

Prezydent Andrzej Duda, który do 19 lutego będzie miał do powołania dwóch członków RPP, może wskazać kogoś z krakowskiego środowiska akademickiego. Z drugiej strony najważniejsze będą jednak dla niego wiedza i walory merytoryczne - oceniły w rozmowie z PAP dwa niezależne źródła z otoczenia prezydenta-elekta.

"Andrzej Duda jest z Krakowa. On, jak i jego rodzice wywodzą się z tamtejszego środowiska akademickiego, znają je. Moim zdaniem jest spore prawdopodobieństwo, że w przypadku powoływania członków RPP, może wskazać kogoś stamtąd" - powiedziało PAP źródło.
Inne źródło oceniło, że najważniejszym kryterium będzie wiedza i kwestie merytoryczne.
"Nie sądzę, żeby prezydent miał się kierować kryterium pochodzenia. Najważniejsze będą kwestie merytoryczne, posiadana wiedza" - powiedziało źródło.
Kadencje Adama Glapińskiego oraz Andrzeja Kaźmierczaka, powołanych przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego, wygasają 19 lutego 2016 roku. Zgodnie z ustawą o NBP, powołanie nowych członków Rady powinno nastąpić najpóźniej do dnia wygaśnięcia kadencji poprzednich.(PAP)
jba/ asa/




























































