REKLAMA
PORTFEL GWIAZD

Wyspy Cooka

2008-04-18 14:37
publikacja
2008-04-18 14:37
Wyspy Cooka, rozrzucone niczym perły na wodach Południowego Pacyfiku, pomiędzy Tonga i Samoa na zachodzie a wyspami Polinezji Francuskiej na wschodzie, do dziś zachowały swoje niezwykłe piękno w prawie niezmienionym od wieków kształcie. To jedno z tych miejsc na świecie, które z racji swej niepospolitej urody, dają świadectwo o polinezyjskim raju na ziemi. Raju tak odległym od Polski, że wydaje się być na końcu świata, choć dla takich na przykład Nowozelandczyków to najpopularniejszy kierunek wyjazdów wakacyjnych.

W 1773 roku przypłynął tu słynny kapitan i odkrywca James Cook i to jemu właśnie wyspy zawdzięczają swoją nazwę. Historia pamięta także kapitana Bligh’a ze znanego okrętu Bounty, który zawinął na atol Aitutaki w 1789 roku, na kilkanaście dni przed niesławnym buntem. Wyspy Cooka są autonomicznym terytorium zamorskim Nowej Zelandii, rząd odpowiada jedynie za politykę wewnętrzną kraju, natomiast polityka międzynarodowa pozostaje w gestii Nowej Zelandii. Mieszkańcy Wysp Cooka mają także obywatelstwo nowozelandzkie i są blisko spokrewnieni z Maorysami z Nowej Zelandii.



Czas pobytu: 19.01 – 3.02.2004

Uczestnicy: 2 osoby

INFORMACJE PRAKTYCZNE

Dojazd

Samolot: Powrotny bilet lotniczy w promocji British Airways i Qantas do Auckland w Nowej Zelandii można kupić od 3.200 zł. W Auckland powrotny bilet na Rarotonga w Pacific Blue kosztuje od 440 NZD (ok. 950 zł). Pacific Blue to linia należąca do taniego i popularnego australijskiego przewoźnika Virgin Blue (www.virginblue.com.au), oferująca loty na Rarotonga dwa razy w tygodniu. W licznych biurach podróży w Auckland można też wykupić pełny „package” na 7-dniowy pobyt na Wyspach Cooka z przelotem, zakwaterowaniem i wyżywieniem.

Klimat

W zasadzie każda pora roku jest dobra, a różnice temperatur w poszczególnych miesiącach są nieznaczne. Latem, czyli w przypadku Wysp Cooka pomiędzy grudniem a marcem, temperatura w dzień wynosi ok. 29°C, nocą 23°C. Zimą (od czerwca do września) temperatura w dzień 25°C, nocą 18°C. Największe opady deszczu zdarzają się latem, choć nigdy nie trwają długo. Wilgotność powietrza powyżej 80 procent.

Dokumenty

Wiza nie jest wymagana. Po przylocie wbijana jest do paszportu pieczątka uprawniająca do pobytu do maksymalnie 31 dni. Konieczny jest ważny jeszcze przez 6 miesięcy paszport, bilet powrotny i potwierdzenie rezerwacji hotelu (wystarczy podać pierwszą z brzegu nazwę hotelu z przewodnika). Jeśli chce się zostać dłużej, wówczas za opłatą 70 NZD można uzyskać przedłużenie pobytu do trzech miesięcy.

Pieniądze

Obowiązującą walutą jest dolar nowozelandzki (NZD). W obiegu można też spotkać pozostające z nim w parytecie dolary Wysp Cooka, są one jednak coraz rzadsze. Warto pokusić się o ich zdobycie – to świetna pamiątka z Wysp Cooka. 1 NZD = 2,15 zł.

Pieniądze można wymienić w dwóch bankach w Avarua (stolicy Rarotonga): ANZ i Westpac. ANZ ma także dwa bankomaty w Avarua oraz jeden na Aitutaki. Karty kredytowe honorowane są w większości hoteli i restauracji. Można też wymieniać czeki podróżne. Zwyczaj dawania napiwków nie jest powszechny, a targowanie się o cenę jest uznawane za obraźliwe. Uwaga! Wyruszając na inne wyspy archipelagu lepiej wcześniej wymienić pieniądze na Rarotonga.

Język

Odmiana języka maoryskiego. Wszyscy mieszkańcy posługują się także językiem angielskim. Warto nauczyć się kilku podstawowych zwrotów w języku maoryskim, tubylcy bardzo to doceniają.

Strefa czasowa

Minus 10 godzin w stosunku do GMT.

Transport

Transport lokalny na wyspach: najlepiej wypożyczyć skuter w jednej z wypożyczalni (na Rarotonga - Avis, Budget Polynesian Rentals; na Aitutaki - Rino’s Rentals) - koszt 18 NZD dziennie. Konieczne jest uzyskanie miejscowego prawa jazdy, wydawanego na podstawie krajowego prawa jazdy oraz po zdaniu egzaminu praktycznego (posterunek policji w Avarua, 5,65 NZD za egzamin i 10 NZD za wydanie prawa jazdy). Obowiązuje ruch lewostronny. Dookoła Rarotonga kursuje autobus, jednorazowy przejazd na dowolnej trasie kosztuje 2,5 NZD, można też wykupić karnet na 10 przejazdów za 18 NZD. Transport między wyspami: najlepiej i najszybciej ze względu na spore odległości podróżować samolotem. Poszczególne wyspy archipelagu obsługiwane są przez lokalnego przewoźnika Air Rarotonga (www.airraro.com). Bilet powrotny z Rarotonga na Aitutaki – 254 NZD.



Zdrowie i bezpieczeństwo

Wyspy Cooka są krajem bezpiecznym do podróżowania. Najczęstsze problemy turystów to poparzenia słoneczne i niegroźne problemy żołądkowe wynikające z początkowego nieprzystosowania organizmu do innego jedzenia. Może jednak przytrafić się dużo poważniejsze zatrucie ciguaterą, po spożyciu ryb zawierających cigua-toksynę (jednak prawdopodobieństwo zachorowania jest niewielkie). Pić należy wodę butelkowaną, choć w większości kranów płynie czysta woda. Na wyspach nie występuje zagrożenie malarią.

Noclegi

Rarotonga:

Można zatrzymać się w stolicy, ale znacznie przyjemniej jest w hotelikach położonych tuż przy plaży.

„Maiana Guest House” na południowym wybrzeżu, dormitorium 18 NZD, pokój dwuosobowy 40 NZD (własna plaża).

„Vara’s” przy Muri Lagoon na wschodnim wybrzeżu, dormitorium 25 NZD, pokój dwuosobowy 48 NZD.

„Daydreamer Accomodation” na południowym wybrzeżu, opcja dla bardziej zamożnych turystów, apartament z łazienką, kuchnią i TV 120 NZD.

Aitutaki:

„Tom’s Beach Cottage” – pokój dwuosobowy 50 NZD.

„Vaikoa Units” – pokoje dwuosobowe z łazienką i kuchnią 75 NZD.

„Rino’s Beach Bungalows” – bungalowy wychodzące wprost na lagunę z pełnym wyposażeniem (kuchnia, łazienka, salon, taras) – 110 NZD. Naprzeciwko wypożyczalnia samochodów i skuterów.

Wyżywienie

Podczas tradycyjnej uczty umukai warto skosztować słodkich ziemniaków (kumara), owoców drzewa chlebowego (kuru), drobno pociętych liści taro zmieszanych z kremem kokosowym (rukau), pieczonej ryby czy specjału z surowych kawałków ryb (ika mata). Powszechnie dostępne owoce to banany, ananasy, papaje, mango, marakuje. Pragnienie najlepiej gaszą kokosy. Z mocniejszych trunków najbardziej znane jest miejscowe piwo Cooks Lager (nie polecamy) bądź sprowadzane z Nowej Zelandii i smaczniejsze Steinlager lub australijskie VB. Można też dostać dobre australijskie lub nowozelandzkie wino.

W wielu hotelach jest możliwość skorzystania z kuchni i przyrządzania posiłków we własnym zakresie. Najlepiej zaopatrzone sklepy są w Avarua na Rarotonga (Foodland Supermarket, CITC Supermarket). Dobry wybór świeżych owoców i warzyw jest na targu Punanga Nui w Avarua.

Przykładowe ceny:

bagietka – 1,45 NZD
woda but. 1,5l – 3 NZD
puszka spaghetti bolognese – 3,3 NZD
tuńczyk w puszce – 3,9 NZD
mleko 1l – 2,4 NZD
sok pomarańczowy 1l – 3,75 NZD
piwo Steinlager 750ml – 4 NZD

Ważne adresy

Na Wyspach Cooka nie ma polskiej placówki dyplomatycznej. Najbliższa Ambasada RP znajduje się w Nowej Zelandii, 17 Upland Road, Kelburn, Wellington, e-mail: polishembassy@xtra.co.nz. W Auckland mieści się konsulat RP, 51 Granger Road, Howick, Auckland, e-mail: polish@ihug.co.nz.

Informacja turystyczna w Avarua na Rarotonga, w żółtym budynku pośrodku miasteczka.

Przewodniki

„Rarotonga & the Cook Islands”, wyd. Lonely Planet, cena 82,40 zł

Przydatne linki

www.cook-islands.com
www.cinews.co.ck/Cooksinfo/information.htm
www.lonelyplanet.com/destinations/pacific/cook_islands



Rarotonga

Terytorium Wysp Cooka stanowi 15 wysp, na które składa się zaledwie 240 km2 lądu i ponad 2 miliony km2 otaczającego je oceanu. Są one podzielone na dwie grupy: północną i południową. Wyspy z grupy południowej są młodsze, głównie pochodzenia wulkanicznego, z dzikimi, porośniętymi dżunglą szczytami gór, podczas gdy wyspy z grupy północnej to starsze, koralowe atole złożone z malutkich wysepek. Najważniejszą i zarazem największą wyspą jest Rarotonga, należąca do południowej grupy wysp. Tu mieszka większość z 19-tysięcznej populacji kraju, tu także znajduje się stolica Avarua. Mieszkańcy Wysp Cooka to Polinezyjczycy, których przodkowie przypłynęli na wyspy ok. 800 r. z wyspy Raiatea w dzisiejszej Polinezji Francuskiej, w olbrzymich oceanicznych canoe, zwanych w języku maoryskim vaka. Stąd też niektórzy z nich popłynęli dalej, by w XIV w. dotrzeć do brzegów Aotearoa, kraju Długiej Białej Chmury, czyli współczesnej Nowej Zelandii. Właśnie na Rarotonga znajduje się miejsce upamiętniające to wydarzenie – krąg z siedmiu kamieni, symbolizujących siedem największych łodzi, które z przystani Avana w Ngatangi’ia ruszyły w długą i niepewną morską podróż.

Po odważnych przodkach dzisiejszym mieszkańcom Wysp Cooka pozostał dumny błysk w oku. Cechuje ich też wielka życzliwość i otwartość, co natychmiast odczuwają przybywający tu w poszukiwaniu swojego kawałka raju turyści. Już pierwsze chwile po wylądowaniu na Rarotonga są niezwykłe. W okienku imigracyjnym wita nas pani urzędnik z kwiatem za uchem i z uśmiechem wbija do naszych paszportów egzotyczne pieczątki. Stojący nieopodal bosy pan w kolorowej koszuli wygrywa na swoim ukelele skoczne polinezyjskie melodie. „Kia Orana” - witajcie na Wyspach Cooka! Zaraz po wyjściu z lotniska uderza nas gorące i wilgotne powietrze, wypełnione upajającym zapachem kwiatów tiare maori (dzikiej gardenii).

Jeszcze na lotnisku poznajemy sympatycznego właściciela hoteliku na drugim końcu wyspy. Z dwójką innych turystów z Anglii pakujemy się do jego vana i ruszamy w drogę, z zachwytem oglądając widoki za oknem. Wzdłuż wybrzeża Rarotonga wiedzie jedna główna droga okalająca wyspę – 32-kilometrowa Ara Tapu (Święta Droga). Na objechanie całej wyspy potrzeba zaledwie 50 minut. Po wyspie kursują codziennie dwa autobusy, jeden jeździ w kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara, a drugi w przeciwną stronę. Przystanki są umowne, autobus zatrzymuje się na życzenie we wskazanym miejscu. Koniecznie trzeba zrobić taką rundkę autobusem dookoła wyspy. Można też wynająć skuter i w tym celu należy uzyskać miejscowe prawo jazdy, które zresztą po wyjeździe będzie świetną pamiątką z Wysp Cooka. Procedura nie jest skomplikowana i każdego dnia kilkunastu turystów zjawia się pod miejscowym posterunkiem policji, by zdać egzamin praktyczny.

Na Rarotonga warto odwiedzić Parlament Wysp Cooka, mieszczący się dokładnie naprzeciwko lotniska. Wystarczy wstąpić lub zadzwonić, by dowiedzieć się o najbliższym posiedzeniu Parlamentu. Jak ma się szczęście trafić na takież posiedzenie, można usiąść zaledwie kilka metrów od premiera. Nie lada gratka. Ochrona Parlamentu wręcz zachęca do robienia zdjęć i zaprasza do środka, wszak papa’a (cudzoziemcy) to miłe wytchnienie od codziennej rutyny. Nad Parlamentem powiewa flaga z 15 gwiazdami, symbolizującymi każdą z piętnastu wysp archipelagu.



W niewielkim oddaleniu od wybrzeża biegnie pochodząca jeszcze z XI w. Ara Metua (Stara Droga). I choć dzisiaj nie ma już śladu po dawnej nawierzchni z bloków koralowca, warto tu zajrzeć, aby z bliska przekonać się, jak żyją i co uprawiają tutejsi mieszkańcy. Wokół każdej z małych zadbanych chatek rosną kwiaty frangipani, helikonie, hibiskusy i dzikie gardenie, a drzewa owocowe kuszą egzotycznymi owocami. Mieszkańcy chętnie częstują przybyszów smakowitymi owocami mango, karamboli czy marakui. Pomiędzy chatkami wałęsają się psy, kury oraz czarne świnki, zwykle kończące swój żywot podczas tradycyjnej niedzielnej uczty z ziemnego pieca zwanego umukai. Z soczystą zielenią pięknie współgra czerwień kwiatów wszechobecnych drzew poinciana. Spacerując starą drogą najlepiej widać, że wnętrze Rarotonga jest bardzo górzyste. Najwyższa góra Te Manga ma aż 653 m – to wysokość imponująca biorąc pod uwagę, że patrzy się na nią z poziomu morza. Do interioru wyspy prowadzi kilka pieszych szlaków. Najbardziej znany jest Cross Island Trek, szlak przecinający wyspę z północy na południe. By uniknąć największego południowego upału warto rozpocząć tę kilkugodzinną wycieczkę wcześnie rano. Droga początkowo prowadzi pomiędzy plantacjami taro, papai i bananów, a następnie ścieżka zwęża się i wprowadza w bujną roślinność tropikalnego lasu. Najtrudniejsze jest strome podejście na samą górę, tuż obok skalnej 400 metrowej iglicy Te Rua Manga, a podczas zejścia niemałych emocji dostarcza kilkukrotne przekraczanie bystrego strumienia Avatiu. I choć bardzo dają się we znaki upał i wysoka wilgotność, jak również hordy komarów, to widok, jaki rozciąga się z góry jest wart wszystkich trudów. Skąpana w zieleni wyspa otoczona wianuszkiem rafy koralowej, a za nią aż po horyzont ciemny błękit oceanu…

Ciekawym przeżyciem na Rarotonga jest wizyta w Cook Islands Cultural Village. Tu w tradycyjnych chatkach można zapoznać się z aspektami codziennego życia mieszkańców Wysp Cooka, ich wierzeniami, historią, tradycyjną medycyną, technikami połowu ryb i wyplatania różnych przedmiotów użytkowych i dekoracyjnych z liści palmowych i pandanusa. Trudno uwierzyć, że otwarcie kokosa zajmuje wprawionemu tubylcowi zaledwie kilkanaście sekund i nie wymaga żadnych specjalistycznych narzędzi poza kawałkiem drewna. To także świetna okazja, by skosztować lokalnych przysmaków. Prawdziwą pysznością jest ika mata, kawałki świeżej ryby zamarynowane w soku z limonki i kokosa, rukau, drobno pokrojone liście taro zmieszane z kremem kokosowym, poke, galaretka z bananów i papai czy kuru, pieczony owoc drzewa chlebowego. Taka kombinowana całodzienna wizyta, połączona ze zwiedzaniem innych atrakcji wyspy kosztuje 85 NZD.

Laguna Rarotonga to wspaniałe miejsce do pływania z rurką i fajką – w krystalicznie czystej i ciepłej wodzie można spędzać całe godziny. Wybraliśmy się też ponurkować z akwalungiem w otwartym oceanie poza barierą rafy koralowej - miejsca zwane „Ogrodami Ngatangi’ia” oraz „Ogrodami Koromiri” to pełne korali labirynty. Poza licznymi różnokolorowymi rybkami obserwowaliśmy dostojnie pływające dwa zielone żółwie, ławicę srebrzystoszarych barrakud, a pomiędzy skałami groźnie wyglądające mureny. Polecamy firmę Dive Rarotonga (100 NZD za dwa nurkowania).



Atol Aitutaki

Widoczna z lotu ptaka trójkątna laguna Aitutaki, otoczona kilkunastoma wysepkami, zwanymi w Polinezji motu, należy do najpiękniejszych na świecie. Lot z Rarotonga trwa zaledwie 40 minut. Otaczająca atol rafa koralowa oddziela ostrym kontrastem kolory głębokiego granatu oceanu i cudownego turkusu laguny. Ktoś powiedział, że o ile Rarotonga jest podobna do Tahiti, to Aitutaki – do Bora Bora w Polinezji Francuskiej. I jest coś trafnego w tym porównaniu. W konkursie na najpiękniejszą wyspę Pacyfiku trudno byłoby wyłonić zwycięzcę. Mieszkańcy Aitutaki są bardzo dumni ze swojej wyspy i nigdy w życiu nie zgodziliby się zamieszkać na Rarotonga, w ich mniemaniu wyspie zbyt dużej, zatłoczonej i zdecydowanie nie tak pięknej. Do pełni szczęścia brakuje im tylko gór, wypełniających wnętrze Rarotonga. Legenda głosi, że dawno temu wojownicy z Aitutaki popłynęli na Rarotonga, pod osłoną nocy ucięli czubek góry Raemaru i przywieźli go na Aitutaki. W ten sposób powstało najwyższe wzniesienie Aitutaki – 124 metrowe Maungapu, skąd rozciąga się wspaniały widok na lagunę i wysepki. Ten lokalny patriotyzm wywołuje tylko zdziwione uśmiechy turystów, którzy zgodnie przyznają, że obie wyspy to najpiękniejsze miejsca na świecie, jakie kiedykolwiek widzieli.

Maleńki porcik lotniczy na Aitutaki kontrastuje z rozmiarami podwójnego pasa startowego, zbudowanego przez Amerykanów podczas II wojny światowej. Na przystosowanym do przyjmowania dużych wojskowych samolotów pasie lądują dziś już tylko małe turystyczne samoloty. Na krytej palmowymi liśćmi budce dumny napis głosi „Aitutaki International Airport”. Transport publiczny z lotniska zapewnia korpulentny właściciel vana z przyczepką (8 NZD). Choć Aitutaki to druga po Rarotonga najbardziej popularna wyspa w archipelagu, to dociera tu stosunkowo niewielu turystów. Mieszka tu zaledwie 2 tysiące osób. Już po pierwszym dniu pobytu uśmiechnięci tubylcy machają nam przyjaźnie w geście pozdrowienia, a po tygodniu traktują nas niemal jak starych dobrych znajomych. Główne miejsce towarzyskich pogawędek to supermarket o rozmiarach naszego warzywniaka, a także miejscowy targ, na którym można zaopatrzyć się w miejscowe przysmaki. Warto też przestawić swoje zegarki na „czas wyspiarski” i pamiętać, że tu nikomu i nigdzie się nie śpieszy. Ciekawostką jest też fakt, że na Aitutaki zabronione jest posiadanie psów. W przeciwieństwie do Rarotonga można tu więc spokojnie jeździć na skuterze bez obawy o bezpieczeństwo łydek.

Będąc na Aitutaki w niedzielę trzeba koniecznie wybrać się do kościoła – msze w krajach Polinezji z reguły mają wspaniałą oprawę, ale te na Wyspach Cooka są najbardziej niezwykłe. O godzinie 10 maleńki, położony tuż przy lagunie kościółek wypełniają odświętnie ubrani wierni, panie obowiązkowo w kapeluszach, a panowie często pod krawatem, choć w krótkich spodenkach i klapkach. Kolorowe napisy nad ołtarzem głoszą „Tapu Tapu Tapu”, czyli „Święty, Święty, Święty”. Przepiękne pieśni w języku maoryskim wykonywane chóralnie i na głosy przez wszystkich zgromadzonych z wielkim oddaniem i wiarą sprawiają, że ten mały kościółek niemal drży w posadach, a śpiew roznosi się po całej wyspie. Po mszy wszyscy, także turyści zapraszani są przez księdza na niedzielne śniadanie, złożone z przyniesionych przez miejscowe panie lokalnych przysmaków.I choć obecnie dominuje tu chrześcijaństwo i większość mieszkańców należy do Chrześcijańskiego Kościoła Wysp Cooka (Cook Islands Christian Church), nie pamiętając wiele z dawnych wierzeń przodków, to do dziś na banknotach i monetach Wysp Cooka figuruje bożek Tangaroa, maoryski patron rybaków i żeglarzy.

Ale główną atrakcją pobytu na Aitutaki jest korzystanie z dobrodziejstw laguny. Poza wylegiwaniem się na plażach, warto wypożyczyć kajaki morskie i popływać w obrębie laguny docierając do niezamieszkałych wysepek (jednoosobowy kajak w barze Samade kosztuje 20 NZD za cały dzień). Na każdej z wysepek można poczuć się niemalże jak Robinson Crusoe. Bardziej wprawieni w wyspiarskim survivalu mogą spróbować własnoręcznie otworzyć kokosa – jego delikatny sok doskonale gasi pragnienie. Ci mniej wprawieni powinni zabrać ze sobą zapas wody pitnej. Wiele firm oferuje wycieczki po lagunie, pozwalające dotrzeć do bardziej oddalonych wysepek. Chyba najbardziej znaną jest Wyspa Jednej Stopy (motu Tapuaeta’i), gdzie w budce krytej palmowymi liśćmi działa „urząd pocztowy”, zajmujący się wbijaniem do paszportów egzotycznych pieczątek One Foot Island Aitutaki z bieżącą datą. Atrakcją dla nowożeńców jest wysepka Miodowego Miesiąca. Z kolei na Moturakau brytyjska telewizja nakręciła reality show „Shipwrecked”, będący pierwowzorem polskiego programu „Wyprawa Robinson”. Woda w lagunie jest niezwykle przejrzysta, spacerując po plaży można podziwiać różnokolorowe rybki, rozgwiazdy i wielkie małże. Godną polecenia firmą organizującą takie wycieczki po lagunie jest Kia Orana Cruise (55 NZD za cały dzień).

autor: Magdalena Głaszczka
Źródło:
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Podróże

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki