„Problem może pojawić się też w przypadku zestawienia wyników za dłuższe okresy, np. za miesiąc, gdy w ostatnim dniu, który bierzemy pod uwagę, mają miejsce duże zmiany cen akcji” – ocenia cytowany prze „Parkiet” Paweł Borys, dyrektor inwestycyjny DWS.
Przyjęcie godziny wyceny jest konsekwencją wyboru określonego źródła danych, z którego korzysta cała grupa, do której należy dane TFI. „Ciężko byłoby ustalić inną godzinę wyceny tylko dla polskich funduszy” – twierdzi cytowany przez „Parkiet” Piotr Kuba, członek zarządu Skarbiec TFI. Wybór godziny wyceny to też kwestia priorytetów. „Dla jednych ważniejsze jest to, żeby kursy były z zamknięcia giełdy, a dla innych to, żeby cena jednostek była opublikowana jeszcze tego samego dnia” – dodaje P. Kuba. Fundusze, które podają wartości jednostek z godziny 23.00 publikują je dopiero następnego dnia.
Wyniki funduszy obliczane według starych zasad były porównywalne, jednak wtedy pojawiał się inny problem. Inwestorzy mogli dokonywać jednodniowych transakcji: po silnym wzroście na giełdzie sprzedawali jednostki bo wiedzieli, że następnego dnia ich ceny pójdą w górę. Tracili na tym pozostali uczestnicy funduszy.
A.O.





















































