, jedną wewnętrzną, odnośnie do swych pracowników, drugą zewnętrzną, odnośnie do konkurencji; przed tymi ostatnimi obroni się dobrymi wynikami i dobrymi kolegami, a nigdy nie braknie mu dobrych kolegów, ilekroć będzie miał dobre wyniki.

Natomiast co do pracowników, musi menedżer obawiać się, nawet gdy sprawy zewnętrzne są w spokoju - by nie spiskowali potajemnie; przed tym zaś zabezpieczy się dostatecznie, unikając nienawiści i lekceważenia tudzież starając się, by załoga była z niego zadowolona.

Tekst na podstawie „Księcia” Niccolò Machiavellego
Wybór fragmentów i adaptacja: Jarosław Ryba, Bankier.pl

j.ryba@bankier.pl

Jarosław Ryba

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~Mike

i czemu nie zostales managerem? Moglbys wreszcie poprawic ten wizerunek.

! Odpowiedz
0 0 ~abc

Mike, bardzo dobre pytanie... Na każdym forum możesz się dowiedzieć, że politycy, menadżerowie, kierownicy, dyrektorzy to sami skończeni kretyni... Tak się zastanawiam kiedy ci geniusze z forum odpowiedzą sobie właśnie na to proste pytanie - skoro mój szef jest głupi a ja jestem mądry, to czemu to on rządzi mną a nie ja nim... Po prosty moi drodzy frustraci nie jesteście w praktyce tacy mądrzy jak wam się wydaje, a wasz szef nie jest taki głupi na jakiego wygląda. Aha, nie piszcie mi o znajomościach itp. bo komuna się skończyła i nikt w poważnej firmie nie zatrudni kumpla, bo od pracy tego kumpla zależy często jego premia - a kasa czyni cuda...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~oko odpowiada ~abc

komuna siedzi w glowach bardziej niez ci sie wydaje,ja tez znam kierownikow i menedzerow ktorzy sa niekompetentni a stanowisko maja przez zasiedzenie sie w fiirmie pare ladnych lat

! Odpowiedz
0 0 ~wwff odpowiada ~abc

Nie o to chodzi. Nie zrozumieliście wypowiedzi.To są ludzie bardzo sprytni, inteligentni, wykształceni i zazwyczaj także pracowici (przykładowo przebywają w firmie dużo dłużej niż 8 h, żyją z telefonem, nie mają własnego życia prywatnego ). Tyle że swojej władzy nie zawsze używają dla dobra wyższego).

Znam wielu managerów, którzy z wielkim poświęceniem pracowali dla dobra firmy, ale w każdym przypadku wiązało się to z ryzykowaniem własnymi pieniędzmi, czyli po prostu byli jednocześnie właścicielami. I taką postawę bardzo cenię.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~lol odpowiada ~abc

z mojego doświadczenia wynika, że managerowie to najczęściej są osoby nieprzeciętnie uzdolnione, tyle że w kierunku 1) pokazywania i udowadniania, że są ważniejsi i mądrzejsi od innych (tych niżej od nich oczywiście), 2) że wszystkie sukcesy to ich zasługa, a za porażki winny jest ktoś inny, 3) podlizywania się wyższym stanowiskom i wykonywanie każdych nawet najgłupszych poleceń (na zasadzie oczywiście zrzucenia tego niżej), 4) lawirowania i kręcenia byle utrzymać stołek albo najlepiej awansować. Odnośnie kompetencji potrzebnych do efektywnego zarządzania ludźmi niżej w drabinkach stanowiskowych to różnie bywa, z reguły gorzej. Poza tym jak ktoś słusznie zauważył: obecnie często w prywatnych firmach z kapitałem zagranicznym ludzie siedzą wysoko przez zasiedzenie "bo pracuje już 10 czy 15 lat w tej firmie" (szczególnie dotyczy firm z kapitałem niemieckim gdzie takich pracowników się nie zwalnia, chyba że bardzo narozrabiali). A kolejne osoby zatrudniane są już często "po znajomości" i ani się obejrzymy mamy 50% niekompetentnych lub niepotrzebnych pracowników. Oczywiście są na tyle zdolni, że jak przychodzi do zwolnień to lecą najpierw ci ambitni i kompetentni, bo "wiecznie są niezadowoleni" i "ciągle im coś przeszkadza w firmie i w kierownictwie" :) Dla ciekawych proponuję poszukać w internecie "Bajki o mrówku"

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~wwff

Pudło. Machiawelli zalecał stosowanie swoich metod, ale dla dobra państwa. Jakby nie było, to cel wyższy.

To, o czym mówi artykuł, to wypisz wymaluj nasza rzeczywistość, zarówno w rządzeniu państwem, jak i w biznesie. Tyle że taki manager/polityk nie zawsze działa w interesie firmy/państwa. Zazwyczaj "gra na siebie".

Myślice, że w korporacjach nie ma prywaty? Kiedy właściciel śpi sobie za Wielką Wodą...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~nieswietypracownik

mialem kilku menagerow bezposrednio nad soba, kazdy byl taki sam:
- oszukiwanie na nadgodzinach
- ciagle narzekanie, ze nie maja kasy i sa tacy biedni...
- bezczelne oklamywanie pracownika, np. mowienie, ze pracownik czegos nie robi, gdy w rzeczywistosci robi to odkad byl zatrudniony
- pomniejszanie lub nie zauwazanie osiagniec
- zwalanie winy za swoje bledy na pracownika
- panika w oczach i nagla zmiana postawy wobec podwyzek gdy zwalnia sie polowa zalogi i zatrudnia u konkurencji, ale na to bylo za pozno

kazdego szczerze nienawidzilem, jak najwiekszego wroga, kazde potkniecie menagera wywolywalo nieprzebrany przyplyw radosci, kazda choroba byla powodem do swietowania

Pokaż cały komentarz !

Kalendarium przedsiębiorcy

  • Termin zapłaty zaliczki na podatek dochodowy przez osoby prawne.

    Zapłata zryczałtowanego podatku dochodowego od przychodów ewidencjonowanych.

  • Rozliczenie podatku od towarów i usług za poprzedni miesiąc - VAT 7.

    Podatnicy podatku akcyzowego rozliczają akcyzę.

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl