REKLAMA

Bezrobocie to nie kłopot. Rynek pracy ma inne problemy

Łukasz Piechowiak2016-04-08 15:37główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2016-04-08 15:37

W marcu bezrobocie rejestrowane spadło o 0,3 p. proc. i wyniosło 10%. To najlepszy wynik od ćwierćwiecza. Z danych resortu wynika, że na koniec marca 2016 r. w urzędach pracy zarejestrowanych było 1,6 mln. osób.

W zeszłym roku w marcu stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła 11,5%. W tym roku jest ewidentnie lepiej. Liczba zarejestrowanych w urzędach pracy jest rekordowo niska jak na tę porę roku. Jeżeli trend się utrzyma, to w lipcu stopa bezrobocia w Polsce powinna zbliżyć się do 8%.

Najniższa stopa bezrobocia jest w woj. wielkopolskim (6,3%), najwyższa w woj. warmińsko-mazurskim (16,6%). W stosunku do lutego bezrobocie rejestrowane zmalało we wszystkich województwach.

Bezrobocie to nie kłopot. Rynek pracy ma inne problemy / FORUM

Dobry trend na polskim rynku pracy potwierdzają także dane Eurostatu

Stopa bezrobocia BAEL w naszym kraju wynosi rekordowe 6,8%. Średnia UE to 8,9%. Uwaga, w Polsce teoretycznie stopa bezrobocia jest niższa niż w Szwecji, Irlandii, Finlandii i Francji. Naturalnie najlepiej jest w Niemczech, gdzie bezrobocie BAEL wynosi 4,3%. W związku z tym można przypuszczać, że nawet jeśli 60% wykreśleń z rejestru bezrobotnych ma charakter formalny, to rzeczywista stopa bezrobocia faktycznie jest mniejsza od poziomu wskazywanego przez urzędy pracy.

Prawdopodobnie spełnią się prognozy i stopa bezrobocia rejestrowanego w grudniu wyniesie ok. 9%. Na niepewność na rynku pracy wpływ ma przede wszystkim koniunktura na świecie. Sytuacja polityczna w Polsce, o ile będzie niekorzystnie odczytywana przez zachodni kapitał, również nie pozostanie bez wpływu na stopę bezrobocia. Ale uwaga, w razie realizacji negatywnego scenariusza bardziej prawdopodobne jest obniżenie dynamiki spadku bezrobocia, a nie odwrócenie trendu (wahania kursów walutowych nas zabolą, ale nie zabiją).

By w Polsce bezrobocie znów zaczęło rosnąć, musiałaby się załamać cała gospodarka światowa (lub przynajmniej europejska), ale coraz częściej mówi się o uruchomieniu „helikopter money”, czyli przelewaniu pieniędzy bezpośrednio na konta obywateli – trudno przewidzieć, co wtedy przyniesie przyszłość, a już na pewno ciężko na tej podstawie budować prognozy dotyczące rynku pracy.

Polski rynek pracy ma teraz inne bardziej palące problemy

Wskaźnik zatrudnienia w naszym kraju według Komisji Europejskiej wynosi 64%, czyli jest o 8 p. proc. niższy od średniej UE. Na ten moment w gospodarce pracuje 16,2 mln ludzi. Bezrobocie maleje, popyt na pracę jest coraz wyższy. Jednocześnie wskazywana przez NBP presja płacowa nie powoduje znacznego wzrostu płac. W teorii, wysoki popyt przy niższej podaży powinien wypychać na rynek pracy dotychczas niechętnych do zatrudnienia, których skłaniałyby do tego wyższe płace. Tak się jednak nie dzieje.

To pewnego rodzaju kuriozum tłumaczone jest występującą w gospodarce deflacją oraz lepszą organizacją pracy. Jednocześnie większość ekonomistów zgadza się z opinią, że w ciągu najbliższych dwudziestu lat potrzebne będzie sprowadzenie do Polski ok. 5 mln imigrantów, którzy podejmą się trudu pracy w naszym kraju. Kłopot polega na tym, że mniejszy od spodziewanego wzrost płac prawdopodobnie spowodowany jest już właśnie napływem m.in. Ukraińców do pracy. To oczywiście nie jest nic złego, że tu legalnie żyją i pracują.

Problem jest taki, że nawet jeśli marzymy o tym, by w niedalekiej przyszłości sprowadzić do pracy dalszych kilka milionów imigrantów z bliższych nam kulturowo państw Europy Wschodniej, to będzie utrudnione ze względu na niski poziom płac, który utrzymujemy m.in. dzięki temu, że teraz wpuszczamy ich bez opamiętania. Pewną lukę dzisiaj udaje nam się zapełnić, bo przyjeżdżają do nas ludzie, którzy w zasadzie nie mają innego wyjścia. Za parę lat nasi wschodni sąsiedzi udadzą się dalej na Zachód.

Teraz wydaje się to trudne i absurdalne, ale bardzo możliwe, że bez administracyjnej stymulacji, zwiększenie płac będzie prawie niemożliwe. Bo co z tego, że bezrobocia nie będzie, jeśli owocem tej pracy wcale nie będzie łatwiejsze życie?

Źródło:
Tematy

Komentarze (120)

dodaj komentarz
~Trzeźwomyślący
"w ciągu najbliższych dwudziestu lat potrzebne będzie sprowadzenie do Polski ok. 5 mln imigrantów, którzy podejmą się trudu pracy w naszym kraju. Kłopot polega na tym" - że imigranci (z bliskiego wschodu i trzeciego świata) wolą nie pracować, tylko żyć z zasiłku. Oczywiście nie z zasiłku polskiego, tylko "w ciągu najbliższych dwudziestu lat potrzebne będzie sprowadzenie do Polski ok. 5 mln imigrantów, którzy podejmą się trudu pracy w naszym kraju. Kłopot polega na tym" - że imigranci (z bliskiego wschodu i trzeciego świata) wolą nie pracować, tylko żyć z zasiłku. Oczywiście nie z zasiłku polskiego, tylko niemieckiego, francuskiego, angielskiego...
~Elvis
Ucieszyłbym się gdyby bezrobocie wynosiło 5% ale 10% bezrobocie to nadal wysokie bezrobocie a spadek roczny bezrobocia o 0,2 czy 0,3 % wskazuje że dojście do tzw rynku pracownika potrwa jeszcze bardzo długo i możliwy jest jeszcze wariant rosnącego bezrobocia spowodowany przedwczesnym importem siły roboczej lub poważnym kryzysem.
~niepelnosprawny_org
wydajnosc nowych pracownikow jest zazwyczaj nizsza, do tego trzeba wypracowac zaufanie
~dkk
"w Polsce teoretycznie stopa bezrobocia jest niższa niż w Szwecji, Irlandii, Finlandii i Francji."
Czyli statystycznie i teoretycznie jesteśmy tygrysem. A praktycznie zdechłym kotem. Jak zawsze.
~Nickodem
Do pana poniżej: w Polsce jest półtora miliona bezrobotnych bez prawa do zasiłku
~mhm
Nieprawda, kilka milionów Polaków pobiera zasiłki z pomocy społecznej, przysługują one już przy dochodzie poniżej 634/514 zł (osoba samotna/osoba w rodzinie); wliczając wszelkiego rodzaju zasiłki celowe i rzeczowe często mają one całkiem dużą wartość.

„Do pana poniżej” — naprawdę jesteś tak straszliwie
Nieprawda, kilka milionów Polaków pobiera zasiłki z pomocy społecznej, przysługują one już przy dochodzie poniżej 634/514 zł (osoba samotna/osoba w rodzinie); wliczając wszelkiego rodzaju zasiłki celowe i rzeczowe często mają one całkiem dużą wartość.

„Do pana poniżej” — naprawdę jesteś tak straszliwie tępy, że nie potrafisz kliknąć w „Odpowiedz”?
~zan
Po co mają iść do pracy jak dostają więcej zasiłków niż ja płacy za prace?
~leso
Jesli nie potrafisz godnie placic to znaczy ze nie potrafisz prowadzic wlasnej firmy. Znajdz sobie inne zajecie.
~Nickodem
Panie pseudoekonomiso, skąd bezrobotny mający podjąć pracę, weźmie fundusze na drogie przejazdy, na ubranie, na jedzenie? Pensja dopiero dziesiątego.
~asdf
2x500+ i po co się rejestrować w UP? Bezrobocie nadal będzie spadać...

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki