Najnowszy Biuletyn Gospodarczy Bankier.pl |
|
|
Wyprzedź innych. Źródło dobrej informacji jest w dzisiejszych skomplikowanych czasach podstawą dobrych decyzji i ocen, szansą na zyski. Zapraszam do lektury pełnej wersji kolejnego Biuletynu Gospodarczego Bankier.pl. |
Sytuację tą dobrze obrazuje Misery Index, który w styczniu wyniósł 12,5 i był o 0,3 wyższy niż w grudniu. Pogorszeniu uległy oba komponenty tego wskaźnika: w górę poszła zarówno podstawowa miara inflacji jak i stopa bezrobocia. Unijne biuro statystyczne Eurostat oszacowało ten ostatni wskaźnik na 8,9%, czyli o 0,2 pkt. proc. wyżej niż w grudniu, ale zarazem o cały punkt procentowy niżej niż średnia dla strefy euro. W oczy rzuca się też duża rozbieżność względem danych z polskich urzędów pracy, które liczbę bezrobotnych wyliczyły na 2,05 mln osób, a stopę bezrobocia aż na 12,7%. Tyle że ok. 600 tysięcy Polaków oficjalnie zasilających armię bezrobotnych to albo ludzie, którzy nie szukają pracy, albo są zatrudnieni w szarej strefie.
Mimo wszystko sytuacja gospodarcza w Polsce nie prezentuje się najlepiej. Misery Index w styczniu osiągnął najwyższy poziom od grudnia 2007 roku. Na pocieszenie można dodać, że analogiczne wskaźniki dla znacznie bogatszych krajów prezentują się tylko niewiele lepiej. W Stanach Zjednoczonych indeks nędzy odnotował minimalny spadek i wyniósł 12,3. Strefa euro również odnotowała niewielką poprawę, prezentując rezultat na poziomie 10,9.
Jednakże już od marca polski Misery Index powinien zacząć spadać, obrazując poprawę koniunktury w realnej gospodarce. Ekonomiści liczą przede wszystkim na sezonowy spadek stopy bezrobocia – wraz z roztopami powinna ruszyć budowlanka i inne prace zewnętrzne. Wciąż niejasna pozostaje perspektywa inflacji. Choć projekcja Narodowego Banku Polskiego zakłada systematyczny spadek dynamiki cen, to jednak taki scenariusz pozostaje wysoce niepewny. Ciągle wysoka dynamika podaży pieniądza oraz presja kosztowa wynikająca z drożejących surowców i energii w połączeniu z luźną polityką monetarną zwiększają ryzyko utrzymania obecnego, szybkiego wzrostu cen. I choć wiosna powinna przynieść poprawę odczuwalnej koniunktury gospodarczej w Polsce, to raczej nie powinniśmy się nastawiać na szybki powrót do czasów prosperity z lat 2006-08.
Krzysztof Kolany
Analityk Bankier.pl
| Indeks nędzy – (ang. misery index) jest wskaźnikiem makroekonomicznym skonstruowanym przez amerykańskiego ekonomistę Arthura Okuna. Indeks ten powstaje poprzez zsumowanie stopy bezrobocia oraz rocznej stopy inflacji mierzonej wzrostem cen koszyka towarów konsumpcyjnych (CPI). Im wyższy indeks nędzy, tym gorszy jest stan gospodarki. I odwrotnie: spadek indeksu świadczy o odczuwalnej poprawie koniunktury. Zaletą tego wskaźnika jest jego prostota oraz porównywalność w czasie i przestrzeni (tj. pomiędzy różnymi krajami w różnych okresach czasu). Jednakże podstawowym mankamentem są w tym przypadku dane źródłowe, których metodologia może podlegać zmianom (zwłaszcza w dłuższych okresach czasu). W przypadku Polski dane o cenach detalicznych pochodzą z Głównego Urzędu Statystycznego (CPI), zaś źródłem informacji o stopie bezrobocia jest Eurostat badający to zjawisko metodą BAEL. Przy czym metodologia unijna pozwala w pewnym stopniu na pominięcie fikcyjnych bezrobotnych figurujących w rejestrach polskich urzędów pracy. |


























































