Odsetka chce się przytulić – pozwolić?

Michał Kisiel2015-07-03 11:20analityk Bankier.pl
publikacja
2015-07-03 11:20
Bank BPH

Rzadko się zdarza, że reklama kredytu gotówkowego od razu wywołuje pozytywne emocje. Taka sztuka udała się Bankowi BPH, który w telewizyjnym „prime time” promuje od kilku tygodni zwrot odsetek od zaciąganych zobowiązań. Sprawdźmy, co kryje się za inwazją puchatych stworzonek – warto je przygarnąć?

Zwracanie kredytobiorcom części spłaconych przez nich środków to zdecydowanie nie nowość na polskim rynku. Wracające pieniądze widzieliśmy już zresztą także w reklamach Banku BPH – wiosną zeszłego roku instytucja promowała produkt, w którym klient otrzymywał z powrotem dwie miesięczne raty. Tym razem jednak bank sięgnął po sympatyczne maskotki, przypominające nieco Gizmo ze znanego w latach 80-tych hitu „Gremliny rozrabiają”. Symbolizują one odsetki zwracane przez bank po pierwszym roku regularnej spłaty rat.

Promocja Banku BPH ma czytelne warunki. Po pierwsze, mogą z niej skorzystać osoby, które nie spłacają obecnie zobowiązań w banku i nie korzystały z produktów kredytowych w okresie 180 dni przed złożeniem wniosku. Po drugie, dotyczy tylko kredytów gotówkowych zaciąganych na okres od 12 do 24 miesięcy (ale nie konsolidacyjnych). Po trzecie, kwota netto kredytu musi mieścić się w przedziale 1-20 tys. zł. Odsetki pobrane w pierwszych 12 miesiącach spłaty są zwracane klientowi na wskazany rachunek bankowy lub za pomocą przekazu pocztowego.

Prawie jak „kredyt bez odsetek”

Osoby zorientowane w realiach rynku kredytów gotówkowych wiedzą już, że dzisiaj oprocentowanie nie jest zazwyczaj najważniejszym składnikiem kosztu kredytu. Wynika to polityki cenowej banków i regulacji prawnych – odsetki nie mogą obecnie przekraczać 10 proc. w skali roku. Banki przerzucają więc ciężar w inne miejsce, przede wszystkim w opłaty, prowizje i ubezpieczenia.

W najlepszym scenariuszu „przytulający odsetki” dostaje kredyt przypominający pojawiające się w ofertach banków tzw. kredyty bez odsetek. Jeśli zobowiązanie zaciągamy na 12 miesięcy, to po tym czasie bank zwróci nam cały koszt odsetkowy. Ważna jest jednak kolejność – najpierw musimy terminowo spłacać całe raty (to warunek promocji), a dopiero po zakończeniu spłaty otrzymamy zwrot. I w tym miejscu należy przypomnieć o „kredytowych dodatkach”, czyli prowizji. W Banku BPH może ona wynieść maksymalnie 13,90 proc. kwoty kredytu (zależy od wyników oceny zdolności kredytowej). Co więcej, jest doliczana do pożyczanych środków.

Najpierw raty, potem zwrot

Załóżmy, że pożyczamy 10 tys. zł na rok. Kwota kredytu brutto wyniesie 11390 zł, przyjmując, że płacimy najwyższą stawkę prowizji. Przez kolejne miesiące spłacamy ratę w wysokości 990 zł (zakładamy oprocentowanie na poziomie 7,9 proc.). Po roku oddaliśmy bankowi 11883 zł. Teraz przychodzi pora na przytulenie odsetek. Z powrotem trafia do nas 493 zł. Ostatecznie za wypożyczenie środków zapłacimy 1390 zł. Cena jest zatem podobna, jak w wielu innych instytucjach.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że harmonogram płatności jest nieco inny niż w typowym kredycie. To sprawia, że według naszych szacunków RRSO takiego zobowiązania wyniesie ok. 28 proc. W reprezentatywnym przykładzie podawanym przez bank (dla niższej kwoty i dłuższego okresu spłaty) wskaźnik ten to 19,65 proc.

Jeśli kredyt jest dłuższy, to otrzymamy zwrot większości, ale nie wszystkich zapłaconych odsetek. Warto pamiętać, że na początku odsetki w racie równej są wyższe – nalicza się je od aktualnej wartości długu. Dlatego „przytulenie” pierwszych dwunastu odsetek to lepsze rozwiązanie niż np. zwrot ostatnich płatności.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona.

Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (20)

dodaj komentarz
~quba
Dziwne. Mnie ta maskotka bardzo źle się kojarzy. Milutkie i puchate mogwai zamieniały się we wredne, zielone gremliny. Ciekawe czy PR-owcy oglądali ten film.
~matt
Właśnie tak działa. Maskotkę chcę, a kredyt nie. Słaba akcja sprzedażowo.
~zdk
Kredyt mnie nie interesuje, ale czy mogę gdzieś dostać taką odsetkę w wersji pluszowej?
~czujeczosnek
rzeczywiscie, niezwykle atrakcyjna oferta lichwiarskiej pozyczki
~Grzechu_comeback
Wybór stworka to nie strzał w stopę tylko w głowę! I to wiedzą doskonale ci, którzy tego hiciora oglądali....Toż to był prawie horror! Z prawdziwymi odsetkami, to już może być nie prawie tylko 100% horror!
~pluszak
Dobra dobra, najpierw przytuli, a potem wyd.ma. Takie to pieszczochy.
~jesh-ldn
kazdy pasozyt chce wygladac jak mile i pozytywne stworzonka - bankier, komornik, ksiadz, imam, rodzina królewska [co to jest 1 pens tygodniowo od 27 mln płatników PIT, prawda ?]...

bo to takie fajne i niewiele kosztuje...
a latami ktos oplywa w dostaki, ma jalepsza opieke medyczna, edukacje itp itd, a rano wstawac do
kazdy pasozyt chce wygladac jak mile i pozytywne stworzonka - bankier, komornik, ksiadz, imam, rodzina królewska [co to jest 1 pens tygodniowo od 27 mln płatników PIT, prawda ?]...

bo to takie fajne i niewiele kosztuje...
a latami ktos oplywa w dostaki, ma jalepsza opieke medyczna, edukacje itp itd, a rano wstawac do roboty i z debilami uzerac sie nie trzeba, prawda ?
~mike
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~Sztefan_Wons
Te odsetki z reklamy, takie ładne i pluszowe, przypominają mi Gremliny z wiekowego już filmu. One też takie były, a potem zaczęły wszystko zżerać. Może to jest prawdziwy przekaz tej reklamy?

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki