Populizm vs. rzeczywistość na przykładzie RPA

redaktor Bankier.pl

Republika Południowej Afryki od jakiegoś czasu próbuje wprowadzić przymusowe przejęcie ziemi białych farmerów bez rekompensaty. Oliwy do ognia dolał w swoim stylu Donald Trump, zapowiadając, że Stany Zjednoczone będą przyglądać się sprawie. Nie da się jednak nie zauważyć, że partia rządząca, skupiając się na kwestiach politycznych (odzyskaniu swoich wyborców), może wyrządzić poważną krzywdę całemu krajowi.

Tweet Donalda Trumpa wszczął dyskusję o masowych mordach na białych farmerach w Republice Południowej Afryki. Jak to jednak zdarza się politykom, ich słowa nie do końca pokrywają się z prawdą. A tweet prezydenta Stanów Zjednoczonych spotkał się z odpowiedzią (również za pośrednictwem Twittera, takie czasy) rządu RPA.

“Zabójstw na dużą skalę” nie potwierdzają oficjalne statystyki. Zdarzają się, owszem, ale nie widać ich wzrostu w ostatnich latach.

Źródło: 1991-96, Związek Rolniczy Południowej Afryki; 1997-2001, Centrum Analizy Informacji Policji; 2001-18, oficjalne dane policji; w latach 2007-10 policja nie miała obowiązku publikować informacji dotyczących
Źródło: 1991-96, Związek Rolniczy Południowej Afryki; 1997-2001, Centrum Analizy Informacji Policji; 2001-18, oficjalne dane policji; w latach 2007-10 policja nie miała obowiązku publikować informacji dotyczących (Bankier.pl)

Dane, zbierane niestety z różnych źródeł, pokazują, że ostatnie lata nie przyniosły pogorszenia się sytuacji, a już na pewno nie można mówić o masowych mordach. Wracając do różnych źródeł, należy też zaznaczyć, że w przypadku 1997 roku, gdy jednocześnie dane zbierane były przez związek rolniczy i policję, wyniki są podobne pod względem ataków, ale rozbiegają się w przypadku morderstw (470 ataków i 142 morderstwa - 433 ataki i 84 zabójstwa odpowiednio).

Ataki mają miejsce głównie w północno-wschodniej części kraju, szczególnie w regionie Gauteng, co nie powinno jednak dziwić, zważywszy na fakt, że na jego terenie znajduje się jedna ze stolic RPA (ma ich w sumie trzy) Pretoria, która jest siódmym najniebezpieczniejszym miastem na świecie (według rankingu Numbeo), a wyprzeda ją Johannesburg (zajmujący miejsce piąte i również zlokalizowany w prowincji Gauteng).

Populizm vs. rzeczywistość na przykładzie RPA
Populizm vs. rzeczywistość na przykładzie RPA (fot. Siphiwe Sibeko / FORUM)

Problem w ocenie, poza tym że policja nie prowadzi statystyk z podziałem na rasy, stanowi również ustalenie, ile farm zarządzanych jest przez białych. Według ankiety gospodarstw rolnych z 2016 roku na prawie 200 000 gospodarstw ok. 54 tysiące były zarządzane przez białych (nie mylić z powierzchnią w posiadaniu białych farmerów). Nie wiadomo jednak, ile osób jest w gospodarstwie oraz jak są wymieszane rasowo.

Mordy nie, wywłaszczenia tak

Prawdą jest z kolei, że władze dążą do odebrania ziem białym farmerom. Rządząca partia – Afrykański Kongres Narodowy – zobowiązała się do poprawy „redystrybucji dobra” i obiecała „radykalne transformacje gospodarcze”, włączając w to prawo do usuwania właścicieli z ziemi bez rekompensaty.

W 1913 roku większość Murzynów została usunięta ze swoich posiadłości za pomocą ustawy, następnie z kolei wdrażany był system apartheidu, czyli segregacji rasowej. Od początku lat 90. system apartheidu zaczął być zwijany, co prowadziło do pewnych przemian w strukturze posiadania ziemi, a w 1994 roku powstała nowa konstytucja RPA i odbyły się pierwsze powszechne wybory zaznaczające początek nowej ery dla kraju.

Z danych Banku Światowego wynika, że 79 proc. kraju to tereny rolnicze, z kolei według raportu rządowego 72 proc. terenów we władaniu osób prywatnych należy do białych (a stanowią oni tylko 9 proc. populacji). 27 proc. ziem posiadanych przez inne rasy to znacząca poprawa w porównaniu z 1994 roku, w którym należało do nich tylko 14 proc. ziem. Wynika to z działań rządowych - od 1994 roku, po dojściu do władzy przez ANC, państwo kupiło 4,9 mln hektarów, z czego 3,4 mln zostało poddane ponownemu przydzieleniu nowym właścicielom. Ci, którzy nie chcieli otrzymać ziemi, mogli zdecydować się na pieniądze – od 1994 do stycznia 2017 roku wypłacono z tego tytułu 873 mln dol.

Teraz rząd chce przeprowadzić zmiany umożliwiające wywłaszczenie z ziemi bez rekompensaty (potrzebna jest jednak zmiana konstytucji, a do tej wymagane jest 2/3 w parlamencie), w planach ma również zakaz kupowania ziemi przez obcokrajowców, proponując im za to długoterminową dzierżawę. Afrykański Kongres Narodowy nie bez powodu wysunął ten pomysł właśnie teraz, bowiem zbliżają się wybory. Seria skandali korupcyjnych, w których dużą rolę odgrywał także już były prezydent Jacob Zuma, i zła sytuacja gospodarcza, spowodowały, że ANC stracił poparcie, którego będzie potrzebował przy urnach w przyszłym roku. Nowy prezydent Cyril Rampahosa stanął przed wyzwaniem odzyskania zaufania inwestorów zagranicznych czy też zażegnania konfliktów na podłożu rasowym, partia wybrała jednak drogę szybkiego zdobycia głosów za wszelką cenę przed wyborami do Zgromadzenia Narodowego w 2019 roku.

Prezydent RPA Cyril Ramaphosa
Prezydent RPA Cyril Ramaphosa (fot. Mike Hutchings / Reuters)

Populizm vs. faktyczne potrzeby gospodarcze

ANC, skupiając swoją perspektywę na urnach wyborczych, nie adresuje znacznie poważniejszych problemów gospodarczych, a konfiskata ziem może te problemy wyłącznie pogłębić. Podobny błąd popełniło zresztą Zimbabwe, co skończyło się spektakularną klęską gospodarczą i hiperinflacją, która w listopadzie 2008 roku wynosiła 89 700 000 000 000 000 000 000 procent rok do roku.

Bezrobociu na poziomie 27 proc. (35 proc., jeżeli do statystyki wliczyć „zniechęcone” osoby poszukujące pracy) nie pomoże przejmowanie ziem białych farmerów przez rząd. A inwestorzy zagraniczni, widząc, jak jest traktowana instytucja prywatnej własności, będą omijać kraj szerokim łukiem. Niestabilna sytuacja prawna sprawia natomiast, że przedsiębiorstwa górnicze planują zwolnienie ok. 14 000 ludzi, co nieszczególnie pomoże w podźwignięciu kraju na nogi.

Zadłużenie kraju rośnie, a RPA oberwała także rykoszetem w kryzysie tureckim, który odstraszył potencjalnych nabywców obligacji z rynków wschodzących. Rand południowoafrykański od początku roku jest jedną z najgorzej spisujących się walut względem dolara, a inflacja dobija do poziomu 5 proc.

Nie spełnią się także marzenia prezydenta Ramaphosy o wzroście gospodarczym na poziomie 3 proc. w 2018 roku. Mediana oczekiwań ekonomistów w ankiecie Bloomberga stanowi, że wzrost wyniesie mniej niż 1,4 proc., rosną natomiast przewidywania co do wysokości deficytu budżetowego.

Można więc się spodziewać, że o ile nie nastąpi diametralna zmiana w kursie obranym przez Afrykański Kongres Narodowy, będziemy mieli do czynienia z kolejną afrykańską gospodarką, którą korupcja, słabe fundamenty i nieudolna polityka sprowadzą na krawędź przepaści.

Jakub Krześnicki

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
53 18 silvio_gesell

Rząd w RPA robi to źle. Opodatkowuje się ziemię od wartości i przeznacza na świadczenia na dzieci.

! Odpowiedz
1 15 pull_up

Wtedy wyginą chyba że taki jest twój chytry plan :)

! Odpowiedz
15 42 silvio_gesell odpowiada pull_up

Nie, wszyscy właściciele ziemi którzy z niej nie korzystają musieliby ją wydzierżawić lub sprzedać.

! Odpowiedz
1 5 pull_up odpowiada silvio_gesell

Ok, zrozumiałem.

! Odpowiedz
26 111 karbinadel

Gdy w RPA gnębiono Czarnych, to cały "postępowy" świat się oburzał. Gdy morduje się Białych, jest wszystko OK, taka "sprawiedliwość społeczna"

! Odpowiedz
61 47 antybolszewik

Nie widziałem w Polsce protestów gdy zabijano i zamykano Czarnych. Nie wiesz nawet czy morduje się Białych bo nie ma statystyk w tym zakresie. Może być tak, że częściej mordują się członkowie gangów wzajemnie. Po trzecie to właśnie świat się oburza ale nie ma dowodów. Po czwarte to Polacy wolą myśleć stereotypami a nie przyczynowo-skutkowo.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
40 38 matpoz1 odpowiada antybolszewik

Po piąte mamy w zwyczaju, że lubimy mówić na tematy na które nie mamy pojęcia.
To pewnie gangi farmerów wzajemnie się mordują, czarna ludność nie ma z tym nic wspólnego.

! Odpowiedz
22 26 karbinadel odpowiada antybolszewik

Nie widziałeś, bo apartheid skończył się mniej więcej wtedy, gdy w Polsce upadł bolszewizm

! Odpowiedz
14 32 antybolszewik odpowiada matpoz1

@matpoz1 Twój komentarz według logiki odnosi się do ciebie. Wy bez danych statystycznych stawiacie oskarżenia jak Zerro. Ja pokazuje luki w rozumowaniu. Polacy na twoim właśnie przykładzie myślą bardzo prosto - stereotypami.

! Odpowiedz
14 35 antybolszewik odpowiada karbinadel

Mieszkańcy RPA od upadku kolszewizmu zmienili kolory skóry?! Wcześniej żaden Polak Czarnymi się u nas nie przejmował (Wyjątek Waluś)

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,8% VIII 2019
PKB rdr 4,4% II kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% VII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 182,43 zł VII 2019
Produkcja przemysłowa rdr -2,7% VI 2019

Znajdź profil