Alibaba i miliony Polaków [Podcast]

Polacy robią coraz więcej e-zakupów w Chinach, bo kuszą ich niskie ceny i nie odstrasza długi czas wysyłki. Czy rodzime firmy powinny się bać?

(fot. Sergei Konkov / TASS)

Na polskim rynku handlu internetowego od lat niepodzielnie króluje Allegro, które radzi sobie świetnie z amerykańskimi konkurentami: przed laty bez większych trudności odparło próbę podboju w wykonaniu eBaya, a i wchodzący na raty do Polski Amazon jest mu niestraszny. Zagrożenie przyszło jednak z innej strony – z Chin, skąd wywodzi się zyskująca na popularności platforma AliExpress.

Z ostatniego badania polskiego internetu, przeprowadzonego przez firmę Gemius, wynika, że w grudniu 2019 r., a więc w najgorętszym w e-handlu okresie przedświątecznym, aplikacja mobilna AliExpress była wśród polskich użytkowników popularniejsza od aplikacji Allegro.

Nie oznacza to jeszcze, że na chińskiej platformie kupujemy więcej, niż u krajowego lidera — ale może oznaczać rynkowe przesilenie, tym bardziej że AliExpress w końcówce 2019 r. podpisał umowę z InPostem, dzięki której przesyłki z Chin mogą trafiać prosto do polskich paczkomatów.

Postanowiłem porozmawiać z ekspertami i przedstawicielami biznesu o tym, czy Chińczycy mogą zapanować nad polskim e-handlem - i w jaki sposób my, Polacy, kupujemy produkty na azjatyckich platformach. Moim pierwszym gościem jest Katarzyna Binert z Gemiusa, z którą rozmawiam o tym, czy w danych rzeczywiście widać rośnięcie w siłę przez chińskie serwisy i czy Allegro powinno czuć się zagrożone.

Następnie rozmawiam właśnie z Allegro - jego rzecznik Paweł Klimiuk mówi mi o tym, czy czuje chiński oddech na plecach i co reprezentowana przez niego platforma robi, by pozostać polskim liderem.

Dwaj kolejni rozmówcy mówią mi o różnych aspektach robienia zakupów na zagranicznych, zwłaszcza azjatyckich platformach zakupowych. Pierwszy to Marcin Glogowski, kierujący PayPalem w Europie Środkowej i Wschodniej, który wie, jak i kiedy płacimy za zakupy - i czego boimy się, kupując w Chinach. Drugi to Edwin Osiecki, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu w DHL Express Polska, znający od podszewki proces obsługi logistycznej międzynarodowych przesyłek.

Na koniec rozmawiam Karoliną Załęgowską, wiceprezeską Instytutu Boyma, czyli think-tanku wyspecjalizowanego w tematyce dalekowschodniej. Opowiada mi ona o tym, że w chińskim przypadku biznes to nie jest nigdy tylko biznes - to także polityka i element realizacji globalnej strategii kraju, który ma wielkie ambicje.

Uzupełnieniem moich rozmów jest wywiad z Garym Toppem, kierującym AliExpressem w krajach naszego regionu, który można przeczytać na stronie pb.pl.

Zapraszam do wysłuchania podcastu. Wszystkie odcinki Pulsu Biznesu do słuchania na www.pb.pl/dosluchania i w Twojej aplikacji podcastowej (np. na Spotify lub w Lectonie).

Marcel Zatoński

Źródło:
Firmy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 3 and-owc

Skąd taka nazwa "Alibaba". Kojarzą z baśnią z "Tysiąca i jednej nocy" - "Ali Baba i 40 rozbójników". Widocznie lubiał czytać baśnie dzisiejszy miliarder.

! Odpowiedz
5 25 karbinadel

Próba wejścia na serwisu eBay po polski rynek była tak żenująco nieudolna, że od razu podejrzewano ustawkę z Allegro. Po prostu dogadali się ns podział stref wpływów, jak Ribbentrop z Mołotowem :) Z Amazonem chyba tak łatwo nie pójdzie, za to Alibaba jest uziemiony na co najmniej kilka tygodni (brak transportu z Chin)

! Odpowiedz
3 6 tygztqbq77n5mg9ercmet

Ebay to taka konkurencja, że z artykułu się dowiedziałem o ich _obecności_ na naszym rynku :)

Amazon nie wchodzi, bo jesteśmy zbyt biedni.

! Odpowiedz
0 3 rafixo

Brak transportu jest do Chin z Polski.

! Odpowiedz
38 30 grzegorzkubik

Powinien być zniesiony VAT i cło na takie zakupy. Dlatego, że ludzie to kupują i sprzedają w Polsce. Zatem państwo i tak zarobi na VAT i innych podatkach. Ponadto jak ktoś kupuje sobie telefon za 800 zł to nakładanie na niego akcyzy i VAT-u plus opłat pocztowych jest zwyczajnym chamstwem.

! Odpowiedz
2 7 tygztqbq77n5mg9ercmet

Powinna być wprowadzona danina za pisanie komentarzy przez grzegorzkubik. Dlatego, że ludzie tracą czas czytając je, a mogliby produkować!

! Odpowiedz
14 59 zbyszek_

Tak naprawde Allegro to jest import z Alibaba'y w 95% i przebitki x2, x4 razy.

Bylem na targach raz w warszawie retailshow - i tam tez cala elektronika sklepowa poza Samungiem i 2ma startupami z Polski to reszta to import z alibaba + ew. polski soft.

Wiec oni powinni zmienic tez logo na Alibaba import show.

Ebay to w 90% tez Alibaba i obstawiam ze Amazon tez w dużym stopniu.

Piszę o Alibabie nie o Aliexpress.

W Polsce głownie robi się ciężkie jakieś sprzęty no i królowa wszystkich branż Budowlanka!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
13 30 sammler

Tak to zdaje się właśnie wyglądać. Ja mam taki nawyk, że jeżeli chcę coś kupić, to najpierw zaglądam na Allegro. Ale jeżeli cena, jaką tam znajdę, wydaje mi się podejrzana (różne bzdety, typu uchwyt do telefonu, słuchawki bluetooth itp.), to kontrolnie sprawdzam na Aliexpress. Okazuje się, że mogę kupić to samo 20-30 procent taniej (słuchawki), a nawet ponad 2x taniej (uchwyty). I mówię o handlu detalicznym, nie o Alibabie. Skoro tak. to nie widzę powodu, by płacić pośrednikowi i to - w skrajnym przypadku - więcej niż pierwotnemu dostawcy. Nie wszystko sprowadzam z Chin, ale też nie lubię przepłacać.

To nie jest problem Aliexpress. To jest problem polskiego Janusza biznesu, który nie umie jeść łyżeczką i budować swoje małe "imperium" przez pokolenia. On najdalej w drugim roku musi mieć na mercedesa. I z zasady narzeka na każdą podwyżkę prowizji na Allegro. Bo przecież 50% marży na handlu chińszczyzną to dla niego jeszcze mało.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 25 charles80 odpowiada sammler

Polski Janusz, jak to napisałeś, musi zapłacić VAT i akcyzę i stąd masz swoje 20-30% drożej

! Odpowiedz
7 8 sammler odpowiada charles80

Rozumiesz matematykę na poziomie czwartej klasy szkoły podstawowej (procenty)? Rozumiesz, że 20% liczone od 40 zł to nie to samo, co 20% liczone od 20 zł? Szczególnie, że mowa była o 20 zł w DETALU, a sprzedający na Allegro zaopatrują się raczej w ilościach hurtowych, przez co 20 zł będzie pewnie wynosiło 10 zł. I od tej sumy będą naliczali podatki. Więc 23% VAT plus uczciwa marża 15% daje nadal mniej niż 15 zł, a nie 40 zł, jakie żądał sprzedawca za konkretny model uchwytu - dokładnie taki sam, jaki sprowadziłem sobie z Aliexpress za 20 zł.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne