BDO - czy można wypisać się z bazy?

Znaczna część przedsiębiorców, nad którymi do tej pory wisiało widmo obowiązkowego wpisu do bazy danych o odpadach, nie musi go dokonywać. Eksperci mają wątpliwości, czy przepisy pozwalają w związku z podwyżką limitów wypisać się z bazy - czytamy w piątkowym "DGP".

(fot. degetzica / Shutterstock)

Jak napisano w artykule, "ostatnie dni roku były czasem niepewności dla wielu przedsiębiorców, a to z powodu zamieszania związanego z Bazą Danych o Produktach i Opakowaniach oraz Gospodarce Odpadami (BDO)".

"Do końca nie było wiadomo, kto będzie musiał wpisać się do tego elektronicznego rejestru. +Lekarz, fryzjer, fizjoterapeuta, mechanik samochodowy, sklepikarz, kosmetyczka – oni wszyscy powinni wpisać się do BDO+ – pisały media za resortem środowiska, ostrzegając przy tym, że w przeciwnym razie przedsiębiorcom grozi paraliż działalności, bo nikt nie odbierze od nich odpadów innych niż komunalne. Tak wynikało z interpretacji przepisów i Ministerstwo Klimatu nie prostowało tych wiadomości" - podał "DGP".

Jak dodano, "przełom przyszedł na zaledwie dwa tygodnie przed końcem roku". "Wprawdzie Ministerstwo Klimatu nie zdecydowało się na odłożenie wejścia w życie przepisów, argumentując, że nie ma potrzeby, bo wszystko jest już gotowe i będzie działać sprawnie, ale zaproponowało zwiększenie od 1 stycznia 2020 r. limitów odpadów wytworzonych przez przedsiębiorców w ciągu roku, stanowiących wartość graniczną, od której należy prowadzić ewidencję. W praktyce oznacza to zmniejszenie liczby podmiotów, które mają obowiązek wpisu do bazy danych o produktach i opakowaniach" - podkreślono.

Wskazano, że "w nieciekawej sytuacji znalazły się te podmioty, które zarejestrowały się zawczasu w BDO, a po zmianie przepisów okazało się, że tego nie musiały robić. Resort środowiska radzi – na wszelki wypadek zostańcie w bazie".

"DGP" poinformował, że "ustawa z 14 grudnia 2012 r. o odpadach przewiduje możliwość wyrejestrowania się z bazy na wniosek przedsiębiorcy +w przypadku trwałego zaprzestania wykonywania działalności wymagającej wpisu do rejestru+, jak określa to art. 60 ust. 1.". "Czy więc przedsiębiorcy powinni naginając rzeczywistość uznać, że skoro nie muszą się rejestrować, to zaprzestali działalności w określonym przez BDO zakresie, i wypełnić wniosek o wykreślenie z rejestru? Przed takim działaniem przestrzega Joanna Wilczyńska, ekspertka opolskiej spółki Atmoterm SA, zajmującej się doradztwem w zakresie ochrony środowiska" - podkreślono.

Wilczyńska zwraca uwagę na art. 179 ustawy o odpadach, który mówi, że gdy ktoś wbrew art. 60 ust. 1, który dotyczy obowiązku wykreślenia podmiotu z rejestru w przypadku trwałego zaprzestania wykonywania działalności, składa wniosek niezgodny ze stanem faktycznym, podlega karze aresztu albo grzywny.

"A przecież faktycznym powodem nie jest w tym przypadku zaprzestanie działalności" – mówi ekspertka. I przyznaje, że nie bardzo wie, jak w takiej sytuacji należy w zgodzie z prawem opuścić system. "Jej zdaniem większych konsekwencji nie budzi natomiast pozostanie w systemie i niewypełnianie ewidencji, skoro nie ma takiego obowiązku. Zwłaszcza, że w każdej chwili firma może np. zwiększyć działalność i już wymagać wpisu i prowadzenia ewidencji" - napisano. (PAP)

ksi/ je/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 9 mawojtas

Naprawdę mamy P-osłów w Sejmie. Co ustawa to bubel. Czas na wymianę doradców prawnych Sejmu?

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne