Władze ukraińskiego obwodu zakarpackiego - graniczącego także z Polską - chcą większej autonomii od rządu w Kijowie.


Stosowną rezolucję podjęli na posiedzeniu członkowie rady Obwodu Zakarpackiego. Swój apel o większą niezależność od centrum kierują do prezydenta i premiera Ukrainy, oraz do szefa parlamentu tego kraju. Chcą, by Zakarpacie stało się specjalnym samorządnym terytorium administracyjnym. Domagają się też niezwłocznych zmian w ukraińskiej konstytucji, w związku z proponowaną zmianą statusu ich regionu.
Radni Zakarpacia tłumaczą swój wniosek tym, że ukraiński przemysł "leży", gospodarka jest na skraju bankructwa, a ideały Majdanu są "cynicznie ignorowane". Ich zdaniem, jedyną szansą na ratunek jest więcej władzy dla regionów, kosztem rządu w Kijowie.
Zakarpacie to jeden z najbiedniejszych i najbardziej zróżnicowanych etnicznych regionów Ukrainy. Graniczy z Polską, Węgrami, Rumunią i Słowacją. Przez Obwód Zakarpacki biegną gazociągi, którymi Ukraina sprowadza gaz z Unii Europejskiej. Dwa lata temu autonomii dla zakarpackich Węgrów domagał się węgierski premier Viktor Orban. Media spekulowały wówczas, że Budapeszt wspólnie z Moskwą dążą do rozbioru zachodniej Ukrainy.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/vz.ru/to/dyd

























































