Analitycy Citibanku Handlowego powiedzieli, iż: "Wypowiedzi premiera Marcinkiewicza utwierdzają nas w przekonaniu, iż szanse na wejście do strefy euro w okolicach 2010 roku są niewielkie. Warto jednak podkreślić, że stanowisko nowego rządu nie powinno być zaskoczeniem - przedstawiciele PiS wyrażali eurosceptycyzm jeszcze przed i bezpośrednio po wyborach parlamentarnych”. W komentarzu przez nich przygotowanym możemy przeczytać między innymi: "Na rynku obligacji trwa silna wyprzedaż polskich papierów. Z rynku wycofują się przede wszystkim zagraniczni inwestorzy, których obawy wzbudzają ostatnie wypowiedzi nowego ministra finansów dotyczące wysokości przyszłorocznego deficytu budżetowego oraz wypowiedzi premiera Marcinkiewicza dotyczące polskiej drogi do strefy euro"
Zdaniem analityków Raiffeisen Banku, temat wejścia Polski do strefy euro może być ważnym tematem w trakcie kolejnej kampanii wyborczej w 2009 roku. Zakładając, że kolejne wybory wygra partia popierającą szybkie wprowadzenie euro, może to nastąpić najwcześniej w 2012 roku. Jacek Wiśniewski, główny ekonomista Raiffeisen Banku uważa, że rynek finansowy niekorzystnie reaguje na odsunięcie perspektywy wejścia Polski do strefy euro. "W poniedziałek rano kurs euro sięgnął 4,0270 zł, a dolara aż 3,4160 zł! W tym czasie euro było najdroższe od początku września, a dolar od końca lipca br." - napisali w poniedziałkowym komentarzu analitycy WGI Domu Maklerskiego.
Traktat z Maastricht mówi, iż wszystkie kraje członkowskie Unii Europejskiej powinny docelowo wejść do unii walutowej. Wyjątkami są tylko Wielka Brytania i Dania, które wynegocjowały tzw. formułę opt-out zezwalającą na samodzielny wybór waluty. Aby wejść do strefy euro kraj członkowski musi jednak spełniać pewne wymagania m.in.: inflacja nie może być wyższa niż 1,5 pkt proc. od średniej inflacji w trzech krajach unijnych o najniższej inflacji a długoterminowe stopy nie powinny przekraczać o więcej niż 2 pkt proc. średniej stóp procentowych z trzech krajów unijnych o najniższej inflacji. Istnieją także ograniczenia, co do długu publicznego, który nie może przekraczać 60% PKB i deficytu budżetowego, który może maksymalnie wynosić 3 proc. PKB. Po spełnieniu tych warunków, aby dany kraj mógł przyjąć wspólną walutę konieczne jest zastosowanie mechanizmu ERM2. Jest to mechanizm kursowy, który ma zbadać stabilność danej waluty wobec euro w dopuszczalnym korytarzu wahań kursu wynoszącym plus minus 15 proc.
A.O.
Źródło: PAP






























































