Podejmowanie decyzji inwestycyjnych w obliczu szumu informacyjnego to poważne wyzwanie dla inwestorów walutowych. Trudno niejednokrotnie zidentyfikować sygnał płynący z rynku, który może skutecznie zmienić kurs waluty. Niezbędne jest również sprawdzenie, czy dana informacja nie została już dyskontowana.
Informacja podana przez GUS o 6-procentowym wzroście gospodarczym w danym kwartale nie spowoduje umocnienia naszej waluty wobec euro czy dolara, jeżeli wszystko wskazywało, że gospodarka dobrze się rozwija. Jeżeli rynek spodziewał się jednak wzrostu rzędu 7% to taki wynik będzie sygnałem negatywnym. Natomiast przy oczekiwaniach wzrostu PKB na poziomie 5% będzie to sygnał pozytywny i powinna nastąpić aprecjacja wartości złotego.
Dlatego też inwestorzy przed podjęciem decyzji o inwestowaniu w daną walutę lub wyjściu z inwestycji muszą odpowiedzieć sobie na pytanie, co obecny poziom kursu danej waluty odzwierciedla, i czy przyszłe informacje nie są już zdyskontowane.
Przy wypowiadaniu osobistych poglądów ważnych osobistości, szczególnie mających istotny wpływ na sektor finansowy, należy znać poglądy takiej osoby na tematy gospodarcze. Na przykład, jeżeli członek Rady Polityki Pieniężnej, zagorzały zwolennik ostrej polityki monetarnej, stwierdzi, że podwyżki stóp procentowych są konieczne, to nikt nie będzie tym zdziwiony i rynek na taką wypowiedź nie zareaguje.
W sytuacji odwrotnej, gdyby owa osoba powiedziała, że wskazana jest obniżka stóp procentowych, wówczas taka wypowiedź miałaby znaczenie dla rynku. Odwrotnie zachowałby się rynek, po wypowiedziach przedstawiciela RPP znanego z gołębich poglądów.
Mnogość czynników, które mają wpływ na rynek walutowy stanowi o jego wielkiej złożoności. Dlatego też inwestowanie na foreksie to gra tylko dla osób, które wiedzą, jak duże ryzyko podejmują.
Jan Mazurek




Dodaj komentarz
