REKLAMA

Synektik: III kw. zapowiada się dobrze

2020-07-30 15:46
publikacja
2020-07-30 15:46
fot. Robert Gardziński / FORUM

Synektik spodziewa się w II kw. 2020 r. wysoko dwucyfrowego wzrostu sprzedaży rdr. Z uwagi na poprawiającą się sytuację na rynku również III kw. zapowiada się dobrze - poinformował PAP Biznes wiceprezes Dariusz Korecki. Do końca roku spółka chce mieć zainstalowanych ok. 15 robotów da Vinci. Podtrzymuje też, że w tym czasie będzie gotowa do rozpoczęcia III fazy badań nad kardioznacznikiem.

"Skonsolidowana sprzedaż w okresie kwiecień-czerwiec, pomimo trudnej sytuacji, powinna wysoko dwucyfrowo wzrosnąć. W ubiegłych kwartałach pozyskaliśmy projekty, które realizowaliśmy w ostatnich miesiącach" - powiedział PAP Biznes wiceprezes Dariusz Korecki.

"W radiofarmacji w kwietniu i maju został odnotowany spadek sprzedaży, ale od czerwca rynek zaczął się odbudowywać. Myślę, że mimo tych trudności w ostatecznym rozrachunku miniony kwartał będzie wyglądał przyzwoicie" - dodał.

Przychody Synektika w okresie kwiecień-czerwiec 2019 roku wyniosły 16,5 mln zł. Aktualny rok finansowy spółki trwa od 1 października 2019 roku i kończy się 30 września 2020 roku. Korecki wskazał, że ogólna sytuacja na rynku się poprawia i obecny - trzeci kwartał roku kalendarzowego, a czwarty kwartał roku obrotowego spółki - też zapowiada się dobrze.

"Jeden projekt robotyczny mamy już wygrany, a nie będzie to ostatni projekt w tym roku. Do tego pojawiają się wcześniej zamrożone projekty z dotacji na zakup rezonansu, tomografu itp. Do września nie zostało wiele czasu na realizację tych zamówień, ale przejdą one na kolejny kwartał" - powiedział wiceprezes Synektika.

"Myślę, że perspektywa najbliższych sześciu miesięcy wygląda przyzwoicie" - dodał.

Synektik jest producentem i dystrybutorem radiofarmaceutyków, stosowanych do diagnostyki PET/CT w onkologii, kardiologii i neurologii.

"W pierwszym półroczu naszego roku obrotowego (październik-marzec) sprzedaż radiofarmaceutyków wzrosła o ponad 60 proc. W minionym kwartale (kwiecień-czerwiec) dynamika uległa spłaszczeniu, ale nadal - biorąc pod uwagę ostatnie 12 miesięcy - mamy wzrosty rzędu 30-35 proc. Jest to bardzo duża zmiana in plus" - powiedział wiceprezes Korecki.

Wskazał, że wskutek epidemii dużo planowanych operacji czy też badań diagnostycznych zostało przełożonych na dalsze terminy, co wpłynęło na wielkość sprzedaży radiofarmaceutyków czy instrumentów zużywalnych w robotyce chirurgicznej.

"Największe spadki w tym obszarze odnotowaliśmy w marcu i kwietniu, a każdy kolejny miesiąc to jest już odbudowa od tego dna" - powiedział wiceprezes.

"Liczba badań na rynku rośnie, nasza pozycja rynkowa także uległa poprawie. Ceny na rynku się poprawiły. Jest kilka ośrodków, które nie mają jeszcze kontraktów z NFZ, co daje potencjał wzrostu. To wszystko sprzyja temu, aby dynamika sprzedaży w kolejnych okresach utrzymywała się na wysokim dwucyfrowym poziomie" - dodał.

Synektik posiada prawa własności do siedmiu produktów radiofarmaceutycznych. Kolejne dwa są w trakcie rejestracji.

"Zarejestrowaliśmy niedawno nowy znacznik specjalny – FET, stosowany m.in. w neuroonkologii. Potrzeba 6-12 miesięcy, by zobaczyć istotny wpływ poszerzenia oferty o nowy produkt na poziom produkcji segmentu" - powiedział Korecki.

"Mamy też dwa inne produkty w trakcie rejestracji. Rejestracji jednego z nich – Axumin - spodziewamy się pod koniec roku” - dodał.

Spółka kontynuuje prace nad przygotowaniem do kolejnej fazy badań klinicznych kardioznacznika – radiofarmaceutyku przeznaczonego do diagnostyki perfuzji mięśnia sercowego.

"Pracujemy nad przygotowaniem się do trzeciej fazy badań klinicznych. Nie zmieniamy na razie naszych planów i pod koniec roku będziemy gotowi rozpocząć kolejną fazę badań klinicznych. Po otrzymaniu wszelkich pozwoleń, rozpoczniemy rekrutację pacjentów. Badanie będzie przeprowadzane w Polsce i innych krajach europejskich" - powiedział wiceprezes Korecki.

"Podstawowym scenariuszem komercjalizacji tego produktu jest zawarcie umowy partneringowej. Liczymy, że partner - prócz finansowania trzeciej fazy badań - zapewni też infrastrukturę do przeprowadzenia badań klinicznych w USA. Stany Zjednoczone są naszym głównym docelowym rynkiem zbytu" - dodał.

Synektik zajmuje się także dostawą sprzętu medycznego i rozwiązań informatycznych stosowanych w onkologii, kardiologii i neurologii. Korecki poinformował, że segment ten korzysta ze wzrostu popytu na wybrane produkty w związku z bieżącą sytuacją zdrowotną i gospodarczą.

"W ostatnich miesiącach obserwujemy zwiększone zapotrzebowanie na dodatkowe wyposażenie ze strony jednostek ochrony zdrowia. Dotyczy to m.in. sprzętu z obszaru diagnostyki obrazowej, czyli badań RTG czy TK wykorzystywanych w diagnostyce pacjentów z COVID-19" - powiedział wiceprezes.

Dodał, że z drugiej strony epidemia negatywnie wpływa na dynamikę realizacji planowanych przez szpitale zakupów sprzętu, współfinansowanych ze środków unijnych w ramach perspektywy finansowej 2013-2020.

"W ostatnich trzech miesiącach w tym obszarze niewiele się działo. Nie jest jednak tak, że te środki przepadły – ich wydatkowanie przesuwa się na trzeci, czwarty kwartał br. Już to obserwujemy" - powiedział Korecki.

W związku z trwającą epidemią COVID-19, spółka dostarcza testy serologiczne do wykrywania przeciwciał, system sztucznej inteligencji do diagnostyki COVID-19 podczas badania płuc z użyciem tomografii komputerowej, a także roboty do odkażania pomieszczeń i mierzenia temperatur u pacjentów.

"Niebawem w ofercie mogą się pojawić kolejne testy diagnozujące zakażenie koronawirusem" - powiedział Korecki.

Dodał jednocześnie, że oferta związana z COVID-19 nie będzie nigdy kluczowym obszarem działalności spółki.

"Skala naszego biznesu związanego z COVID-19 nie jest na tyle znacząca, by zrekompensować przestoje w pozostałych obszarach działalności" - powiedział.

Korecki poinformował, że krótkoterminowo pandemia będzie mieć nieznacznie negatywny wpływ na spółkę.

"W perspektywie średnio- i długoterminowej spodziewamy się odrobienia spadków w obszarach niezwiązanych z COVID-19. Wstrzymane inwestycje na pewno powrócą. Dodatkowo w następstwie pandemii więcej uwagi poświęca się kwestiom ochrony zdrowia, więc zakładam, że w długim terminie na rynek napłynie wiele więcej środków i spółka na tym skorzysta" - ocenił wiceprezes Synektika.

W 2018 roku Synektik stał się wyłącznym dystrybutorem urządzenia da Vinci w Polsce. Spółka odpowiada m. in. za sprzedaż i serwis robotów, instrumentów i akcesoriów oraz szkolenia operatorów systemów. Urządzenie da Vinci to robot, produkowany przez amerykańską grupę Intuitive Surgical. Urządzenie stosowane jest m.in. przy operacjach urologicznych, ginekologicznych i chirurgii ogólnej.

Wiceprezes Korecki poinformował, że system jest obecnie zainstalowany w 10 ośrodkach.

"Jedenasty ośrodek podpisał z nami już umowę i dostawa systemu jest zaplanowana na przełom sierpnia i września. Mamy nadzieję, że do końca września pojawi się kolejna placówka, a do końca roku będziemy mieć zainstalowanych około 15 systemów. Chłonność polskiego rynku szacujemy na około 30 systemów, więc będziemy w połowie drogi" - powiedział Korecki.

"Zrealizowaliśmy w bieżącym roku finansowym dostawy trzech systemów da Vinci, ale szkolenia personelu je obsługującego nie zostały, ze względu na pandemię, zakończone, stąd te nowe urządzenia nie wpływają jeszcze na statystyki wykonywanych w asyście robota zabiegów" - dodał.

Jak poinformował, dynamika wzrostu wykonywanych procedur podczas pandemii wypłaszczyła się.

"Niezmiennie z kwartału na kwartał procedur robotycznych jest więcej, ale w okresie pandemii dynamika wzrostu mocno się wypłaszczyła. Od lipca szkolimy już nowych operatorów i myślę, że na przełomie tego kwartału nowe systemy zaczną pracować, co przełoży się na powrót na ścieżkę dynamicznego wzrostu liczby zabiegów" - powiedział Korecki.

"Widzimy, że w czerwcu i lipcu rynek ten się odbudowuje, klienci realizują więcej procedur robotycznych" - dodał.

Jak wskazał, w ostatnich 12 miesiącach wykonano w Polsce ponad 1.200 procedur z użyciem robotyki chirurgicznej.

"Podtrzymujemy nasze wcześniejsze szacunki, że nawet pomimo spłaszczenia dynamiki wzrostu procedur w okresie pandemii, przy rosnącej bazie placówek liczba operacji co roku będzie się podwajała" - powiedział.

Korecki poinformował, że Synektik chce rozwijać się na rynku badań teleradiologicznych. Spółka uruchomiła platformę online, pozwalającą m.in. na zlecanie opisu badań radiologicznych przez placówkę medyczną do centrum opisowego albo indywidualnego lekarza.

"Rozwiązanie zostało już u niektórych klientów uruchomione, w następnej kolejności będziemy uruchamiać to narzędzie w kolejnych placówkach, a także udostępniać platformę klientom indywidualnym" - powiedział wiceprezes.

"Na razie udostępniamy tę platformę nieodpłatnie i badamy zainteresowanie. Docelowo planujemy pobierać prowizje lub opłaty abonamentowe" - dodał.

Jak wskazał, rynek badań teleradiologicznych szacuje się obecnie na ponad 150 mln zł, a liczba badań wysyłanych do zdalnego opisu rośnie w tempie ponad 20 proc. rocznie. Największy udział w rynku mają badania RTG, tomografia komputerowa oraz rezonans magnetyczny.

"Środek ciężkości rynku przesuwa się w stronę rozwiązań teleinformatycznych. Będzie coraz więcej badań i konsultacji wykonywanych zdalnie. Nasza technologia wychodzi temu naprzeciw" - powiedział wiceprezes Korecki.

Synektik jest notowany na rynku głównym GPW od 2014 roku. W pierwszym półroczu roku obrotowego 2019/2020 grupa odnotowała 74,6 mln zł przychodów wobec 85,8 mln zł przed rokiem. Zysk netto wyniósł w tym czasie 4,8 mln zł wobec 9,1 mln zł rok wcześniej.

Sara Borys (PAP Biznes)

sar/ ana/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki