REKLAMA

Brexit – to nie może się wydarzyć?

2016-06-20 06:00
publikacja
2016-06-20 06:00

Choć rosną obawy przed Brexitem, raczej niewielu inwestorów wierzy, że do niego naprawdę dojdzie. To, co najgroźniejsze jest na rynkach, to stwierdzenie: to się nie może wydarzyć. Takie przekonanie może doprowadzić do utraty fortuny – przekonywał Paweł Cymcyk w czasie tegorocznej konferencji WallStreet.

Brexit – to nie może się wydarzyć?
Brexit – to nie może się wydarzyć?
fot. Dylan Martinez / / Reuters

W dzisiejszym świecie informacje, plotki obiegają świat w coraz szybszym tempie. Skutki tego przyspieszenia obiegu informacji dotykają wszystkich inwestorów, ponieważ rynki finansowe reagują natychmiast. Paweł Cymcyk, prezes Związku Maklerów i Doradców, wymienia kilka bardzo spektakularnych przypadków.

6 maja 2010 roku zapadł w pamięci inwestorów jako „flash crash”. W ciągu jednej chwili indeks Dow Jones spadł o blisko 8,5%, chwilę później równie nagle odbijając i wracając do punktu wyjścia. 23 kwietnia 2013 roku amerykański indeks S&P stracił nagle 130 mld dolarów na kapitalizacji. Powodem był fałszywy tweet z konta agencji Assiociated Press mówiący  zamachu w Białym Domu. Najświeższy przykład to 31 maja 2016 r. Spadek kontraktów terminowych na indeks giełdy chińskiej CSI 300 sięgnął w przeciągu chwili 10%.

Z sondażu Deutsche Banku wynika, że większość inwestorów spodziewa się kryzysu gospodarczego dopiero w 2017 r., uznając, że jego wystąpienie w 2016 r. jest bardzo mało prawdopodobne. Przyczynami kryzysu będą Chiny lub Fed, ale na pewno nie Europa.

Według Pawła Cymcyka taką oczywistością, którą wciąż niewielu bierze poważnie, jest Brexit, który, gdy się wydarzy, z cała mocą uderzy w rynki. Pierwszym papierkiem lakmusowym, który zaczął wskazywać na rosnące ryzyko Brexitu, były kursy walutowe i osłabienie funta do głównych walut światowych, jakie realizuje się od grudnia 2015 r.

- Czas, który pozostał nam do referendum brytyjskiego jest czasem, który należy wykorzystać na działania odnośnie swoich inwestycji i portfela, aby zabezpieczyć je przed ryzykiem Brexitu – doradza Paweł Cymcyk. Bowiem jeśli Wielka Brytania pozostanie w Unii Europejskiej, nie wywoła to jakichś mocnych wzrostów. Natomiast gdyby Brytyjczycy zdecydowali o wyjściu z UE, na rynkach rozegra się scenariusz, który zatrząśnie portfelami osób nieprzygotowanych na jego ewentualność.

Brexit, czyli kto kogo i przed czym straszy na Wyspach

Brexit, czyli kto kogo i przed czym straszy na Wyspach

Okres poprzedzający referendum w sprawie dalszego członkostwa Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej zamienił się w festiwal gróźb i strachów. Politycy straszą imigrantami z Polski, rząd - czarną dziurą po Brexicie, a media eksodusem wykształconych specjalistów z City.

- Kuriozalne jest, że kraj, który chce teraz wyjść ze Wspólnoty Europejskiej, wyszedł najlepiej na członkostwie we Wspólnocie. To strefa euro i UE mają teraz większe kłopoty, niż Wielka Brytania. Jeśli zrealizowałby się scenariusz Brexitu, sytuacja w Unii Europejskiej jeszcze by się pogorszyła – przekonuje Cymcyk. Stwierdzenie, że wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej nie będzie miało żadnego znaczenia, jest według Cymcyka absolutnie błędne.

To, co zdaniem Cymcyka jest największym zagrożeniem związanym z Brexitem, to efekt „antysynergii” – na rozstaniu stracą zarówno Unia Europejska, jak i Wielka Brytania. A większość inwestycji rynkowych ryzyka wystąpienia Brexitu nie uwzględnia, bo to przecież „nie ma prawa się wydarzyć”.

Z perspektywy powiązań gospodarczych, Polska gospodarka nie jest z brytyjską zbyt mocno związana. To raptem 20 mld dolarów wymiany handlowej, w porównaniu do innych krajów UE niewiele. Jednak już gospodarka niemiecka, której stan ma bardzo silny wpływ na polską, to 146 mld dolarów wymiany handlowej. To powoduje, że według Cymcyka powinniśmy się bardzo niepokoić perspektywą wyjścia Wielkiej Brytanii z UE.

Najważniejsze co powinieneś wiedzieć o Brexicie

Najważniejsze co powinieneś wiedzieć o Brexicie

Czy Wielka Brytania zadecyduje 23 czerwca o wyjściu z Unii Europejskiej? Najważniejsze informacje i analizy przed referendum - przeczytaj na Bankier.pl.

- Samo wyjście UK z UE jest tylko pierwszą kostką domina, która przewróci kolejne – ostrzega Cymcyk. Prognozy wskazują, że brytyjski funt może stracić ok. 20% na wartości. Z budżetu unijnego zniknie 20 mld euro składek pochodzących z Wielkiej Brytanii. To oznacza, że inne kraje będą musiały sięgnąć głębiej do kieszeni, aby uzupełnić brakującą lukę, albo trzeba będzie obciąć unijne fundusze. Brexit zapoczątkuje też kolejne procesy wyjścia krajów z Unii Europejskiej. Przewróconych klocków domina może być znacznie więcej.

MD

Wszystkie wypowiedzi pochodzą z panelu "Co (nie) wydarzy się w 2016 roku i dlaczego na tym (nie) zarobisz", który odbył się podczas 20. konferencji WallStreet. Bankier.pl był głównym patronem medialnym konferencji. Więcej wiadomości z konferencji WallStreet.

Źródło:
Tematy
Wybierz nielimitowany internet z dodatkowymi  kartami SIM za 0 zł w Orange Flex dla firm!
Wybierz nielimitowany internet z dodatkowymi kartami SIM za 0 zł w Orange Flex dla firm!
Advertisement

Komentarze (25)

dodaj komentarz
~ANGOL
No i pojawił się płacz tego co tak namawiał do wyjścia z klubu fantazji aby pozostać na stołku a teraz biadoli jak to będzie zile jak wyjdą i salony z kawiorem się zamkną
~Czytelnik
Unia stanęła pół kroku przed przepaścią ,ale 23-go Po referendum w U.K zrobi duży krok do przodu
~top_cat
Ja mam jedno pytanie zasadnicze. Czemu wszedzie się mowi o tym co UE straci, co Polska na tym straci. A gdzie konkrety co straci na tym UK? Przeciez jak Ci wszyscy ludzie wrocić będa musieli do swoich krajów, uczelnie angielskie poodsyłaja studentów, to jestem ciekaw czy bedzie tylu chętnych brytyjczyków do drogiej nauki, do pracy Ja mam jedno pytanie zasadnicze. Czemu wszedzie się mowi o tym co UE straci, co Polska na tym straci. A gdzie konkrety co straci na tym UK? Przeciez jak Ci wszyscy ludzie wrocić będa musieli do swoich krajów, uczelnie angielskie poodsyłaja studentów, to jestem ciekaw czy bedzie tylu chętnych brytyjczyków do drogiej nauki, do pracy za niższe stawki. Będą chcieli by im płacono więcej za prace na tych samych stanowiskach co obcokrajowcom. Wtedy albo rząd wyskoczy z grubym hajsem na wypłaty dla nich, albo na zasiłki a gospodarka angielska poupada bo nie bedzie komu pracować. Takie sa moje przemyślenia, ktoś chętny dalej ?;-)
~wd123456
Z budżetu unijnego zniknie 20 mld euro składek pochodzących z Wielkiej Brytanii. To oznacza, że inne kraje będą musiały sięgnąć głębiej do kieszeni, aby uzupełnić brakującą lukę, albo trzeba będzie obciąć unijne fundusze

Powyższe to bzdura. Nie będzie składek od UK ale nie będzie również wpłat do UK.
~pinnila
oczywiście że może i oczywiście że się wydarzy. Brytyjczycy mają dość skorumpowanej unii mówiącej im jak się zachować w przypdaku najmnieszych błahostek. To zbyt dumny i mądry naród żeby jacys kolesie w garniturach mieli stanowić o ich losie, gospodarce, rynku i granicach. Mało powiedzaine że brexit jest możliwy, zdziwię się jeśłi oczywiście że może i oczywiście że się wydarzy. Brytyjczycy mają dość skorumpowanej unii mówiącej im jak się zachować w przypdaku najmnieszych błahostek. To zbyt dumny i mądry naród żeby jacys kolesie w garniturach mieli stanowić o ich losie, gospodarce, rynku i granicach. Mało powiedzaine że brexit jest możliwy, zdziwię się jeśłi do niego nie dojdzie pomimo tego, że jeszcze miesiac temu bukmacherzy mówili zupełnie coś innego http://www.interbookie.pl/aktualnosci-bukmacherskie-sportowe/nowosci-bukmacherskie/czy-wielka-brytania-opusci-unie-europejska . Teraz na kilka dni przed głosowaniem rozkład sił wygląda mniej wiecej po równo i to pewnie na skutek działań proeuropejskiego rządu.
~Papi
Unia decyduje zwłaszcza o granicach WB. Ubawiłem się. Jak chcą to niech wychodzą, droga wolna.
Dumny naród, oficjalne zadłużenie do PKB 89%, a nieoficjalne 400%.

Żeby się jeszcze Brytole nie zdziwili jak mało znaczą.
~Firma
Angielskie produkty bardzo dały się naszej firmie we znaki. Są lepsze i tańsze i wygryzaja nas ostro z rynku. Jak wyjdą z Unii to będziemy lobbować, żeby nasz rząd wpłynął na Brukselę. Francuzi i Holendrzy będą z nami. Wprowadzi się przepis typu "krzywe banany" i zanim Angole się dostosują, to wypadną z rynku wspólnotowego.Angielskie produkty bardzo dały się naszej firmie we znaki. Są lepsze i tańsze i wygryzaja nas ostro z rynku. Jak wyjdą z Unii to będziemy lobbować, żeby nasz rząd wpłynął na Brukselę. Francuzi i Holendrzy będą z nami. Wprowadzi się przepis typu "krzywe banany" i zanim Angole się dostosują, to wypadną z rynku wspólnotowego. Brexit z rynku.


Zmyśliłem - nie mamy żadnej firmy. Ale, kto zaprzeczy, że takich firm nie ma i będą chciały ograć Brytyjczyków wprowadzając zaporowe normy, na które UK nie będzie miała wpływu?
~Wojciech321
Świetny artykuł!

Brexit będzie kluczowym wydarzeniem, które zdecyduje jak dalej zachowają się rynki.
Polecam wszystkim, którzy chcą być na bierząco z Brexitem odwiedzenie portalu www.fxmag.pl

http://www.fxmag.pl/artykul/live-tydzien-z-brexitem-20-06-24-06
~estt
krotko i na temat ,jeżeli nie sfalszuja wynikow to wyjda ..................
~waldkowiak
Angole głupotę by zrobiły gdyby zostały. Utrzymywanie hordy niekompetentnych i bajońsko wynagradzanych urzędasów w Brukseli jest bez sensu. Niedemokratyczny trup. Czy były jakieś wybory Dolalda czy Junkera ? Nie przypominam sobie.

Powiązane: Konferencja WallStreet

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki