Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi | Konkurs

Księgarnia


Zasady wywierania wpływu na ludzi. Szkoła Cialdiniego

Cena: 34,90 zł

Słownik

Wpisz szukane słowo

Podatek dochodowy od osób prawnych:


Świadczenie na rzecz państwa, które każda osoba prawna ma obowiązek uiścić; ...

zobacz pozostałe hasła...

2012-01-13 12:00 Źródło: Tydzień w Biznesie

Tydzień w Biznesie

Tydzień w Biznesie: pensje Polaków rosną wolniej niż w Niemczech


Okazuje się, że polskie pensje w III kwartale ubiegłego roku wzrosły aż o 6,6% w porównaniu do analogicznego okresu rok wcześniej. Eksperci uznali to za sukces, stwierdzając, że pod względem wysokości płacy szybko doganiamy Europę Zachodnią.

Z danych prezentowanych w "Rzeczpospolitej" wynika, że pod względem wzrostu płac wypadamy imponująco. Wyprzedza nas tylko Rumunia i Bułgaria, gdzie pensje wzrosły odpowiednio o 10% i 7,3%. W Niemczech zarobki wzrosły zaledwie o 3%, w Wielkiej Brytanii o 2,3%, a w Hiszpanii o 1,2%. Dochody Greków spadły o prawie 5%. Jednak statystyce nie wolno bezgranicznie wierzyć, np. na początku 2011 roku podawano, że pensje w Polsce wzrosły o 5% - warto dodać, że było to przeciętne wynagrodzenie brutto.

Czy rzeczywiście szybko doganiamy Europę Zachodnią? Jest to stwierdzenie dalekie od prawdy. Wystarczy spojrzeć na średnie roczne dochody obywateli państw UE w 2010 roku. Dane z averagesalarysurvey.com pokazują, że wówczas kształtowały się one na poziomie 38 tys. euro. W Niemczech i Wielkiej Brytanii przeciętny roczny dochód w 2010 roku wynosił 56 tys. euro, a w Hiszpanii 35 tys. euro. Dla porównania w Polsce wynosił on 11,6 tys. euro.

Zatem 3% wzrost dochodów w Niemczech przekłada się na 1680 euro rocznie. W Polsce mamy 6,6% wzrost, czyli teoretycznie w 2011 roku Polacy powinni zarobić o 765 euro więcej niż w 2010 roku. Średnie wynagrodzenie roczne w bankrutującej Grecji w 2010 roku wynosiło 25,6 tys. euro, czyli ponad dwa razy więcej niż w Polsce. Po spadku dochodów o 5% powinno się ono zmniejszyć o 1280 euro, czyli nawet po uwzględnieniu wzrostu w Polsce, wciąż będziemy zarabiać średnio 12 tys. euro rocznie mniej niż w Grecji.

Innymi słowy 6,6% wzrost wynagrodzeń w Polsce to i tak nominalnie ponad dwa razy mniej niż w Niemczech, gdzie płace wzrosły tylko o 3%. Zatem nawet przy dwukrotnie wyższym tempie wzrostu płac w Polsce, dysproporcja pomiędzy wynagrodzeniami w Polsce i Niemczech ciągle rośnie. Żeby móc mówić o jakimkolwiek doganianiu naszego zachodniego sąsiada, to przy 3% podwyżkach płac w Niemczech, Polskie powinny być wyższe niż 15%. Wówczas polskie wynagrodzenia wzrosłyby średnio ok. 1700 euro rocznie, czyli nie zwiększałaby się różnica pomiędzy tym co realnie zarabia się w Niemczech i w Polsce. Więcej na ten temat w artykule Pensje rosną, ale wciąż są 5 razy mniejsze niz w Niemczech.

Połowa Polaków chce wyjechałaby pracować za granicą


Gdyby pracujący Polacy mieli możliwość od jutra otrzymania wyższego wynagrodzenia za wykonywaną przez siebie pracę za granicą, to ponad połowa nie zastanawiałaby się nad wyjazdem z Polski – tak wynika z najnowszego wydania Monitora Rynku Pracy przeprowadzanego przez Instytut Badawczy Randstad.


W ciągu ostatniego półrocza pracę zmieniło 19,2% badanych. Eksperci Randstad zwracają uwagę, że zmianie uległa tendencja spadkowa wśród Polaków, którzy w tym czasie zmienili pracę. W sierpniu 2011 roku odsetek ten wynosił 17%, a w maju 21,2%. Większy odsetek odnotowano tylko w Wielkiej Brytanii, gdzie w ciągu ostatnich sześciu miesięcy zatrudnienie zmieniło blisko 21% respondentów. Średnia dla krajów UE, w których przeprowadzono badanie wynosi 17,2%.

Za wyższym wynagrodzeniem z Polski wyjechałoby 52% respondentów. Jednocześnie głównym motywatorem zmiany zatrudnienia w Polsce nie jest możliwość otrzymania wyższej pensji, ale zmiany struktury firmy. Na tę odpowiedź wskazało 34% badanych, podczas gdy średnia w badanych krajach UE wynosi 27%. Lepsze warunki pracy znajdują się dopiero na drugim miejscu – na ten czynnik wskazuje 26% badanych Polaków i aż 37% respondentów z pozostałych krajów.

Co interesujące powodem najrzadziej wskazywanym przez polskich respondentów były osobiste ambicje w obszarze bieżących zadań. Na tę odpowiedź w Polsce wskazało tylko 4% badanych. Respondenci z pozostałych badanych krajów uznali to za dużo ważniejszy powód, gdyż średnio aż 18% wskazało, że jest to jeden z decydujących czynników do zmiany pracy. Z kolei na niezadowolenie z pracodawcy w Polsce wskazało 21%, a za granicą 20%. Więcej na ten temat w artykule Biedapraca przekonuje Polaków do wyjazdów za granicę.

W styczniu bez pracy będzie 2 mln Polaków


W Polsce jest już prawie 2 miliony zarejestrowanych bezrobotnych. Okazało się, że w grudniu stopa bezrobocia wzrosła bardziej niż się spodziewano. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej podało, że zatrudnienie w grudniu straciło 68 tysięcy osób.

Spodziewana stopa bezrobocia na koniec 2011 roku miała wynieść 12,4%. Niestety z danych przesłanych przez urzędy pracy do MPiPS wynika, że jest ona o 0,1% wyższa. W porównaniu do listopada wzrosła o 0,4 pp. Oznacza to, że liczba bezrobotnych w Polsce na koniec grudnia wyniosła 1983 tys. osób. To o 68 tysięcy więcej niż było w listopadzie 2011 roku.

Zdaniem ekspertów MPiPS bezrobocie wzrosło m.in z powodu zakończenia subsydiowania miejsc pracy w ramach aktywnej walki z bezrobociem finansowanej z budżetu państwa. Do tego należy dodać zgłaszane wcześniej przez pracodawców zwolnienia grupowe, a także to, że grudzień to tradycyjnie miesiąc, kiedy wygasa wiele umów okresowych. Duże znaczenie miało też zakończenie prac sezonowych w ogrodnictwie i leśnictwie.

Nie zmienia to faktu, że szacunkowe bezrobocie w grudniu jest wyższe o 0,1 pp, niż wynikało to z rządowych prognoz. Jeszcze w listopadzie rządowi eksperci podkreślali, że stosunkowo niskie bezrobocie jest wynikiem dobrej pogody, przez co w wielu branżach, szczególnie w budownictwie, można było kontynuować prace, które normalnie o tej porze roku są wstrzymywane.

Od końca października 2011 roku stopa bezrobocia wzrosła o 0,7 pp, czyli ok. 116 tys. osób. To tak jakby w przeciągu dwóch miesięcy pracę stracili wszyscy mieszkańcy Zielonej Góry. W grudniu w woj. lubuskim jako bezrobotnych zarejestrowano 3 tys. osób. Najwięcej, bo aż 5,6 tys. bezrobotnych przybyło w woj. wielkopolskim.  Więcej na ten temat w artykule W styczniu bez pracy będzie 2 mln Polaków.

Zachęcamy Państwa do obejrzenia innych nagrań w kanale firmowym w Bankier.tv oraz do korzystania z dostępnych w portalu Bankier.pl narzędzi firmowych. Pytania lub wątpliwości proszę wysyłać na adres l.piechowiak@bankier.pl lub b.sielicka@bankier.pl.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl

 






Auta dla Firm w Super Ofercie!

Fiat Professional : Ducato, Doblo, Scudo, Fiorino
Sprawdź rabaty w Viamot – Dealer w Krakowie!

Komentarze do artykułu
Tydzień w Biznesie: pensje Polaków rosną wolniej niż w Niemczech Autor: ~bialy murzynek   2012-01-13 15:46
te wskazniki i obliczenia moge z w d.. wsadzic zaklinanie rzeczywstosci tak sie sklada ze pracowalem/ mieszkalem i tam i tu ( mieszkam tu nadal ) i sila nabywcza przecietnej pensji tu i tam jest bezp (..)
Tydzień w Biznesie: pensje Polaków rosną wolniej niż w Niemczech Autor: ~kljkjn,m   2012-01-13 15:17
gdzie, kiedy i komu rosną te pensje???? Oszuści
Tydzień w Biznesie: pensje Polaków rosną wolniej niż w Niemczech Autor: ~Well   2012-01-13 13:27
Ponieważ złotówka traci na wartości - inflacja.
Bankier a mediana wynagrodzenia w Polsce poniżej 2200 zl chyba Autor: ~sped   2012-01-13 13:18
podajcie jakieś ciekawości tego rodzaju
Tydzień w Biznesie: pensje Polaków rosną realnie niż w Niemczech Autor: ~123   2012-01-13 12:40
Kto to pisał? Chce wyjachałaby do Niemiec itd. Aż sam się dziwię, że wciąż wchodzę na bankiera. Może jakieś postanowienie noworoczne, nigdy więcej na bankiera...