Mimo że jeszcze tydzień temu Tesla oświadczyła, że zamknie większość salonów sprzedaży oraz obniży ceny modeli o 6 proc., teraz zmieniła zdanie. Ceny wzrosną, ale o 3 proc., a część salonów pozostanie na rynku. Wzrost nie będzie obejmował nowego modelu 3 – donosi BBC.
Na początku marca Tesla zapowiedziała trzecią obniżkę cen, szykując się na kwartalną stratę. Ostatecznie ceny miały zostać obniżone o 6 proc., przed miesiącem o 1,1 tys. dol., a w styczniu o 2,1 tys. dolarów. Sprzedaż samochodów miała również odbywać się już wyłącznie online, a dostępne salony miały zostać zamknięte. Takie decyzje biznesowe były podyktowanie obniżeniem ceny modelu 3 w Stanach Zjednoczonych do 35 tys. dol.
Firma Elona Muska zadecydowała, że zamknie jedynie połowę salonów, co przełoży się na zredukowanie oszczędności, ale również będzie wiązało się z podniesieniem cen samochodów na świecie o 3 proc. Na tę chwilę Tesla ma 378 swoich salonów, jednak nie podano, które zostaną zamknięte.
„Przez ostatnie dwa tygodnie uważnie ocenialiśmy każdą lokalizację sprzedaży detalicznej Tesli i postanowiliśmy zachować znacznie więcej sklepów niż wcześniej zapowiadano, ponieważ nadal będziemy je oceniać w nadchodzących miesiącach” – podała firma.
Podczas gdy ceny są obniżane do modelu 3 średniego rynku, ceny wzrosną w przypadku droższych wariantów modelu 3, a także modeli S i X, które mogą już kosztować do 87 000 funtów. Klienci mogą zamawiać po istniejących cenach do 18 marca.
























































