REKLAMA
HIPOTEKI

Chuligański najazd na Litwę

2007-07-09 09:22
publikacja
2007-07-09 09:22
Po wynikach losowania była radość. Wilno leży zaledwie 500 km od Warszawy. „Robimy najazd” – mówili kibice Legii Warszawa. I rzeczywiście, zrobili. Miastu, które wspaniale ich przyjęło i powitało, za gościnę odwdzięczyli się w jak najgorszy sposób.



A przecież tu mieszkał i tworzył jeden z najsłynniejszych polskich poetów, Adam Mickiewicz. I niestety, jak w tytule jego epopei „Pan Tadeusz” ostatni zajazd na Litwę dokonała (nie jak w książce niepokorna szlachta) wczoraj banda pseudokibiców z kraju nad Wisłą.

Sobota, późne popołudnie. Busy, samochody, autokary – tysiące ludzi wyruszało z Warszawy, by jak deklarowali – dopingować Legię. I nie interesowała ich klasa rywala, bo ten na pewno uznaną firmą nie był. Zainteresowała ich fajna wycieczka, możliwości zapoznania się z Wilnem, stolicą Litwy. I rzeczywiście, początkowo tak było. Policja, zarówno polska, jak i litewska nie zanotowały większych ekscesów. W niedzielę rano granice były już puste. To oznaczało, że wszystko przebiegło w jak najbardziej cywilizowany sposób. Do czasu.

Jeszcze w sobotę wieczorem drugi trener Vetry Donatas Vencevicius pytał polskich dziennikarzy i przedstawicieli Legii, ilu należy zapewnić policjantów, aby na stadionie był spokój. Były zawodnik warszawskiej Polonii obiecał, że siły porządkowe będą zachowywać się dyskretnie. Tak, aby nie prowokować 3 tys. kibiców z Warszawy.

Przedstawiciele kibiców Legii mniej więcej w tym czasie złożyli piękny wieniec w kształcie herbu klubu nad grobem matki Marszałka Józefa Piłsudskiego, gdzie spoczywa również serce wielkiego Polaka. Gest piękny, tyle że 24 godziny później nikt już o nim nie pamięta.

Źródło: Przegląd Sportowy
Źródło:
Tematy
Ranking najtańszych kont firmowych z bonusami dla przedsiębiorców
Ranking najtańszych kont firmowych z bonusami dla przedsiębiorców

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Warszawa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki