REKLAMA

Koniunktura w Niemczech zacznie się psuć?

2021-08-10 11:35
publikacja
2021-08-10 11:35
Koniunktura w Niemczech zacznie się psuć?
Koniunktura w Niemczech zacznie się psuć?
fot. Abdel Rahman / / Pexels

Drugi miesiąc z rzędu u naszych zachodnich sąsiadów odnotowano silne pogorszenie nastrojów wśród finansistów. To może być pierwszy sygnał, że postcovidowe ożywienie gospodarcze w Niemczech niedługo zacznie wygasać.

Wskaźnik ZEW w sierpniu osiągnął wartość 40,4 pkt, co oznacza spadek aż o 22,9 pkt. względem lipca. Była to druga z rzędu silna zniżka tego wskaźnika po tym, jak w maju osiągnął on przeszło 20-letni szczyt na poziomie 84,4 pkt. Podobnie jak miesiąc temu jest to też spora niespodzianka, ponieważ rynkowy konsensus kazał spodziewać się odczytu indeksu ZEW na poziomie 56,7 pkt.

- To sygnalizuje wzrost ryzyka dla niemieckiej gospodarki, takie jak możliwe nadejście czwartej fali Covida jesienią lub spowolnienie wzrostu w Chinach. Utrzymująca się w ostatnich miesiącach znacząca poprawa oceny bieżącej sytuacji wskazuje, że oczekiwania znacząco się osłabiły z powodu osiągniętego wysokiego tempa wzrostu – skomentował wyniki sierpniowego badania profesor Achim Wambach, prezydent ZEW.

Comiesięczna ankieta ZEW powstaje na bazie odpowiedzi przesłanych przez ok. dwustu niemieckich ekspertów finansowych. Analitycy pytani są o oczekiwania względem następnych sześciu miesięcy. Możliwe są tylko trzy odpowiedzi: wzrośnie/poprawi się, pozostanie bez zmian, spadnie/pogorszy się.

Indeks ZEW jest różnicą odsetka respondentów obstawiających poprawę koniunktury gospodarczej w Niemczech w horyzoncie kolejnych 6 miesięcy oraz respondentów obstawiających jej pogorszenie. Sierpniowy odczyt (51,1% optymistów wobec 10,7% pesymistów) wciąż wskazuje na przewagę pozytywnej narracji wśród niemieckich finansistów. Ale z miesiąca na miesiąc oczekiwania względem największej gospodarki Europy są coraz niższe.

Sierpniowa ankieta została przeprowadzona w dniach 2-9 sierpnia. O ile lipcowe pogorszenie nastrojów można było żartobliwie zrzucać na karb porażki z Anglikami na Wembley, to już sierpniowa smuta najprawdopodobniej ma poważniejsze podłoże makroekonomiczne.

Niemniej jednak ankieta ZEW jest dopiero pierwszym instrumentem, który wskazuje na nadchodzący koniec postcovidowego boomu. Łączony wskaźnik PMI dla Niemiec jeszcze w sierpniu ustanowił nowy rekord w 23-letniej historii badań. Być może na wynikach ankiety ZEW zważyły deklaracje władz, które „w celu powstrzymania czwartej fali pandemii jesienią i zimą” przymierzają się do wprowadzenie segregacji sanitarnej i wprowadzenia od jesieni restrykcji dla osób niezaszczepionych przeciw Covid-19. A to może zadać nowy cios odradzającej się aktywności ekonomicznej.

W przeszłości ZEW zwykle o kilka miesięcy wyprzedzał zmiany innych „miękkich” danych z niemieckiej gospodarki (np. odczytów Ifo czy PMI). Ponadto nasi zachodni sąsiedzi od kilku lat borykają się z problemami natury strukturalnymi, w tym m.in. spadkiem konkurencyjności przemysłu motoryzacyjnego będące gospodarczym  fundamentem RFN.

KK

Źródło:
Tematy
Najlepsze konta dla płacących kartą lub telefonem - styczeń 2022 r.

Najlepsze konta dla płacących kartą lub telefonem - styczeń 2022 r.

Komentarze (13)

dodaj komentarz
bha
Coraz większe jest pękanie wszelakich zadłużonych szwów w wielu ,w wielu krajach ,a rynek gospodarka ,zatrudnienie, praca ,płaca ,obroty ,dochody coraz to niej pewniejsze i perspektywiczne.
mjwhite
Surowce drogie i słabo dostępne, stal półprzewodniki... Więc przemysł kuleje.
jpelerj
Patrząc na strukturę naszego eksportu: jak Niemcy kichną, Polska będzie miała covid.
mikimysz
Jak ''zły'' Niemiec przestanie kupować skończy się era dobrobytu ''zapewnianego'' przez PiS
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
jarunia
"Pojawienie się tropikalnych gatunków węży w Austrii jest kolejnym efektem zmian klimatu." zaczął się sezon ogórków wężowych
jaguar_61
u nas też będzie lipa....ceny poszybowały w kosmos i ludzie ograniczają zakupy.....brawo Glapo i s-ka.....
bankster-kreator
No to już po wykresach widać i wcześniejszych kryzysach, że przynajmniej do grudnia na rynkach nie będzie żadnej zawieruchy. Można rozkładać hamaczek i odpalać cygaro. Przynajmniej do grudnia nie zapowiada się jakieś załamanie, ewentualnie korekta na sp500 i dalej w górę. Po prostu nie widać tego nigdzie, że jutro No to już po wykresach widać i wcześniejszych kryzysach, że przynajmniej do grudnia na rynkach nie będzie żadnej zawieruchy. Można rozkładać hamaczek i odpalać cygaro. Przynajmniej do grudnia nie zapowiada się jakieś załamanie, ewentualnie korekta na sp500 i dalej w górę. Po prostu nie widać tego nigdzie, że jutro miałby być krach. No chyba, że przed grudniem albo po nowym roku gdzieś jakaś konkretna bomba spadnie albo ufo się pojawi bo kowida ani żadnych innych pierdół już nikt w cenach rynkowych nie łyka więc albo trup z szafy albo hamak i cygaro i można obserwować przynajmniej do grudnia jak rynek się buja do przodu.
bankster-kreator
Nawet kowid na wykresach giełdowych był tylko korektą, nie była to żadna bessa. Tylko zwykła korekta i dalej do przodu. Krach jest blisko bo większość wskaźników już przegrzana, rynki drogie a gospodarki kuleją co nie zmienia faktu, że to właśnie teraz przez ostatnie pół roku/ rok narysuję się na giełdzie pionowa Nawet kowid na wykresach giełdowych był tylko korektą, nie była to żadna bessa. Tylko zwykła korekta i dalej do przodu. Krach jest blisko bo większość wskaźników już przegrzana, rynki drogie a gospodarki kuleją co nie zmienia faktu, że to właśnie teraz przez ostatnie pół roku/ rok narysuję się na giełdzie pionowa ściana w górę i później boom, w ostatniej fazie hosssy można najwięcej zarobić ale też najwięcej stracić jak się wejdzie na czubku. Nie jest to oczywiście żadna porada inwestycyjna ale jak na moje to do grudnia spokój. Cisza przed burzą tuż za rogiem a róg ten ma jeszcze kilka miesięcy.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki