REKLAMA

Aion Bank szykuje się do startu w Polsce. Chce być Netfliksem finansów

Wojciech Boczoń2021-04-19 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2021-04-19 06:00
fot. Aion Bank /

- Aion Bank wystartuje w Polsce w połowie roku. Klientom zaoferujemy model subskrypcyjny, podobny do tego, jaki znają z Netflixa. W ofercie znajdą się m.in. atrakcyjnie oprocentowane depozyty i platforma umożliwiająca inwestycje na zagranicznych rynkach. Ceny pakietów będą dopasowane do kieszeni polskiego klienta – mówi w rozmowie z Bankier.pl Karol Sadaj, Country Head Poland, Aion Bank.

Wojciech Boczoń, Bankier.pl: Bankowość subskrypcyjna to nowe pojęcie. Jak według waszego pomysłu będzie to wyglądać? Czy klienci są gotowi na tego typu rozwiązanie?

Karol Sadaj, Country Head Poland, Aion Bank: Moim zdaniem klienci są absolutnie gotowi – z dwóch powodów. Po pierwsze zobaczmy, co wydarzyło się w subskrypcjach innych usług. Mamy Netflixa, Spotify, Storytel, Apple One, HBO GO i dużo innych biznesów subskrypcyjnych, które odniosły spektakularny sukces w Polsce. To pokazuje, że jeżeli oferujesz prawdziwą wartość, to Polacy są skłonni za nią zapłacić.

W sektorze finansów mamy też unikatowy moment na rynku. Obecnie banki podnoszą opłaty, przygotowują się do wprowadzenia depozytów oprocentowanych negatywnie i generalnie kończą z kontami za darmo. Zresztą same darmowe konta też nie są bez wad. Klienci tak naprawdę nie wiedzą, ile i za co płacą. Usługi wydają się być bezpłatne, ale obarczone szeregiem różnych limitów – jak wypłaty z bankomatów, konieczność wykonania minimalnej liczby transakcji czy obrót określoną ilością środków. To wszystko sprawia, że klient nie wie, kiedy w rzeczywistości może użyć danego produktu za darmo i jaka będzie rzeczywista ewentualna opłata. Efekt zaś jest taki, że ludzie boją się w ogóle w pełni korzystać ze swoich finansów.

Po drugie: Nawet jeśli już zapłacisz za te usługi, albo spełnisz szereg warunków, które stawia Ci bank, to dalej korzystasz z ograniczonej oferty. Czyli pomimo, że poniosłeś koszty, to opłaty nadal Cię obowiązują. I to jest coś, co chcemy zmienić. W Aion Banku w ramach jednej opłaty miesięcznej udostępniamy nielimitowaną ofertę, która zapewnia użytkownikom klientowi szeroko pojętą wolność. Wolność decydowania o swoich finansach i operacjach, a także wolność od warunków, formalności i konieczności spełniania wytycznych. Tak jak np. w Spotify, gdzie płacąc stałą kwotę, możesz dowolnie słuchać muzyki bez dodatkowych opłat.

Na powiązanych usługach, które zaoferujemy, nie będziemy zarabiać. W bankach czy fintechach to właśnie usługi dodatkowe są źródłem dochodów. Subskrypcja jest pewną reorientacją tego modelu i pozwala zaoferować usługi, które będą korzystne dla użytkownika – np. atrakcyjnie oprocentowane lokaty, czy platformę inwestycyjną, za którą nie pobieramy ani grosza. Usługi, które oferujemy, są nastawione na to, by maksymalizować wartość dla użytkownika.

Subskrypcje mają to do siebie, że łatwo jest z nich zrezygnować. Nie obawiacie się, że taki model nie zagwarantuje stabilnych przychodów? Klienci mogą przecież przychodzić i odchodzić.

Finanse są na tyle specyficzne, że nie jest tak prosto wyłączyć konto. Jeżeli używasz go jako codziennego rachunku i nagle z niego zrezygnujesz, to nie będziesz mógł dokonywać płatności, korzystać z karty itp. Mocno wierzymy, że wartość, którą chcemy zaoferować użytkownikom sprawi, że będą chcieli używać naszych kont. Proponujemy im m.in. darmowe wypłaty ze wszystkich bankomatów, darmowe przelewy, FX bez dodatkowego spreadu. U nas jest prosto – masz konto w złotówkach i te złotówki są przeliczane po kursie międzybankowym. Nie masz też tych limitów, o których łatwo zapomnieć, a które są cechą fintechów.

/ fot. Aion Bank /

Polacy nie lubią płacić za konta, a ceny zagranicznych pakietów wydają się być wysokie.

Dlatego chcemy dostosować ofertę cenową do polskiego rynku. Pracujemy obecnie nad kształtem konkretnych pakietów. Teraz mogę jedynie powiedzieć, że takie pakiety będą trzy, a ich ceny będą naprawdę konkurencyjne i dostosowane do kieszeni Polaków. Zwłaszcza jeśli spojrzymy na to, czego oczekują inne banki za porównywalne usługi.

Skoro będzie taniej, niż na innych rynkach, to czy funkcjonalność rachunków nie będzie uboższa?

Od początku zakładamy pełną funkcjonalność. Będziemy mieli konta z polskimi numerami w połączeniu z krajowymi systemami płatności. I – co ważne – w pełni cyfrową obsługę. Włącznie z mobilnym onboardingiem klienta. W bankach nadal jest tak, że istnieje cały szereg procesów, które trzeba wykonać w desktopowej wersji serwisu lub co gorsza w placówce. U nas wszystko będzie można załatwić z poziomu aplikacji, ale będzie też oczywiście możliwy kontakt za pomocą czatu z konsultantem lub – na życzenie – telefoniczny.

Kiedy Aion Bank zadebiutuje w Polsce? I kto ma być modelowym klientem banku?

Będziemy dostępni mniej więcej w połowie roku. Ofertę kierujemy do użytkowników indywidualnych i biznesowych. Udostępnimy też pożyczki. Na poziomie trzech pakietów cenowych każdy świadomy użytkownik finansów będzie mógł znaleźć coś dla siebie. Nie odcinamy użytkowników według kryterium dochodu. Skupiamy się bardziej na tym, czy aktywnie korzystają ze smartfonów. A patrząc na to, jak dynamicznie rośnie liczba użytkowników bankowości mobilnej, liczymy że będzie to spora grupa. Ruszyliśmy już z zapisami klientów – chętni mogą zostawić swoje namiary na naszej stronie internetowej aion.eu/pl.

/ fot. Aion Bank /

Co klienci znajdą w Aionie, czego nie oferuje konkurencja? Czym zamierzacie przyciągnąć użytkowników?

Na rynku mamy taki moment, że wszyscy, którzy do tej pory nie interesowali się finansami, zaczynają się nimi interesować. Mamy presję inflacyjną, mamy depozyty, które nie mają oprocentowania, mamy regularne podwyżki opłat. W związku z tym chcemy zaoferować paletę narzędzi wspierających pomnażanie własnych pieniędzy. Dla klientów, którzy chcą bezpiecznie lokować kapitał, będziemy mieć lokaty i konta oszczędnościowe z atrakcyjnym oprocentowaniem, wyższym niż rynkowe.

Dodatkowo chcemy zaoferować - i uważamy, że jest to rozwiązanie przyszłościowe – prosty dostęp do globalnych, światowych inwestycji dla statystycznego Kowalskiego. Dziś potencjalny inwestor musi założyć konto w domu maklerskim, musi posiadać wiedzę, jak mniej więcej poruszać się po rynkach. To nie są proste rzeczy. Dodatkowo fundusze często pobierają opłaty niezwiązane z tym, co robią. Potrafią być np. pasywne, a mieć opłaty jak aktywne.

Naszą odpowiedzią będzie platforma inwestycyjna, która pozwoli w prosty i świadomy sposób pozwoli inwestować nawet niewielkie kwoty, rzędu kilkuset złotych, w globalne indeksy zarówno technologiczne, jak też giełdowe. Do tego zapewni mocno zdywersyfikowane portfolio przy jasnym, czytelnym poziomie ryzyka – to dzięki cyfrowej ankiecie, która pomoże ten profil zdefiniować. I jest w niej szereg naszych własnych, pomocnych pytań – a nie tylko te, które wynikają z obowiązku MIFID.

Obecnie mamy dwa profile inwestycyjne i kolejne w przygotowaniu. Ponadto jako bank nie będziemy pobierać opłat za zarządzanie – jedynie stałą, niezmienną opłatę w ramach subskrypcji. Nie będzie zatem żadnych dodatkowych kosztów – jak np. 2 proc. niezależnie od wyniku, jaki fundusz osiągnie. W sposób jasny dla użytkownika będziemy w stanie zapewnić mu możliwość inwestowania na całym świecie. Dodatkowo będzie mógł inwestować bez spreadu.

Aion korzysta też z rozwiązań bazujących na sztucznej inteligencji. Jedną z ciekawszych opcji będzie możliwość monitorowania ewentualnych wycieków danych. Jeśli użytkownik wyrazi chęć skorzystania z takiej usługi, będziemy monitorować sieć pod kątem ewentualnych wycieków. W momencie, gdy dojdzie do takiego zdarzenia – np. wycieknie hasło do jakiejś platformy lub dane karty kredytowej – będziemy powiadamiać klienta o niebezpieczeństwie w czasie rzeczywistym (za pomocą powiadomień push) i rekomendować odpowiednie dalsze kroki.

Jakie są wasze plany? Ilu klientów chcecie pozyskać w tym roku?

Nie chciałbym mówić o konkretnych liczbach. Z liczbą klientów będzie trochę tak, jak z porównywaniem gruszek i jabłek. Banki raportują, że mają wielu mobilnych klientów, ale tak naprawdę nie wiadomo, jaki procent z nich jest aktywnych. U nas te liczby będą zapewne mniejsze, ale będziemy mieli tylko aktywne konta – bo nikt przecież nie lubi płacić za subskrypcję, z której nie korzysta. Na pewno mamy ambitne plany dla polskiego rynku – także patrząc na to z własnej perspektywy biznesów, za które wcześniej odpowiadałem. Jestem absolutnie pewien, że Polacy są gotowi na nowoczesne rozwiązania.

Źródło:
Wojciech Boczoń
Wojciech Boczoń
analityk Bankier.pl

Ekspert z zakresu bankowości. Autor komentarzy, poradników, artykułów i raportów o bankowości skierowanych zarówno do branży, jak i jej klientów. Redaktor prowadzący branżowego serwisu PRNews.pl. Autor cyklu raportów "Polska bankowość w liczbach". Dziennikarz Roku 2013 według Kapituły Konkursu IX Kongresu Gospodarki Elektronicznej przy Związku Banków Polskich. Dwukrotnie nominowany do nagrody Dziennikarskiej im. Mariana Krzaka oraz laureat tej nagrody w 2014 r. Finalista Nagrody Dziennikarstwa Ekonomicznego Press Clubu Polska za 2019 r.

Karta kredytowa nr 1 w Polsce wg plebiscytu Złoty Bankier 2021! RRSO: 7,44%

Karta kredytowa nr 1 w Polsce wg plebiscytu Złoty Bankier 2021! RRSO: 7,44%

Komentarze (53)

dodaj komentarz
fozik
Polecam nowy bank internetowy BlackCatCard, pochodzi z Malty, działa w całej UE, a konto u nich jest darmowe.

Nowym klientom dają 40 euro bonusu, czyli prawie 200 zł.

Tutaj przeczytacie więcej: https://zaofertowani.com/blackcatcard
igmarcin
Wiecie kto za tym stoi?
Wojciech S., który wiedział i akceptował sytuację przedstawioną w poniższym reportażu TVN24:

https://tvn24.pl/polska/superwizjer-bank-namawial-do-udzialu-w-piramidzie-finansowej-poszkodowani-stracili-blisko-600-milionow-zlotych-4750358

Ciekawe dlaczego nie ma o tym ani słowa w tym
Wiecie kto za tym stoi?
Wojciech S., który wiedział i akceptował sytuację przedstawioną w poniższym reportażu TVN24:

https://tvn24.pl/polska/superwizjer-bank-namawial-do-udzialu-w-piramidzie-finansowej-poszkodowani-stracili-blisko-600-milionow-zlotych-4750358

Ciekawe dlaczego nie ma o tym ani słowa w tym pseudo artykule?
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
pavulonx
Opinie o BlackCatCard mowia za siebie (https://uk.trustpilot.com/review/blackcatcard.com).

demeryt_69 odpowiada pavulonx
Dzięki za link - ta firma to porażka!

AVOID AT ALL COSTS :)
daniel_1
Jesteś Właścicielem tego Banku, że firmujesz Swoim nickiem ?
demeryt_69 odpowiada daniel_1
To nie bank tylko fintech z Malty oferujący apkę zamiast karty.
demeryt_69
Nawet bardzo korzystna oferta możliwości opłat za granicą to w obecnych czasach dość słaby chwyt marketingowy - taki klimat :)
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
wratodwpezz
Ich potencjalni klienci mają w małym paluszku telefony i bankowość, potrafią korzystać z usług bankowych tak, aby nie ponosi za to opłat - a nawet dodatkowo wyciskają z banku np. cashback.
A z drugiej strony klienci płacący za usługi bankowe nigdy na Aion nie trafią bo potrzebują obsługi w marmurku i telefony, jakieś
Ich potencjalni klienci mają w małym paluszku telefony i bankowość, potrafią korzystać z usług bankowych tak, aby nie ponosi za to opłat - a nawet dodatkowo wyciskają z banku np. cashback.
A z drugiej strony klienci płacący za usługi bankowe nigdy na Aion nie trafią bo potrzebują obsługi w marmurku i telefony, jakieś hasła, piny, aplikacje to dla nich sci-fi

Daje im rok ew. dwa jak będą kusić bonusem startowym (ci co wyciskają wisienki z promocji dostaną dodatkową) i będzie ewakuacja.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki