Po piątkowej rejteradzie morale inwestorów z Wall Street znacznie się podniosło. Poniedziałkowa sesja zakończyła się przeszło 3-procentowymi zwyżkami giełdowych indeksów. To gra pod spekulacje, że potężne fiskalne i monetarne „stymulanty” okażą się silniejsze od wirusowego załamania gospodarki.


Epidemia Covid-19 szerzy się w Stanach Zjednoczonych szybciej niż w jakimkolwiek innym kraju. Oficjalnie potwierdzono ponad 153 tysiące chorych i prawie trzy tysiące zmarłych z powodu koronawirusa. Liczba zakażonych jest już o połowę większa niż we Włoszech i prawie dwa razy wyższa niż oficjalnie zaraportowanych przypadków z Chin.
Skutkuje to rozkazami kwarantanny w kolejnych stanach, które paraliżują gospodarkę. Ale równocześnie do gry weszły bezprecedensowe w powojennej historii świata bodźce fiskalne i monetarne. Rezerwa Federalna pompuje w system finansowy pieniądze w tempie bilion dolarów miesięcznie. A podczas weekendu prezydent Donald Trump podpisał pakiet fiskalny opiewający na przeszło dwa biliony dolarów.
Jeśli wierzyć komentatorom, to właśnie oczekiwania związane z tymi pieniędzmi stały za poniedziałkową zwyżką. Dow Jones poszedł w górę o 3,19%, osiągając pułap 22 327,48 pkt. S&P500 po zwyżce o 3,35% finiszował z wynikiem 2 626,65 pkt. Nasdaq Composite wzrósł o 3,62%, wspinając się na wysokość 7 774,15 pkt.
To może być to długo wyczekiwane odbicie po potężnej fali spadków trwającej od 21 lutego do 23 marca. S&P500 w cztery tygodnie zanurkował o 35%, w błyskawicznym tempie przechodząc od śrubowania historycznych rekordów do regularnej i panicznej bessy.

Tymczasem maleją i tak już niewielkie szanse na to, że amerykańska gospodarka zostanie otwarta w połowie kwietnia, jak jeszcze niedawno zapowiadał prezydent Trump. Władze szykują się raczej na coraz bardziej drakońskie środki ograniczania wolności osobistej i swobody gospodarczej, co będzie skutkowało nie tyle recesją(bo tą mamy już teraz) lecz zapaścią gospodarczą porównywalną jedynie z początkiem lat 30-tych XX wieku.
Według prognoz banku JP Morgan Chase w drugim kwartale produkt krajowy brutto USA skurczy się o 10% w ujęciu annualizowanym (czyli o 2,5% kdk) i spadnie o kolejne 25% (czyli o 6,25% kdk) w III kw. Jeśli tak się stanie, będzie to recesja podobna do tej z lat2008-09.
Krzysztof Kolany






























































