REKLAMA

Szydło: Banki sfinansują obietnice PiS

2015-07-07 14:30
publikacja
2015-07-07 14:30
fot. Dominik Gajda/REPORTER / EastNews

Podatek bankowy ma być jednym ze źródeł finansowania obietnic Prawa i Sprawiedliwości. Kandydatka tej partii na premiera Beata Szydło mówiła w Sejmie, że takie rozwiązanie dałoby budżetowi 5 miliardów złotych rocznie.

Zapowiedzi dotyczące ewentualnego sfinansowania obietnic wyborczych Prawa i Sprawiedliwości poprzez podatek bankowy uderzyły w giełdowe wyceny tych instytucji. Najsłabiej spisywał się GetinNoble, który około 14:30 osuwał się o blisko 8,7%.

Beata Szydło mówiła w Sejmie, że takie rozwiązanie dałoby budżetowi 5 miliardów złotych rocznie
Beata Szydło mówiła w Sejmie, że takie rozwiązanie dałoby budżetowi 5 miliardów złotych rocznie (fot. Dominik Gajda/REPORTER / EastNews)

Wiceprezes PiS wyjaśniła, że chodzi o podatek od aktywów banków. Miałby on wynosić 0,39 procent. Beata Szydło zaznaczała, że to alternatywne rozwiązanie wobec podnoszenia podatków. "Po raz pierwszy z tą propozycją wyszliśmy wtedy, kiedy PO obciążała Polaków, podwyższając VAT, my wtedy proponowaliśmy, by zamiast tej podwyżki wprowadzić podatek bankowy" - powiedziała. W jej ocenie, banki w Polsce mają "niezwykle uprzywilejowaną pozycję", tylko w zeszłym roku osiągnęły zysk w wysokości ponad 16 miliardów złotych.

Kandydatka PiS na premiera nie obawia się, by w odpowiedzi na wprowadzenie podatku, banki przerzuciły koszty na klientów. Wskazywała, że w obliczu wolnej konkurencji i zabiegania o klientów, a także działalności UOKiK, takie praktyki byłyby mało realne.

Beata Szydło proponuje, by podatek bankowy był jednym ze źródeł finansowania głównej obietnicy PiS, czyli 500 złotych na każde urodzone dziecko.

Komentarz eksperta

główny analityk Bankier.pl
Podatek bankowy nie wystarczy na sfinansowanie obietnic

Propozycja nałożenia ekstra-podatku w skali 0,39% od wartości wszystkich bankowych aktywów (wynoszących na koniec maja 1,57 bln zł) oznaczałaby, że banki musiałyby oddać fiskusowi ok. 6,1 mld złotych. Ta kwota stanowi ok. 30% zysku brutto sektora bankowego za 2014 rok.  Nie wiadomo, czy nowy podatek bankowy zaliczałby się do kosztów uzyskania przychodów (np. tzw. kagiemne się nie zalicza). Jeśli nie, to stawka podatkowa wyniosłaby ok. 38% zysku netto.

Nie jest też pewne, czy podstawą opodatkowania byłyby wszystkie aktywa bankowe (łącznie z gotówką w kasie i np. obligacjami skarbowymi), czy tylko kredyty i pożyczki (1,1 bln zł). Przy ograniczeniu się do opodatkowania samych bankowych należności, wpływy z nowego podatku wyniosłyby ok. 4,2 mld złotych, co stanowiłoby 1,4% dochodów budżetu państwa zaplanowanych na 2015 rok. Dla porównania, koszt zasiłku na dzieci (po 500 zł miesięcznie na każde drugie i następne dziecko) szacowany jest na ponad 20 mld zł.

"Banki są dzisiaj w Polsce instytucjami które mają niezwykle uprzywilejowana pozycję, osiągają wysokie zyski. (...) Proponujemy, by tym zyskiem ze społeczeństwem się podzieliły i podatek bankowy pozwolił na realizację dobrych programów prospołecznych" - powiedziała Szydło na konferencji.

"Zaproponowaliśmy takie rozwiązanie. (...) Zaproponowaliśmy by to było oprocentowane od aktywów banku i wówczas szacowaliśmy że wpływ do budżetu byłby około 5 mld zł" - dodała.

Pytana jaka będzie wysokość tego podatku powiedziała, że "0,39 proc."

"W tej chwili proponujemy, żeby były to przede wszystkim banki" - powiedziała Szydło, pytana jakie instytucje zostałyby objęte nowym podatkiem.

Powiedziała, że nie obawia się, że banki będą przerzucały koszty tego podatku na klientów.

"Banki między sobą konkurując nie dopuszczą do tego, by to było przerzucone na klientów" - powiedziała Szydło. 

Podkreśliła, że podatek bankowy obowiązuje w wielu państwach.

Innego zdania jest przewodniczący KNF

Należy oczekiwać, że banki będą się starały zrekompensować wprowadzenie nowego podatku i może to mieć wpływ na koszt kredytu oraz ceny innych usług finansowych - wynika ze słów Andrzeja Jakubiaka, przewodniczącego KNF.

"Tak długo, jak żaden konkretny projekt ustawy nie leży +na stole+, należy to traktować jako prezentację pomysłów w okresie przedwyborczym" - powiedział PAP Jakubiak.

"Warto się zastanowić, jak taki ewentualny podatek nakładany na aktywa wpłynąłby na koszt uzyskania kredytu i ceny innych usług finansowych. Nie należy oczekiwać, że banki i inne instytucje finansowe kosztu w postaci podatku, nie będą starały się jakoś zrekompensować" - dodał.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/kd/K.P./PAP Makro

Źródło:Bankier24
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (129)

dodaj komentarz
~spinach
Problem jest w tym że bogaci nie idą do banku po 1.000zł lub 2.000zl tylko ci biedni bo się zepsuł telewizor bo się zepsuła pralka czy lodówka a nawet na książki dla dzieci. Tak niestety wygląda polska rzeczywistość. Więc cóż tego ze dostaną po 500zł i inne głupi nierealne obietnice jak oddadzą w odsetkach w Problem jest w tym że bogaci nie idą do banku po 1.000zł lub 2.000zl tylko ci biedni bo się zepsuł telewizor bo się zepsuła pralka czy lodówka a nawet na książki dla dzieci. Tak niestety wygląda polska rzeczywistość. Więc cóż tego ze dostaną po 500zł i inne głupi nierealne obietnice jak oddadzą w odsetkach w monitach lub opłatach około kredytowych. Więc PiS da na dzieci itp. później im odbierze bank a za podatek z banku kupią sobie nową limuzynę. I tak ciemny naród dostanie spełnienie obietnic wyborczych.
~JA
No rzeczwiście odda w odsetka, Jak mu bank podniesie oprocentowanie żeby dobić sobie 0,39 % a dostanie minimum 500 pln. Chyba że ten biedny kupił sobie telewizor na kredyt za 2 mln PLN, to wtedy, rzeczywisć bedzię ze 100 pln w plecy miesiecznie.

~Psy_i_Suki
Ciekawy sposób działania PiS:
- każdy polak czuje się najbiedniejszy, więc ja jako polak najbiedniejszy dostanę od PiS kasę (np. poprzez ulgi itp), ale nikt nie zwraca uwagi na to, że prawdziwi najbiedniejsi to zazwyczaj alkoholicy, ćpuni i ogólnie patologiczne rodziny - wspierajmy ich, a jak :)
- podatek bankowy
Ciekawy sposób działania PiS:
- każdy polak czuje się najbiedniejszy, więc ja jako polak najbiedniejszy dostanę od PiS kasę (np. poprzez ulgi itp), ale nikt nie zwraca uwagi na to, że prawdziwi najbiedniejsi to zazwyczaj alkoholicy, ćpuni i ogólnie patologiczne rodziny - wspierajmy ich, a jak :)
- podatek bankowy - o jak pięknie, nie dotknie mnie bo w końcu uszczupli zysk tych darmozjadów banków. Nic bardziej mylnego. Zapłaci każdy bo bank dalej będzie chciał osiągać zysk na danym poziomie i sceduje koszty podatku na klientów. Dawno już wycofane zostały odpłatne rachunki dla społeczeństwa w większości banków. Można je przywrócić. Po za tym przelewy również mogą być płatne. Pomijam samą kwestię kosztów kredytu.
Podsumowując. Brawo pisiorki. Ładnie manipulujecie swoich wyborców. A oni się jeszcze cieszą bo w końcu nie pamiętają syfu z poprzedniej kadencji rządów PiS.
~John
Jestem za PODATKIEM BANKOWYM, bo wiem ze wplywy z tego podatku nikt nie ukradne i nie przetrwoni.
Ten podatek pomoze zrealizowac plan wsparcia najbiedniejszych Polakow, ktorzy sa ofiarami 8 lat rzadow partii "Oywatelskiej"
~Erafexs
Niech ciebie opodatkują, tego też nikt nie ukradnie, czy nie przetrwoni. Politycy cały czas biorą kasę z budżetu (czytaj naszą), na co chcą, mogą wziąć na samochód a polecieć samolotem.
~Wirnik
Trzymam pieniądze w banku, ale jestem za podatkiem. Niech część kasy która jest transferowana za granicę dla właścicieli tych banków zostanie w Polsce.
Co to jest 6,1mld zł ?to 'tylko' połowa przepłaconego przez PO Pendolino w końcu, nikt nie płakal
~ron
KGHM kroja i nie ma problemu...A to nie są polskie banki....
~abramowicz
Kghm kuleje to trzeba szukać innej ofiary :)
~budowlaniec
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~Maniek
A ja myślałem, że to podatnicy sfinansują obietnice PIS płacąc lichwiarskie odsetki od zaciągniętych kredytów? A tu masz! Takie rewelacje!

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki