Inflacja uderza w Chiny

2019-11-09 10:30
publikacja
2019-11-09 10:30

Galopujący wzrost cen mięsa wywindował inflację w Chinach do najwyższego poziomu od niemal 8 lat. Wieprzowina jest już dwukrotnie droższa niż rok temu.

Przyspieszająca inflacja czyni coraz większe spustoszenie w portfelach mieszkańców Państwa Środka. W październiku ceny dóbr i usług konsumpcyjnych zwiększyły się o 3,8 proc. rdr wobec 3-procentowego wzrostu we wrześniu i oczekiwań analityków rzędu 3,4 proc. To najwyższy poziom od stycznia 2012 r.

/ Bankier.pl na podstawie danych chińskiego urzędu statystycznego

Inflację napędza galopujący wzrost cen wieprzowiny (2,43 p. proc. z 3,8 proc.) - ulubionego mięsa Chińczyków, odpowiadającego według różnych szacunków za 60-80 proc. konsumpcji mięsa za Murem. W ubiegłym miesiącu kosztowała ona ponad dwukrotnie więcej niż przed rokiem i 20 proc. więcej niż we wrześniu. Pod koniec października za kilogram płacono już średnio ponad 50 juanów (ok. 30 zł) - wskazuje ministerstwo rolnictwa.

Co gorsza, z miesiąca na miesiąc wieprzowina drożeje coraz szybciej - wynika z danych chińskiego urzędu statystycznego.

/ Bankier.pl na podstawie danych chińskiego urzędu statystycznego

Gwałtownie drożejąca wieprzowina to skutek afrykańskiego pomoru świń, zbierającego ogromne żniwo wśród trzody chlewnej za Murem. Szacunki są bardzo zróżnicowane, ale eksperci wskazują, że pogłowie świń może się zmniejszyć w tym roku przynajmniej o 100 mln sztuk, czyli minimum 25 proc. Produkcja mięsa wieprzowego może z kolei spaść nawet o jedną trzecią, o prawie 20 mln ton. Dla porównania: to ponad 2 razy tyle, ile wynosi globalna wielkość handlu wieprzowiną albo nieco mniej niż łączny obrót mięsem wołowym i drobiowym. Jak zwykle w sytuacjach kryzysowych, pojawiają się opinie, że rządowe dane nie oddają rzeczywistej skali problemów.

W związku z załamaniem rynkowej podaży krajowej rośnie znaczenie innych "źródeł" wieprzowiny - importu czy strategicznych rezerw - jednak nie są one w stanie uzupełnić powstałego niedoboru. Od początku roku do końca września do Państwa Środka sprowadzono raptem 1,33 mln ton tego mięsa, co i tak jest wynikiem wyższym o ponad 40 proc. od zeszłorocznego. We wrześniu Pekin zapowiedział także zniesienie karnych ceł na wieprzowinę importowaną ze Stanów Zjednoczonych, a przed kilkoma dniami Justin Trudeau poinformował, że Chińczycy odblokują sprzedaż kanadyjskiego mięsa za Mur. Władze centralne i lokalne sięgają również po strategiczne rezerwy - ich wielkość jest tajemnicą, ale eksperci Nomury szacują, że mogą wynieść łącznie zaledwie 400 tys. ton.

Wieprzowina drożeje także w Polsce

Jako że Chiny są największym na świecie producentem, konsumentem i importerem, sytuacja za Murem ma wpływ również na inne rynki, także polski. We wrześniu nad Wisłą za mięso wieprzowe płaciliśmy o ponad 12,9 proc. więcej niż rok wcześniej - wynika z danych GUS-u.

Wraz z wieprzowiną drożeją także drób - o 17,3 proc., wołowina - o 20,4 proc. i baranina - o 16,1 proc. Ceny mięs były w październiku wyższe o dwie trzecie niż przed rokiem. W efekcie żywność drożała najszybciej od ponad dekady - o 15,5 proc.

/ Bankier.pl na podstawie danych chińskiego urzędu statystycznego

Wysoka inflacja budzi niezadowolenie ludności i zagraża stabilności społecznej Państwa Środka. Problem dostrzegają władze w Pekinie i na poziomie lokalnym. - Relatywnie wysoki wzrost cen zasługuje na naszą uwagę - powiedział przed kilkoma dniami premier Li Keqiang. Obok wzrostu importu i odblokowania części rezerw, Chińczycy starają się odbudować również krajową produkcję.

Tymczasem pogłębiają się problemy sektora produkcyjnego. Inflacja PPI wyniosła 1,6 proc. wobec 1,2 proc. we wrześniu. To kolejny objaw słabości chińskiej gospodarki - obok malejącego importu czy spadających zysków przedsiębiorstw przemysłowych.

Maciej Kalwasiński

Źródło:
Tematy

Firmy mogą zapłacić nawet 1 mln PLN kary

Komentarze (23)

dodaj komentarz
jes
Gdyby mieli specjalistów z GUS'u nie byłoby żadnej inflacji. Nagle okazałoby się, że Chińczycy nie jedzą wieprzowiny tylko kupują lokomotywy.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
samsza
Świnie są w chlewach, więc ASF przenoszą dziki, a od nich ludzie. Epidemia ASF nie jest od miesiąca. Trudno uwierzyć, że w takim kraju jak Chiny są silni obrońcy dzików, którzy wstrzymaliby odstrzał. Dziwne.
open_mind
Prezydent Iranu Hassan Rouhani wydał niezwykłe oświadczenie, różniące się od zwykłego nacisku na zwykłe „nieposłuszeństwo” wobec sankcji USA; zamiast tego szczyci się odkryciem nowego pola naftowego z ponad 50 miliardami baryłek ropy na południu kraju.

„Mówię Białemu Domowi, że w czasach, kiedy sankcjonowaliście
Prezydent Iranu Hassan Rouhani wydał niezwykłe oświadczenie, różniące się od zwykłego nacisku na zwykłe „nieposłuszeństwo” wobec sankcji USA; zamiast tego szczyci się odkryciem nowego pola naftowego z ponad 50 miliardami baryłek ropy na południu kraju.

„Mówię Białemu Domowi, że w czasach, kiedy sankcjonowaliście sprzedaż irańskiej ropy i wywieraliście presję na nasz naród, nasi robotnicy i inżynierowie byli w stanie odkryć 53 miliardy baryłek ropy na dużym polu” - powiedział Rouhani w przemówieniu Niedziela.

Spodziewana odpowiedz USA: Musimy ukraść ich olej natychmiast!!!! Knujmy nowe zagrożenie i najazd koalicji na ten barbarzyński kraj zagrażający pokojowi światowemu.
zan
Armia amerykańska zajęła syryjskie złoża roponośne a USA i kradnie ropę. Wprowadziłli też..... embargo na sprzedaż ropy do Syrii. Europa ma przyjmować syryjskich uchodźców, bo w Syrii źle. A przez kogo tam źle?
grzegorzkubik
Żyjemy w wirtualnym świecie bo indeksy akcyjne pną się do góry i złoto ze srebrem zaliczają fest korektę. Od wtorku będzie odwrót od tej sytuacji. Nie widzę by Trump tryskał optymizmem w związku z ewentualną umową handlową z Chinami. Część inwestorów też nie obstawia wzrostów na Wall Street. Wsiedliśmy do Jumbo Żyjemy w wirtualnym świecie bo indeksy akcyjne pną się do góry i złoto ze srebrem zaliczają fest korektę. Od wtorku będzie odwrót od tej sytuacji. Nie widzę by Trump tryskał optymizmem w związku z ewentualną umową handlową z Chinami. Część inwestorów też nie obstawia wzrostów na Wall Street. Wsiedliśmy do Jumbo Jeta i dolecieliśmy do wysokich partii naszej atmosfery a to nie statek kosmiczny. Wracamy Panowie i Panie do realnego świata. Indeksy w dół, metale szlachetne w górę.
crank
Wystarczyło rok wcześniej zainwestować majątek życia w świniaki. Po roku sprzedać z podwojmym zyskiem. A to ci dopiero inwestycja.
remo87
Tyle tylko, że "walor" trochę kłopotliwy w przechowywaniu :D
silvio_gesell odpowiada remo87
Są kontrakty na mięso, handlowane na CME w Chicago. :)

Powiązane: Chiny - Analizy i komentarze

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki