Pamiętam, pamiętam jak pisałeś o Ciechu. Rozważałem to, ale wtedy miałem jeszcze dużo siły i była piękna zmienność na fx - więc wolałem zostać tam z dużą dźwignią. Patrzę teraz na tego "mojego' Columbusa- ech. No nic, może wrócę po wakacjach do tego tematu. Nie wychodzę z tych banków Reznor, ani myślę. Bo jak wrócę do Polski to planuję przełożyć kartę do mojego "wakacyjnego telefonu" i odciąć się. (kupiłem taki model w media markt za 29,99 kilka lat temu. na guziki. nie ma dostępu do sieci i nie robi zdjęć) super sprawa dla kogoś uzależnionego od giełdy. Ustawię mikro pozycje na indeksach, żeby kontrolować "wagę" komunikatów i czuć rynek, a tak to nie będę zaglądał wcale.
Jakby się okazało, że amerykańce stoją w miejscu, albo nieśmiało rosną do wyborów - to naprawdę uważam, że jest szansa na odrobienie połowy strat do końca wakacji na tych bankach.
Co do Var, to nie mam pojęcia co tu się odwala. straciłem sentyment do pszczółki ostatnio :(. może mi przejdzie.