REKLAMA

Cała Polska specjalną strefą ekonomiczną

2018-02-20 13:00, akt.2018-02-20 14:59
publikacja
2018-02-20 13:00
aktualizacja
2018-02-20 14:59
Cała Polska specjalną strefą ekonomiczną
Cała Polska specjalną strefą ekonomiczną
/ YAY Foto

Preferencje podatkowe w nowej SSE uzależnione od miejsca inwestycji, jej charakteru i jakości tworzonych miejsc pracy; premiowane inwestycje w miastach średnich, tracących funkcje gospodarcze i społeczne - to niektóre założenia projektu ustawy o specjalnych strefach ekonomicznych, który przyjął we wtorek rząd.

fot. KAI PFAFFENBACH / / Reuters

Projekt ustawy o wspieraniu nowych inwestycji, przedłożony przez ministra przedsiębiorczości i technologii, wprowadza - jak wskazało Centrum Informacyjne Rządu - "mechanizm udzielania wsparcia przedsiębiorcom w podejmowaniu nowych inwestycji w Polsce". Proponowane wsparcie ma zastąpić dotychczasowy system funkcjonujący w specjalnych strefach ekonomicznych (obecnie jest ich 14).

Proponowane rozwiązanie ma zwiększyć "atrakcyjność inwestycyjną Polski przez stworzenie warunków sprzyjających lokowaniu w naszym kraju ambitnych przedsięwzięć gospodarczych. Projekt jest realizacją jednego z filarów Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju - Kapitał dla Rozwoju".

Dotychczas obszar objęty specjalnymi Strefami Ekonomicznymi wynosił 25 tys. ha, czyli 0,08 proc. powierzchni kraju. Zgodnie z przyjętym we wtorek przez rząd projektem ustawy, zachęty podatkowe - jak poinformowało w komunikacie Ministerstwo Przedsiębiorczości i Rozwoju - będą dostępne w całej Polsce, na terenach, na których można prowadzić działalność gospodarczą. "Celem zmian jest zwiększenie oferty atrakcyjnych terenów inwestycyjnych dla potencjalnych inwestorów" - wskazano.

Jak dodano, firmy MŚP nie będą musiały przenosić się do Stref i inwestować z dala od dotychczasowego obszaru działania. "Zlikwidowana zostanie długotrwała i obciążająca przedsiębiorcę procedura zmiany granic SSE" - czytamy.

"Szerzej otwieramy się na MŚP, które dotychczas w niewielkim stopniu były reprezentowane w strefach" wskazała cytowana w komunikacie resortu minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz. "Specjalne Strefy Ekonomiczne działają już od 24 lat. Wciąż na tych samych zasadach. Czas to zmienić i dostosować ich funkcjonowanie do zmieniających się trendów gospodarczych" - dodała.

Jak podkreśliła Emilewicz, rząd stawia na "ambitne przedsięwzięcia, które będą miały pozytywny wpływ na naszą gospodarkę".

Według wiceszefa resortu przedsiębiorczości i technologii Tadeusza Kościńskiego, preferencje podatkowe będą uzależnione od miejsca inwestycji, jej charakteru i jakości tworzonych miejsc pracy. "Te trzy jasne kryteria sprawią, że zostanie wykorzystany potencjał całego kraju" podkreślił wiceminister, cytowany w komunikacie MPiT.

Kościński przewiduje, że prace nad ustawą zakończą się w parlamencie w I kwartale 2018 r., "tak aby już na początku drugiego kwartału przedsiębiorcy mogli korzystać z udogodnień".

Jak zaznaczono w komunikacie, premiowane będą głównie przedsięwzięcia, które mają wpływ na konkurencyjność i innowacyjność regionalnych gospodarek, a w konsekwencji na rozwój gospodarczy Polski. "Chodzi m.in. o transfer wiedzy, prowadzenie działalności B+R, rozwój klastrów, ale także zapewnienie korzystnych warunków dla pracowników, w tym tych wykraczających poza standardowe świadczenia z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych" - wskazano.

Wśród zmian, jakie zakłada projektowana regulacja, są też - jak podkreślono w komunikacie - elastyczne okresy zwolnień podatkowych. "Decyzja dotycząca preferencji wydawana będzie na czas określony - standardowo od 10 do 15 lat. Jednak im wyższa pomoc publiczna w regionie dozwolona przez Unię Europejską, tym dłuższy możliwy okres zwolnienia. Jednocześnie do czasu zakończenia działalności SSE, tj. do końca 2026 r., możliwe będzie wydłużenie czasu obowiązywania decyzji do 15 lat w przypadku terenów obecnie objętych statusem SSE" - czytamy. Jak podkreślono, nowa ustawa nie wprowadzi żadnych "zmian nabytych praw dla inwestycji, które działają już w SSE".

Projektowana ustawa przewiduje też wzmocniony system zarządzania. "Spółki, które do tej pory zarządzały specjalnymi strefami ekonomicznymi, staną się głównym punktem kontaktu w regionie (w ramach systemu obsługi przedsiębiorcy) oraz regionalnym punktem kontaktu, jeśli chodzi o pomoc publiczną w obszarze zwolnień podatkowych i dotacji rządowej" - wskazało CIR. Dodano, że zadanie związane z obsługą inwestorów korzystających z pomocy publicznej będzie realizowane przez spółki zarządzające przy współpracy z lokalnymi jednostkami oraz przy wsparciu Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii i Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu. "Spółki zarządzające będą działały na terenach powiatów przypisanych im w rozporządzeniu" - zaznaczono.

Warunki uzyskania zwolnienia z podatku mają być ponadto uzależnione od wielkości firmy oraz od stopy bezrobocia w danym powiecie. "Wymagane nakłady inwestycyjne zostaną dostosowane do możliwości firm, w zależności czy są to mikro-, małe czy średnie przedsiębiorstwa. Uwzględniana będzie także sytuacja gospodarczo-społeczna na danym terenie, w tym zasada, że im wyższe bezrobocie w powiecie, tym niższe wymagane nakłady inwestycyjne. Premiowane będą też inwestycje w miastach średnich, tracących funkcje gospodarcze i społeczne. Na preferencje będą mogły liczyć również pozostałe regiony, w których występuje wysoki bezrobocie" - podkreśliło MPiT.

Według CIR, w efekcie wprowadzonych zmian, Polska powinna poprawić swoją konkurencyjność w porównaniu z państwami sąsiedzkimi. "Oferowane przez Polskę zróżnicowane warunki inwestycyjne pozwolą na wybór projektów wnoszących wartość dodaną do naszej gospodarki" - czytamy.

Projektowana ustawa powinna wejść w życie po 14 dniach od daty ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, z wyjątkiem jednego przepisu, który zacznie obowiązywać w innym terminie - wskazało CIR.

autor: Magdalena Jarco

edytor: Jacek Ensztein

maja/

Źródło:PAP
Tematy
Zyskaj nawet 250 zł z Kontem 360°

Zyskaj nawet 250 zł z Kontem 360°

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Komentarze (5)

dodaj komentarz
2kbb
Mamy swoje 5 minut i brutalnie to wykorzystujemy np wobec Ukrainy skąd wysysamy pracowników bez pardonu...Ukraińcy muszą jednak zrozumieć że bez zbudowania własnego kraju nie będą bezpieczni w Polsce i innych krajach EU.... Tak jak szybko Polska się otwarłą , ta szybko może się zamknąć w razie kryzysu....
jarekzbyszek
A Świstak siedzi i zawija sreberka. Urząd skarbowy tak docisnął prywatny biznes, że odechciewa się prowadzić jakiekolwiek interesy w kraju.
karbinadel
Ciekawe, jaki element to minusuje? Pewnie taki, co w życiu nie próbował pracować na swój rachunek i uważa, że dobrobyt bierze sie z zasiłków i dotacji
silvio_gesell
Dokładnie tak opodatkowanie pracy z jednej strony zniechęca do pracy, bo nagroda za pracę jest niższa, z drugiej strony zachęca do pracy w budżetówce, ale z trzeciej strony zmusza do pracy, bo trzeba więcej pracować by zarobić na żywność, która nie jest opodatkowana PIT. Stąd opodatkowanie pracy zostało wprowadzone Dokładnie tak opodatkowanie pracy z jednej strony zniechęca do pracy, bo nagroda za pracę jest niższa, z drugiej strony zachęca do pracy w budżetówce, ale z trzeciej strony zmusza do pracy, bo trzeba więcej pracować by zarobić na żywność, która nie jest opodatkowana PIT. Stąd opodatkowanie pracy zostało wprowadzone w czasie wielkiego kryzysu gdy było wysokie bezrobocie, aby zmusić ludzi do pracy poza rolą, gdyż nadpodaż żywności powodowała spiralę deflacyjną.

Natomiast obecna sytuacja jest odwrotna - jest rekordowo niskie bezrobocie z powodów demograficznych, zatem opodatkowanie pracy tylko do niej zniechęca, ale nie w stanie nikogo zmusić bo fizycznie brakuje rąk do pracy. Opodatkowanie pracy należy zastąpić opodatkowaniem wartości gruntu.
slc350 odpowiada karbinadel
Ja pracuję na swój... i co roku jest coraz gorzej! ale teraz to już poziom kosmos ale wiem, wiem, jak myślisz, że gorzej nie będzie, to się mylisz....

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki