REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rząd zadba o pracowników zwalnianych z powodu kryzysu

2009-03-31 15:12
publikacja
2009-03-31 15:12
Dodaj Bankier.pl w Google
Elastyczność czasu pracy i "płatne postojowe" to główne elementy pakietu działań antykryzysowych, który omawiał rząd. Pakiet składający się z trzynastu punktów jest wynikiem ustaleń zawartych między pracodawcami a związkami zawodowymi. Premier Donald Tusk powiedział, że kierunek myślenia przedstawiony w pakiecie jest "do zaakceptowania przez rząd". 

Premier wyjaśnił, że - co do zasady - zgadza się z partnerami społecznymi odnośnie elastyczności czasu pracy. Dodał, że chodzi tutaj o rozliczenie czasu pracy w okresie dwunastomiesięcznym. Elastyczność oznaczałaby także możliwość ruchomego czasu pracy czyli dostosowanego do możliwości pracownika. 

Donald Tusk powiedział, że rząd jest gotowy wesprzeć także tak zwane płatne postojowe, czyli wypłacanie pracownikom świadczeń w czasie, gdy ich zakład nie ma dla nich pracy. Świadczenia te byłyby współfinansowane przez rząd i pracodawcę. Wtedy firma dotknięta kryzysem nie musiałaby dokonywać grupowych zwolnień. Wynagrodzenia otrzymywane przez pracowników byłyby w wysokości płacy minimalnej.
Źródło:IAR
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~Tomek
A ja pracowałem w kilku firmach (małych jak i dużych - np. siemens) i wszędzie dostosowywali godziny pracy do moich potrzeb i wszędzie mnie szanowano.
~Opty
Tania propaganda Tuskowatych , aby mniej bolalo. Tym sposobem chca oszukac spoleczenstwo i wymigac sie od odpowiedzalnosci...!
~swSAs
Nie znam zakładu pracy gdzie czas pracy dostosowuje sie do pracownika. Wszędzie jest terror że jak nie ty to ktoś inny a niestety Polacy nie walczą o swoje i dają się kopac w dupę. Kodeks pracy jest łamany zarówno w małych firmach jak i dużych. Wszyscy jednak cicho siedzą. Pracowałem w firmie która zatrudniała około 300 osób to Nie znam zakładu pracy gdzie czas pracy dostosowuje sie do pracownika. Wszędzie jest terror że jak nie ty to ktoś inny a niestety Polacy nie walczą o swoje i dają się kopac w dupę. Kodeks pracy jest łamany zarówno w małych firmach jak i dużych. Wszyscy jednak cicho siedzą. Pracowałem w firmie która zatrudniała około 300 osób to tylko ja i jeszcze jeden kolega potrafiliśmy sie postawić. Wszyscy się dziwili że nam płaca nadgodziny, ze dostaliśmy podwyżki. .. My jednak mieliśmy ich w szachu. Miałem jednak dosyć telefonów zastraszających, głupich maili i nerwów bo nonstop ktoś dzwonił do mnie i mnie nękał że nie chce się nagiąć. Nic jednak na mnie nie mieli

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki