Bitcoin pokonał poziom 10 000 dolarów. Czy to początek "halvingowej" megahossy?

zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl

Bitcoin po raz pierwszy w 2020 roku pokonał okrągły poziom 10 tys. dolarów. W sumie w niespełna dwa miesiące najpopularniejsza waluta zyskała na wartości o połowę. Wygląda na to, że zapowiedź „halvingowej” megahossy zaczyna się spełniać.

[Aktualizacja poniedziałek 10 lutego, godz. 10:10] Po niedzielnych rekordach, w poniedziałek na rynku pojawiła się korekta. Kurs bitcoina spadł poniżej poziomu 10 tys. dolarów i kształtuje się na poziomie ok. 9,9 tys. dolarów. Korekta może przynieść spadki bitcoina co najmniej do poziomu ostatniego szczytu, czyli ok, 9,8 tys. dolarów.

Pod osłoną niedzielnej nocy (przynajmniej czasu polskiego) kurs bitcoina pokonał ważny psychologiczny poziom 10 000 dolarów. Nierzadki to przypadek, kiedy w nocy naszego czasu dzieją się najciekawsze rzeczy na rynku bitcoina. Rynek kryptowalut, na którym handel odbywa się przez 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, jest bardzo popularny w krajach azjatyckich, gdzie ma wierną rzeszę młodych inwestorów. Podczas, gdy w Polsce jest jeszcze noc, we Wschodniej Azji zaczyna się już dzień, a azjatyccy inwestorzy ruszają do handlu kryptowalutami.

W gronie pięciocyfrowych wartości bitcoina znalazł się w tym roku po raz pierwszy. Ostatni raz widziano go tam we wrześniu ubiegłego roku. W ciągu niespełna 5 miesięcy kurs bitcoina zdołał spaść o 35%, zahaczając w międzyczasie o poziom 6,5 tys. dolarów. Jednak ostatnie niespełna dwa miesiące były dla bitcoina bardzo udane, przynosząc zwyżkę kursu o ponad 50%, licząc od ostatniego lokalnego dołka na poziomie 6,58 tys. dolarów zanotowanego 18 grudnia 2019 r. W niedzielę pod wieczór bitcoin jest notowany na poziomie 10,1 tys. dolarów, co oznacza zwyżkę o 2,3% w ciągu ostatnich 24 godzin. W ciągu ostatniego tygodnia najpopularniejsza kryptowaluta zyskała już 8%, a miesięczna stopa zysku sięga 23%.

(Coinmarketcap)

„Halvingową” megahossę czas zacząć

Tłumaczenia ostatnich wzrostów cen bitcoina są różne. Niektórzy analitycy wiążą go ze wzrostem „apetytu” na ryzykowne klasy aktywów, po tym jak nowe rekordy zanotowały giełdy amerykańskie, niczego sobie nie robiąc z rozwijającej się epidemii nowego koronawirusa z Wuhan. Trudno jednak przychylić się do tego stanowiska, bo trudno znaleźć bezpośrednią korelację kursu bitcoina z amerykańskimi akcjami lub choćby notowaniami akcji na rynkach rozwijających się.

Bardziej prawdopodobne wydaje się jednak wyjaśnienie wskazywane na portalach branżowych, związane ze zbliżającym się „halvingiem” bitcoina. Zjawisko to opisywaliśmy dokładnie na początku stycznia, tuż przed startem ostatniego trendu wzrostowego na rynku kryptowalut, w artykule pt. „Bitcoin na krawędzi. Czy „halving” zapowiada nową megahossę?” Zainteresowanych poznaniem szczegółów odsyłamy do tego artykułu, tutaj przypomnijmy jedynie, że „halving” bitcoina polega na tym, że wraz ze wzrostem liczby bitcoinów w obiegu maleje nagroda za jego „wykopywanie”. Dzieje się to co 210 tys. wykopanych bloków bitcoina, a najbliższy „podział będzie miał miejsce w maju tego roku. Patrząc na historię notowań bitcoina sięgającą niemal samego początku, można zauważyć, że kolejne okresy hossy i bessy na rynku bitcoina następują naprzemiennie, a „jakoś tak się dzieje”, że dołek bessy wypada zwykle w tym środkowym okresie pomiędzy dwoma najbliższymi „halvingami”. Działo się tak przed każdym z poprzednich trzech podziałów bitcoina i wygląda na to, że zaczyna się dziać ponownie.

Samospełniająca się przepowiednia

Co wydarzyło się już trzy razy, może powtórzyć się po raz czwarty, choć wcale nie musi. Jeśli jednak się powtórzy, może się okazać, że będziemy mieli do czynienia z samospełniającą się przepowiednią. Tym bardziej, jeśli wzrosty bitcoina będą nabierały na sile, a temat przedostanie się do mediów głównego nurtu, które sprawią, że na kryptowalutowy rynek napłyną nowe kapitały.

Najważniejsza kwestia dla inwestorów brzmi zwykle, ile można na tym zarobić. Tego nigdy nie da się przewidzieć. Jednak wraz ze wzrostem kursu bitcoina pojawiają się kolejni analitycy wieszczący wzrosty bitcoina do, jak się wydaje, bardzo wygórowanych wartości. Jak choćby Anthony Pompliano, współzałożyciel firmy zajmującej się inwestycjami na rynku kryptowalut Morgan Creek Digital, który przewiduje, że do końca grudnia 2021 roku bitcoina znajdzie się na poziomie 100 tys. dolarów.

Ja osobiście byłbym bardzo ostrożny z takimi prognozami, tym bardziej, że zwykle ludzie, którzy stawiają takie prognozy, są osobiście zainteresowani wzrostem kursu kryptowalut, bo sami mają je w portfelu, albo ich firmowy biznes opiera się na inwestowaniu w kryptowaluty.

Warto przypomnieć, że trzy poprzednie hossy przynosiły zasięgi wzrostów (licząc od dołka bessy) na poziomie odpowiednio ok. 18 tys. proc., 9,2 tys. proc. i 2,9 tys. procent. Każda kolejna hossa miała więc procentowo coraz mniejszy zasięg. W aktualnej sytuacji dołek bessy zanotowaliśmy na poziomie ok. 3,2 dolarów. Gdyby obecna hossa miała przynieść zwrot na poziomie załóżmy 1000%, kurs bitcoina powinien sięgnąć poziomu ok. 30 tys. dolarów.

Warto jednak przypomnieć stare inwestorskie powiedzenie, że wszelkie prognozy obarczone są bardzo wysokim ryzykiem niesprawdzenia, szczególnie, gdy dotyczą przyszłości. A inwestowanie, szczególnie na bardzo zmiennym rynku kryptowalut, niesie za sobą bardzo duże ryzyko utraty nawet całości kapitału. Dlatego w żadnym wypadku proszę nie traktować powyższych przewidywań jako żadnego rodzaju rekomendacji. Jedynie jako luźne dywagacje.

Google Trends prawdę ci powie

Choć kurs bitcoina zyskał już ponad 50 proc. na wartości w ciągu niespełna dwóch miesięcy, to wydaje się, że, o ile faktycznie mamy do czynienia z nową megahossą, jesteśmy jeszcze na wczesnym jej etapie. Bitcoinowe tematy wciąż nie goszczą jeszcze w mediach głównego nurtu, choć są bardzo popularne w mediach branżowych i finansowych.

O tym, że z tak zaawansowanym etapem wzrostów nie mamy jeszcze do czynienia możemy przekonać się choćby sprawdzając popularność hasła „bitcoin” w Google Trends. Na tej stronie prezentującej popularność danego hasła w intrenecie, możemy z dość dużą dozą pewności sprawdzić, czy hossa na flagowym okręcie rynku kryptowalut znajduje się już na zaawansowanym poziomie.

(Google Trends)

Szybki rzut oka na wykres pozwala odczytać, że z największym poziomem zainteresowania bitcoinem mieliśmy do czynienia w szczycie ostatniej bitcoinowej megahossy, w grudniu 2017 roku. W tamtym okresie wykres pokazuje wartość 100, czyli maksymalną na swej skali. Na dziś skala popularności hasła „bitcoin” sięga poziomu 11, co oznacza, że zainteresowanie bitcoinem w sieci znajduje się na poziomie zaledwie 11% ówczesnej popularności.

Przed ostatnią megahossą poziom 11% na wykresie był notowany w maju 2017 roku, czyli jakieś 7 miesięcy przed szczytem hossy. Trzeba jedna wziąć poprawkę, że jeśli będziemy mieli do czynienia z nową megahossą, to popularność bitcoina na pewno przebije jego popularność z grudnia 2017 roku. Nie ma więc co porównywać skali popularności bitcoina w ten sposób, jego obecna popularność jest bowiem na pewno znacznie mniejsza niż 10% tego, co nas czeka, jeśli jego kurs naprawdę wystrzeli.

Marcin Dziadkowiak

Źródło:
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
5 15 lightning_network

Garść informacji, jaką niekiedy podaję:
Ubite dno jest na poziomie ok. 8k usd. Obecna "premia" +2k usd - jest związana z ryzykiem dowiezienia lub niedowiezienia tej "górki" do halvingu na początku maja.
W maju ubite dno przesunie się na poziom 12k, więc należy się spodziewać oscylacji w przedziale 12-15k. Wszystko powyżej 20k można będzie traktować jako początek bańki.

Od maja inflacja spadnie do 1.8% i sprawi, że bitcoin będzie jeszcze chętniej traktowany jako bezpieczna przystań. A jeśli dojdzie do wojny Chińczyków z FEDem, tj do wojny pomiędzy cyfrowym juanem a cyfrowym dolarem - doleje to tylko oliwy do ognia.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
7 11 shiver5

Brakuje tylko klasyka:
A moją opinię opieram absolutnie na niczym!

! Odpowiedz
3 4 lightning_network odpowiada shiver5

na długoterminowej obserwacji pewnych współczynników... (siedzę w tym już wiele lat, więc dorobiłem się kilku, które praktycznie się nie mylą)

! Odpowiedz
0 1 inpay odpowiada shiver5

@shiver5, ta wycena fundamentalna jest stworzona w oparciu o współczynnik stock to flow

! Odpowiedz
13 43 znawca_wszystkiego

Zawsza darłem łacha z bitcoina i bitciniarzy, ale zaczyna chyba docierać do mnie, że nie doceniłem głupoty ludzkiej.

! Odpowiedz
14 19 lightning_network

Oczywiście: własnej. Samokrytycyzm - dobra rzecz :)

! Odpowiedz
2 14 shiver5

Noooo, co za głupki.
Na co komu pięciocyfrowe stopy zwrotu jak można stracić dwucyfrowo na GPW ;)
Najmniej ważne w tym, ile to jest naprawdę warte. Ważne ile ludzie są skłonni za to zapłacić.

! Odpowiedz
0 7 inpay

To się nazywa dysonans poznawczy, negujesz rzeczywistość mimo jasnych sygnałów z otoczenia

! Odpowiedz
0 3 specjalnie_zarejstrowany1 odpowiada shiver5

dokladnie jakies glupie bitcoiny kiedy mozna kupic po prostu godne zaufania i polecenia certyfikaty na Petrolinvest od Patrowicza.

! Odpowiedz
8 26 hfjdj

Ciekawe ze hejt na btc jest slaby jak rosnie. A jak spada to kazdy ura bura.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
USD/PLN 0,02% 3,9187
2020-02-17 06:43:00
EUR/PLN 0,06% 4,2474
2020-02-17 06:44:00
EUR/USD 0,07% 1,0839
2020-02-17 06:44:00
CHF/PLN 0,14% 3,9895
2020-02-17 06:44:00
Porównywarka kantorów internetowych

Kupuj walutę taniej >>

Chcę
Kupić
Sprzedać
Płacę

Wymień walutę taniej

Znajdź profil