W polskiej szkole kształcenie w zakresie podstaw ekonomii rozpoczyna się dopiero na szczeblu ponadgimnazjalnym.
Postęp gospodarczy, coraz większe znaczenie nowoczesnych technologii oraz ciągle rozwijająca się branża usług finansowych sprawiają, że znaczenie wiedzy finansowej we współczesnym świecie wzrasta do rangi podstawowej kompetencji. Ciągle jednak dla wielu osób świat finansów jest trudny do zrozumienia. Często przeceniamy swoją wiedzę z zakresu finansów i nie umiemy planować własnych budżetów na przyszłe działania. Pozytywnym sygnałem jest rosnąca świadomość znaczenia edukacji ekonomicznej społeczeństwa, w tym wśród najmłodszych.
W polskiej szkole kształcenie w zakresie podstaw ekonomii rozpoczyna się dopiero na szczeblu ponadgimnazjalnym. Elementy edukacji finansowej przekazywane są na zajęciach z podstaw przedsiębiorczości. To jednak za mało. Konieczna jest edukacja ekonomiczna od najmłodszych lat. Kształtowanie przedsiębiorczych postaw i umiejętności pracy w grupie, rozwiązywania sytuacji problemowych czy też rozumienia otaczającego nas gospodarczego świata – to zadania edukacyjne, których realizację powinniśmy rozpoczynać już wśród uczniów szkół podstawowych i kontynuować z gimnazjalistami.
Dziecięcy uniwersytet
Potrzebę tę dostrzegają władze oświatowe, ministrowie i dyrektorzy szkół. Jednak praktyczne działania w tym zakresie w największym stopniu podjęły organizacje pozarządowe. Jednym z prekursorów edukacji ekonomicznej i kształtowania postaw przedsiębiorczych wśród najmłodszych jest Fundacja Promocji i Akredytacji Kierunków Ekonomicznych. Trzy lata temu, we współpracy ze Szkołą Główną Handlową w Warszawie, fundacja uruchomiła Ekonomiczny Uniwersytet Dziecięcy (EUD) – nieodpłatny program edukacji ekonomicznej dla uczniów klas piątych i szóstych szkoły podstawowej. Dzięki wsparciu Narodowego Banku Polskiego projekt przeobraził się w przedsięwzięcie o zasięgu ogólnopolskim. Obecnie działa pięć ośrodków EUD: przy SGH w Warszawie, Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach, Uniwersytecie w Białymstoku, Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu oraz w Bełchatowie. W planach jest uruchomienie ośrodków w kolejnych miastach. Patronat honorowy nad przedsięwzięciem sprawuje minister edukacji narodowej.
– Zdecydowaliśmy się na uruchomienie EUD mając świadomość, jak istotna jest wiedza ekonomiczna i kompetencje przedsiębiorcze w nowoczesnym społeczeństwie. Widzimy dystans jaki musimy nadrobić w stosunku do państw najbardziej rozwiniętych – mówi Marcin Dąbrowski, dyrektor fundacji. – Chcemy zarazić dzieci przedsiębiorczością. Koniec szkoły podstawowej to doskonały czas, by rozpocząć tego typu edukację. Dzieci są niezwykle chłonne, mają duży potencjał twórczy i ogromną ciekawość świata. Często zaskakują nas swoją dojrzałością.
– Edukacja ekonomiczna najmłodszych to dla nas duże wyzwanie, a szczególnie dla nauczycieli prowadzących zajęcia ze studentami EUD, którzy na co dzień zajmują się edukacją osób dorosłych – zauważa dr Piotr Wachowiak, przewodniczący Rady Nauczycieli EUD. – Dlatego też każde spotkanie EUD poprzedza analiza scenariusza zajęć oraz dokładne zaplanowanie środków przekazu. Podczas pracy z dziećmi sięgamy po multimedia, angażujemy je w prace zespołowe i prezentacje publiczne.
Blok tematyczny każdego semestru skonstruowany jest w taki sposób, aby umożliwić małym studentom zapoznanie się z najbardziej podstawowymi zagadnieniami z zakresu nauk ekonomicznych i zarządzania. Na wykładach dzieci uczą się m.in. o tym, co dzieje się z pieniędzmi w banku, po co płaci się podatki, co to jest inflacja i produkt krajowy brutto, dlaczego jedne kraje są biedne, a inne bogate i czy reklamy mówią prawdę. Ważnym elementem edukacji na EUD jest nauka podstaw konstruktywnej komunikacji i skutecznego działania.
Z każdym wykładem powiązane są towarzyszące mu zajęcia warsztatowe, podczas których studenci – w mniejszych zespołach – rozwiązują zadania przygotowane przez prowadzącego. Jak pozyskać pieniądze na wycieczkę szkolną? Jak wypromować produkt w internecie? Jak rozwiązać konflikt w klasie? Jak pomnożyć kieszonkowe? – z takimi oto problemami zmagają się mali studenci EUD. Cykl spotkań EUD wieńczy spotkanie z praktykiem biznesu. To ważny punkt promocji przedsiębiorczości – zaproszeni goście opowiadają o swoich doświadczeniach związanych z ich karierą biznesową. Odpowiadają na pytania małych słuchaczy, motywują i inspirują do działania.
Spotkania dla rodziców
Kiedy mali studenci uczą się o pieniądzu, ich rodzice mają zajęcia z zakresu rozwijania i doskonalenia umiejętności wychowawczych. Spotkania dla rodziców mają charakter wykładów, podczas których omawiane są wybrane zagadnienia wychowawcze: jak przysposobić dziecko do rozsądnego dysponowania pieniędzmi? Jak wychowywać w dobie internetu i otaczającej nas technologii? Jak wykształcić w dziecku wrażliwość etyczną? Jak motywować do nauki? Jaką rolę w procesie kształtowania postaw asertywnych u dziecka pełni rodzic?
– Jestem bardzo zadowolona z zajęć. Dzięki EUD mamy nasz dodatkowy wspólny świat, który bardzo lubimy. Nawzajem opowiadamy sobie o tym, co działo się na wykładach, wymieniamy poglądy – komentuje mama Julka z VI klasy szkoły podstawowej na warszawskim Żoliborzu.
7399
Zajęcia stacjonarne uzupełniane są o równoległe działania edukacyjne w sieci. Studenci EUD mogą uczestniczyć w różnych formach aktywności, realizowanych za pośrednictwem strony www.uniwersytet-dzieciecy.pl. Mali eksperci EUD prowadzą blogi ekonomiczne, tworzą komiksy promujące przedsiębiorczość. W ramach obecnie realizowanego konkursu „Kosmiczna Ekonomia” wcielają się w rolę Doradców Ekonomicznych i pomagają przybyszowi z obcej planety odnaleźć się w świecie Ziemian i zrozumieć skomplikowane zasady gospodarcze rządzące naszym światem. W tym celu tłumaczą pojęcia pieniądza, zarabiania, oszczędzania oraz przybliżają zasady inwestowania pieniędzy na rynku kapitałowym. Najlepsi są nagradzani.
Działania edukacyjne prowadzone w ramach Ekonomicznego Uniwersytetu Dziecięcego zostały rozszerzone na uczniów gimnazjum. Powstał odrębny program edukacji ekonomicznej dla gimnazjalistów – Akademia Młodego Ekonomisty (www.gimversity.pl). Na razie program działa przy SGH w Warszawie oraz Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach.
Fanaberia czy potrzeba
Czy tłumaczenie 11-latkowi czym jest podatek i PKB jest rzeczywiście konieczne? Czy zajęcia z zakresu podstaw ekonomii dla uczniów szkoły podstawowej to fanaberia czy zaspokajanie rzeczywistej potrzeby? Bartosz Majewski, prowadzący zajęcia EUD twierdzi, że o finansach należy, a nawet trzeba rozmawiać z dziećmi:
– Powszechność mass mediów sprawia, że już od najmłodszych lat dzieci stykają się z pojęciami ze świata ekonomii i biznesu. Źródłem informacji o problematyce gospodarczej, ekonomicznej i finansowej jest głównie telewizja i internet. Jeżeli z ust dziecka słyszymy pytanie o kryzys gospodarczy czy hossę na giełdzie, nie należy go zbywać pobłażliwym uśmiechem.
Obszary niewiedzy w zakresie wskazanej problematyki mogą stać się w przyszłości źródłem powstania mitów dotyczących problematyki gospodarczej i prowadzić do stereotypowego postrzegania zjawisk ekonomicznych, utrudniając tym samym zrozumienie rzeczywistych mechanizmów i procesów gospodarczych.
Agnieszka Orzeszkowska,
Fundacja Promocji i Akredytacji Kierunków Ekonomicznych
Jaka może być bezstronność tych inicjatyw kiedy to są one sponsorowane przez Banki. Może tak raczej uczyć dzieci na przykładzie tych którym w życiu wyszło a nie jakiegoś nie bezstronnych finansistów chcących zachęcić do produktów finansowych.
Tu można pobrać kalkulator, który pokaże jak to policzyć: http://blog.opiekuninwestora.pl/index.php/struktura-na-funduszach-czyli-inwestowanie-Wystarczy zbudować strukturę opartą na funduszach inwestycyjnych:
Tu można pobrać kalkulator, który pokaże jak to policzyć: http://blog.opiekuninwestora.pl/index.php/struktura-na-funduszach-czyli-inwestowanie-z-gwarancja-kapitalu-policz-to-sam/
Nie ma tu mowy o dużych zyskach (max 2-3 razy ponad lokatę) ale i stracić nie można.
http://www.szkolneblogi.pl - w SKO w PKO Banku Polskim i bankach spoldzielczych podstawy finansow uczy sie ok. 250 tysiecy dzieci w szkolach podstawowych!
Edukacje finansową w naszym kraju trzeba zacząc od dorosłych a nie od dzieci. 70% społeczenstwa nie ma zielonego pojecia o finansach osobistych. Ich pojecie do "wypłata" od 10 do 10 kazdego miesiąca i wiedza sie zamyka. Poza tym jaka edukacja takie efekty. Przedsiebiorczosci ucza teoretycy. Jak osoba która nie miała w zyciu Edukacje finansową w naszym kraju trzeba zacząc od dorosłych a nie od dzieci. 70% społeczenstwa nie ma zielonego pojecia o finansach osobistych. Ich pojecie do "wypłata" od 10 do 10 kazdego miesiąca i wiedza sie zamyka. Poza tym jaka edukacja takie efekty. Przedsiebiorczosci ucza teoretycy. Jak osoba która nie miała w zyciu odwagi otworzyc działalnosci gospodarczej ma uczyc jak ja otwierac i co robic. Smiech i wstyd.
@Patrykovsky, co do pierwszego, to się nie zgodzę.
To właśnie dzieci trzeba uczyć, bo one chłoną wiedzę jak gąbki. Dorośli, którzy się nie nauczyli prawdopodobnie już nigdy się nie nauczą. Oni są już straceni i do końca życia będą dawali się oszukiwać przy bardziej skomplikowanych operacjach finansowych. Smutna prawda, ale @Patrykovsky, co do pierwszego, to się nie zgodzę.
To właśnie dzieci trzeba uczyć, bo one chłoną wiedzę jak gąbki. Dorośli, którzy się nie nauczyli prawdopodobnie już nigdy się nie nauczą. Oni są już straceni i do końca życia będą dawali się oszukiwać przy bardziej skomplikowanych operacjach finansowych. Smutna prawda, ale prawda.
To tak jak byś postulował, że języków obcych w pierwszej kolejności trzeba uczyć ludzi starszych. Absurd. Stawia się zawsze na młode pokolenia, a stare głupole niech żyją sobie po swojemu w niewiedzy. To ich wybór.
Natomiast, co do poziomu edukacji, to się zgodzę. Obawiam się niestety, że jakość tego ekonomicznego kształcenia będzie podobna do jakości z innych dziedzin, czyli niska. Nauka o tym po co się płaci podatki, co to jest PKB, CPI? To bardziej państwowa ekonomiczna propaganda niż przydatna wiedza.
Za to pomysł z warsztatami jest bardzo dobry, bo człowiek najwięcej uczy się w praktyce, a i uczyć głupot z użyciem przykładów jest trudniej, bo od razu wychodzi, że coś się nie zgadza.
Tak czy inaczej braki w edukacji ekonomicznej, to jeden z podstawowych problemów dzisiejszego świata. Dobrze, że ktoś w końcu dostrzegł ten problem.
Dnia 2011-05-29 o godz. 13:36 ~Patrykovsky napisał(a): > Edukacje finansową w naszym kraju trzeba zacząc od > dorosłych a nie od dzieci.
Właśnie zacząć ją trzeba od dzieci żeby umiały sobie radzić już w życiu gdy staną na własne nogi. A tymczasem pierwsze zetknięcie z jako taką przedsiębiorczością mamy dopiero Dnia 2011-05-29 o godz. 13:36 ~Patrykovsky napisał(a): > Edukacje finansową w naszym kraju trzeba zacząc od > dorosłych a nie od dzieci.
Właśnie zacząć ją trzeba od dzieci żeby umiały sobie radzić już w życiu gdy staną na własne nogi. A tymczasem pierwsze zetknięcie z jako taką przedsiębiorczością mamy dopiero w szkole średniej (!) co zakrawa na kpine. Młody umysł o wiele szybciej chłonie wiedzę, dlatego z finansami, przedsiębiorczością, odpowiedzialnym oszczędzaniem trzeba oswajać już od najmłodszych lat. Już w szkole podstawowej powinno się wprowadzić jakiś przedmiot typu podstawy przedsiębiorczości, itp a nie w szkole średniej gdzie człowiek już lada chwila bedzie u progu dorosłości i odrazu zostanie rzucony na głęboką wodę nie mając pojęcia o własnych finansach nawet.
dorosli juz się nie dają tak skubać więc trzeba dzieci omamiś tymi "produktami" finansowymi. Nie widziałem na żadnym portalu prawdziwego artykułu o oszczędzaniu bez straty kapitału. Wszystkie te banki i instytucje tak prowadzą politykę że pieniądze tam ulokowane są coraz mniej warte.