Najbardziej poszukiwani są teraz sprzedawcy, telemarketerzy, przedstawiciele handlowi i pracownicy produkcji. W większości jednak nie mogą liczyć na wynagrodzenie dużo większe niż 2000-2500 złotych brutto.
Najwięcej ofert trafiło do powiatowych urzędów pracy: we Wrocławiu - 843, Wałbrzychu - 490, Świdnicy - 322, Legnicy - 329 i Bolesławcu - 250. Najmniej ofert było w Strzelinie - 17, Wołowie - 40, w powiecie jeleniogórskim ziemskim - 41.
- Styczeń jest tradycyjnie najgorszym miesiącem na rynku pracy - mówi Zdzisław Kaliciak z Dolnośląskiego Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Wałbrzychu. - Wielu osobom kończą się w grudniu umowy okresowe, a prace sezonowe jeszcze się nie rozpoczynają. Sytuacja może się poprawić za miesiąc, dwa, kiedy ruszą programy przeciwdziałania bezrobociu.
Z drugiej jednak strony, wydłuża się lista fabryk, które albo zamykają działalność, albo znacznie ograniczają zatrudnienie. W powiecie oławskim, w Dobroszycach, na przykład, zlikwidowano ostatnio oddział firmy Kronopol zajmujący się dystrybucją płyt meblowych. W efekcie 44 osoby pozostaną bez pracy. Jednak w styczniu do PUP w Oławie wpłynęło 110 ofert zatrudnienia, a w lutym już 20. - To prawie tyle co w styczniu 2008 roku - mówi Irena Lisikiewicz, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Oławie. - Firmy poszukują przede wszystkim sprzedawców, szwaczek, tapicerów, magazynierów.
Gorsza sytuacja jest w PUP w Środzie Śląskiej, gdzie w styczniu zgłoszono 37 nowych ofert pracy, podczas gdy w styczniu 2008 r. - 60. Firmy w tym powiecie poszukują głównie pracowników produkcyjnych (operator maszyn, pracownik produkcji, frezer, elektromechanik, wędliniarz). Z tzw. pracowników umysłowych, na zatrudnienie mogli liczyć: księgowy i sekretarka kadrowa.
Inne dane o nowych ofertach pracy, w naszym regionie, mamy z internetowej giełdy pracy infoPraca.pl. Za pośrednictwem tego portalu na Dolnym Śląsku zgłoszono, w styczniu 1623 oferty zatrudnienia. Najbardziej poszukiwani są sprzedawcy, telemarketerzy i przedstawiciele handlowi (17 proc. wszystkich ofert), a także pracownicy produkcji (9,5 proc. ofert) oraz bankowości i finansów (9 proc.).
- Dolny Śląsk tym się odróżnia od innych regionów, że mało jest propozycji pracy i praktyk dla studentów oraz utrzymuje się duże zapotrzebowanie na informatyków - mówi Beata Szilf-Nitka, dyrektor infoPraca.pl. - We Wrocławiu ta branża cierpi na brak pracowników.
- Pracodawcy wstrzymują się z tworzeniem nowych stanowisk, bo wzrasta ryzyko działalności - tłumaczy Zbigniew Sebastian, prezes Dolnośląskiej Izby Gospodarczej. - Główne przyczyny to spadek popytu na nasze wyroby za granicą i działalność banków, które wstrzymują się z kredytowaniem. A przedsiębiorcy nie mogą finansować bieżącej działalności z własnych pieniędzy. Tą sprawą powinien się zainteresować nadzór finansowy.
Ile możemy zarobić w naszym regionie
Oferty pracy (wynagrodzenia brutto)
* PUP we Wrocławiu: Sprzedawca w sklepie spożywczym - 1500 zł, magazynier - 1900 zł, pracownik administracji (kadry, podatki) - 2000 zł, operator koparki i ładowarki - 2000 zł, kierowca dostawca - 2000 zł, kelner bufetowy - 2000-2500 zł, kucharz - 2000-2500 zł, kierownik ds. projektów finansowych (biegły jęz. francuski i angielski, MBA) - 4400 zł, dyr. finansowy (jęz. koreański) - 6000 zł, kierownik wtryskarni (jęz. koreański) - 10 000 zł.
* PUP Legnica: Doradca handlowy - 3000 zł, mechanik - 2700 zł, kierownik telemarketingu - 2000 złotych.
* PUP Świdnica: Sprzątaczka - 1276 zł, pracownik biurowy - 1300 zł, s spawacz, frezer - 1500 zł.
* PUP Jelenia Góra: Barman - 1276-1500 zł, kelner - 1340 zł, operator równiarki mas bitumicznych - 3350 zł.
POLSKA Gazeta Wrocławska
Ryszard Żabiński




























































