Wydawać by się mogło, że banki nie mają już z czego ciąć stawek oferowanych lokat. Tymczasem tylko w ostatnim czasie co najmniej 10 banków wprowadziło obniżki oprocentowania produktów depozytowych. Zmiany dotyczą zarówno instytucji z czołówek rankingów, jak i tych banków, które nigdy specjalnie nie rozpieszczały oszczędzających.


Banki nie są obecnie zainteresowane szczególnym promowaniem produktów oszczędnościowych wśród klientów. I tak niewysokie stawki są jeszcze bardziej obniżane. Tylko w ciągu ostatnich kilku dni co najmniej 10 banków wprowadziło nowe taryfy oprocentowania depozytów. Zmiany stawek są czasami niewielkie – o 0,1-0,2 punktu procentowego, ale bywają też bardziej drastyczne. Kierunek zmian jest jeden – w dół.
Niewysokie stawki jeszcze niższe. W 10 bankach
W ubiegłym tygodniu informowaliśmy o zmianach wprowadzonych w taryfach oprocentowania przez Alior Bank i Bank Millennium. W ostatnich dniach także inne instytucje poszły w ich ślady. Nowe tabele oprocentowania obowiązują obecnie również w: Banku SMART, BIZ Banku, Getin Banku, Idea Banku, neoBanku, PKO Banku Polskim, Inteligo i mBanku. Bank Millennium zaktualizował również taryfę z ubiegłego tygodnia, do wcześniejszej obniżki oprocentowania promocyjnego konta oszczędnościowego dołączono obniżkę oprocentowania lokaty 6-miesięcznej. Choć w wielu przypadkach wprowadzone zmiany są jedynie kosmetyczne, wszystkie przybierają jeden kierunek.
Obniżki bywają niewielkie – w wielu przypadkach jest to 0,1-0,2 punktu procentowego mniej na wybranych lokatach. Jednak instytucje występujące często w gronie liderów rankingów lokat pokusiły się też o większe cięcia. Mowa o Banku SMART i BIZ Banku, które w przypadku lokat zakładanych na terminy dłuższe niż 9 miesięcy obniżyły dotychczas obowiązujące stawki nawet o 0,9 punktu procentowego (przykład: lokaty na 24 miesiące – z dotychczasowych 2,4% na 1,5%).
Porządki w Getinie, jeszcze mniejsze stawki w PKO BP
Spore porządki w ofercie produktów depozytowych widoczne są także w Getin Banku. Po likwidacji marek Getin Online i Open Online ujednolicono ofertę. Zrezygnowano z wielu rodzajów i różnorodnego nazewnictwa lokat. Oferta stała się przez to bardziej przejrzysta. Jednocześnie zrewidowano nieco stawki proponowanych produktów. Na przykład – najlepsza lokata półroczna czy roczna ma tu obecnie stawkę niższą o 0,1 punktu procentowego. Natomiast najwyższą stawkę wśród lokat proponowanych przez Getin Bank ma obecnie zakładana na 2 miesiące lokata mobilna. Bank proponuje w jej przypadku 3%, czyli 0,5 punktu procentowego mniej niż dotychczas.
Mniejsze stawki i tak niewysokich lokat przedstawił z początkiem tygodnia także PKO Bank Polski (również w ramach Inteligo). Cięcia są niewielkie, ale oprocentowanie proponowane przez PKO Bank Polski dotąd nie należało do najwyższych. Najlepsze obecnie oferty dostępnych tu lokat mają stawki nie wyższe niż 1,5-1,6%. W przypadku standardowych produktów – często występującymi w taryfie oprocentowania stawkami są jednak te poniżej 0,50%.
Lokaty jeszcze bardziej w dół? Niewykluczone
Nie należy wykluczać, że w ślad za wspomnianymi bankami pójdą kolejne i również dokonają cięć oprocentowania produktów depozytowych. Banki stoją obecnie przed wieloma wyzwaniami: podatek bankowy, rosnące odpisy na BFG, ewentualna pomoc dla tzw. frankowców – to przykłady z ostatnich dni.
Infantylne przemyślenia o lokatach i giełdzie

Obecnie oprocentowanie lokat jest bardzo niskie. Wręcz fatalnie niskie. W zasadzie nie opłaca się przynosić pieniędzy do banku. Chyba, że ktoś ma ich bardzo dużo i naprawdę nie ma pomysłu na to co z nimi zrobić, np. boi się giełdy a nowego interesu nie będzie otwierać, bo… po co? Tymczasem banki z uporem maniaka reklamują produkty finansowe, na których można w najlepszym wypadku zarobić kilkadziesiąt złotych - pisze Łukasz Piechowiak.
Już dziś mówi się o tym, że nowe obciążenia, z jakimi muszą liczyć się banki, odczują także klienci. W tym kontekście najczęściej wspominane są rosnące marże kredytów hipotecznych czy podwyżki opłat za podstawowe produkty, takie jako konto osobiste i karta debetowa. Być może jednym ze sposobów będzie także przyoszczędzenie na wypłacanych klientom odsetkach przy produktach oszczędnościowych - kontach oszczędnościowych i lokat. Banki będą mogły sobie na to pozwolić, ponieważ już dziś mówi się o tym, że mają wystarczającą ilość środków na pokrycie popytu na kredyt, a nawet zostaje im pewna nadwyżka. Przy spodziewanym wyhamowaniu akcji kredytowej, banki nie będą potrzebowały więcej depozytów, więc nie będą konkurowały o ich pozyskanie. Nie ma więc co liczyć na uatrakcyjnianie tej oferty.



























































