Kobiecy pomysł na biznes: reklama

W biznesie związanym z reklamą najbardziej ceni się talent. I nie chodzi tu o talent do sprzedania kampanii reklamowej, ale o umiejętność stworzenia chwytliwej kreacji. Dlatego też bez bogatej wyobraźni nie da się prowadzić agencji z dobrym skutkiem.

O tym, jak budować świat marki i zarobić na reklamie a przy tym nie robić tego za pomocą reklam prymitywnych, sztucznych i nachalnych opowiada Suzan Giżyńska, współzałożycielka agencji reklamowej Bed&Breakfast, obecnie przemianowanej na Skywalker.

Dlaczego zdecydowała się Pani na pracę z reklamą?

Czasami pociąg, w którym siedzimy, jedzie nie do tego miejsca, do którego chcemy dotrzeć. Jest oczywiście wygodnie, nie trzeba kierować pociągiem i można oglądać krajobrazy, ale w duszy wiemy, że docelowa stacja pociągu nie jest naszą docelową. Trzeba wtedy wysiąść na najbliższej stacji, gdzie jest pusto, zimno i udać się w swoją stronę.

Tak się czułam siedząc za biurkiem dużej sieciowej agencji reklamowej. Postanowiłam więc założyć własną agencję. W miejscach, w których pracowałam, wygrana przetargu była najważniejsza. Sama kreacja i strategia mniej. Liczyło się to, co wygrywa. Postanowiłam przekonać klientów do świeżych pomysłów, w których konsumenta traktuje się jako wybrednego, mądrego człowieka, który szuka dobrej rozrywki w reklamie.

W Polsce wciąż jest moda na “logo od pierwszej sekundy spotu”, a klienta traktuje się jak worek, do którego wystarczy włożyć odpowiednią ilość informacji, żeby coś kupił. A wkłada się ich tak dużo, że społeczeństwo odrzuca reklamy na poziomie podświadomości prawie mechanicznie.

Wybierz Kobietę Biznesu 2010!

Zakończyliśmy pierwszy etap konkursu na Kobietę Biznesu 2010. Kapituła wybrała 10 kandydatek, które walczą o to prestiżowe miano. Drugi etap konkursu to głosowanie internautów. Wśród głosujących rozlosujemy nagrody. Głosowanie trwa do 10 kwietnia 2011 roku.

Zagłosuj!!

Czy nie myślała Pani, aby jednak pozostać na bezpiecznym etacie?

Gdy przyjeżdżałam do Warszawy, miałam listę agencji i listę konkretnych osób, dla których chcę pracować. W momencie, gdy lista się skończyła, miałam dwie drogi: albo Londyn albo założenie własnej firmy. Żadna konkretna firma z Londynu nie odpowiedziała na moje portfolio. Pomyślałam więc, że musi być za słabe. Mając własną firmę będę w stanie w pełni decydować o tym, jakie tworzę projekty. A to stworzy moje portfolio. Oczywiście praca na etacie ma swoje plusy; mając dzieci i będąc samotną matką trudno jest zrezygnować ze stabilizacji na rzecz jej braku! Więc były trudne okresy, w których marzyłam o tym, żeby ktoś mnie natychmiast przyjął do agencji i wypłacił pensję na koniec miesiąca. Na szczęście nikt nie zdążył.

Co było dla Pani największą trudnością podczas zakładania firmy?


Jedyną trudnością było znalezienie dobrych ludzi. Na wiele osób nie było nas stać, a większość traktowała pracę jako obowiązek. My z Piotrem Mateckim szukaliśmy ludzi zakochanych w reklamie i w filmach. Chcieliśmy pracować w atmosferze wolnej od lęku, pełnej zaangażowania i naturalnej radości z tworzenia czegoś dobrego, żywego. Trudno znaleźć osoby, które łączą talent z odpowiedzialnością, a w tej branży bez terminów nie da się przeżyć. A bez pasji daleko się nie zajdzie.

Jakiej reklamy żądają klienci?

Zazwyczaj klient chce czegoś, co sprzeda jego produkt, ale boi się wyróżniającej się, mocnej komunikacji. Bo to, co się wyróżnia wzbudza wachlarz emocji, niekoniecznie tylko komfortowych. Ten paradoks jest męczący. Przynosimy pomysły, które wywołują emocje na prezentacji, a potem słyszymy: „my chcemy czegoś miłego, rodzinnego, takiego jak X, Y” itp.


A ja wiem, że to nic nie zmieni, nie zbuduje marki. Są agencje, które chętnie realizują wizje klienta, który nie wie, że jego wizja nie przebije się wśród tysiąca komunikatów, które docierają do odbiorcy. Nasza agencja odmawiała takich realizacji. Dobry chirurg plastyczny też odmawia realizowania niektórych pomysłów klienta. I w ten sposób buduje swoją renomę.

Czym Pani oferta wyróżnia się na tle konkurencji? Jak chcecie do siebie przyciągnąć klientów?

Nie znam dobrze konkurencji, więc trudno mi odpowiedzieć w pełni na to pytanie. Jest dużo kreatywnych, fajnych agencji na rynku. Dużo utalentowanych ludzi. Ale jeżeli klient trafi na moją agencję, to będzie zadowolony. Może liczyć na dobrze przemyślany temat, świeżą strategię, pomysły na skalę światową i świetną realizacje. Byliśmy też bardzo tani, ale to się zmieniło. Nowi partnerzy wprowadzili nowe ceny. Jednym słowem: zaczęliśmy się cenić!

Pani najciekawsze zlecenie?

Każde jest ciekawe, bo moim zadaniem jest właśnie takim go uczynić. Najciekawsze jest jednak zlecenie, które sami sobie zleciliśmy. Jak stworzyć kampanie społeczną, nie dysponując pieniędzmi na media i zebrać pieniądze na cel społeczny? Tak powstał Dekalog Reklamy, czyli kampania skierowana bezpośrednio do działów marketingu dużych marek. Dekalog jest z jednej strony uznaniem pracy strategicznej marketingów, z drugiej wyzwaniem wobec nich. Stworzyliśmy kampanię, która dzięki swej wirusowej popularności wymogła na działach marketingu zajęcie stanowiska wobec niej, wejście lub nie do naszej PR-owej gry.

A wyglądało to tak, że dziesięciu markom przyporządkowaliśmy dziesięć przykazań wiary katolickiej w ten sposób, że przykazanie oddawało bardzo trafnie clue danej marki. Internet wystarczył, aby dekalog rozniósł się bardzo szybko. Logotypy firm były umieszczane bez ich zgody. Niektóre marki były zachwycone akcją, jak na przykład Volvo, PZU, czy Pampers, a inne chciały od razu ściągać logotyp. Ważny był też cel – Stowarzyszenie Krzyś.

Marki, które zostały w dekalogu przeznaczyły pieniądze dla Stowarzyszenia, które przyjęło te wpłaty z wielką radością i wdzięcznością. Wiele dzieci poczuło komfort w życiu i to było duże osiągnięcie mojej agencji. Ciekawe było używać swojego talentu do tworzenia iluzji dla prawdziwych potrzeb. Gdy firma Pampers zobowiązała się przekazywać darmowe paczki pieluszek przez następne kilka lat – poczułam, że wreszcie się do czegoś przydaliśmy!
Kobiece pomysły na biznes:
» Kartonowe zabawki
» Czasopismo
» Portal dla kobiet
» Agencja reklamowa
» Biuro nieruchomości
» Warsztaty fotografii dziecięcej
» Kosmetyki naturalne

Ile potrzeba pieniędzy na rozkręcenie takiego biznesu? Czy jest to biznes dostępny dla każdego?

My zaczęliśmy od zera. Mieliśmy komputery, samochody prywatne i pieniędzy na 3 miesiące życia. I szukaliśmy zleceń. Pisaliśmy prezentacje i wysyłaliśmy je w kosmos czekając aż jakiś klient doceni pomysł i zaprosi nas na spotkanie. I w końcu się doczekaliśmy. Potem trzeba było kupić komputery, oprogramowania i wynająć siedzibę. Na początku zatrudniliśmy pełno osób i to było niepotrzebne. Trzeba poruszać się powoli, nawet gdy pojawiają się pieniądze.

Czy ma Pani wielu klientów?

Przeciętnie mamy około czterech klientów do obsługi. Czasami zdarzają się miesiące, gdy nic się nie dzieje, a potem znowu deszcz briefów. Moi klienci to często osoby, które kiedyś obsługiwałam jako copywriter lub dyrektor kreatywny w dużej agencji i pamiętają moje pomysły. Część klientów zobaczyła ostatnią kampanię Skywalkera i sama się zgłosiła.

Nie mam planów żeby zatrudniać 100 osób i się rozrastać. Chcę mieć butikową agencję i dom produkcyjny specjalizujący się w produkcjach reklam telewizyjnych i filmach fabularnych. W ten sposób czuję, że będę mieć kontrolę nad tym, co wychodzi z agencji i mogę brać te zlecenia, które obiecują dobrą współpracę i dobre efekty.

Czy na reklamie można zarobić? Czy to opłacalny biznes?


Uważam, że to niebezpieczny biznes dla osoby, która traktuje go także jako wyzwanie artystyczne i chce podnosić poziom polskiej reklamy. A tak było w dawnym Bed&Breakfast, a obecnym Skywalker.  Wielu klientów chce zwykłej reklamy, generycznej lub po prostu z naszego punktu widzenia nieskutecznej i wtedy my odmawiamy współpracy, podczas gdy inne agencje robią to dla pieniędzy.

Długo nie zarabialiśmy, ale teraz to się zmieniło. Wypracowaliśmy sobie wizerunek eksperta i mamy coraz poważniejsze propozycje. Więc opłacało się, ale dopiero po trzech latach inwestowania i wielu momentach zwątpienia.

Pani plany na przyszłość w związku z biznesem?


Chcę, żeby Skywalker był agencją, która jest poważnym partnerem w realizowaniu kampanii konkretnych marek w Polsce i na świecie. Planuję także, żeby agencja była miejscem dla ludzi wybitnie uzdolnionych i żeby talent w reklamie był tym, co klienci sobie cenią. Liczę na to, że z przyjemnością oddadzą swoją markę w ręce specjalistów. Chciałabym żeby od nas rozpoczęła się rewolucja w reklamie.

Reklama wpływa na pokolenia i jest czasami jedynym przekaźnikiem wartości dla młodych ludzi. Chce, żeby stała się narzędziem świadomym i uczyła moralnego kręgosłupa, wartości, charakteru i oryginalności. Odmawiać będę zawsze reklamom opartym na potrzebach ego i potrzebach tylko zakupowych. Uważam, że budując świat marki, budujemy świat w ogóle i powinien to być piękny, lecz prawdziwy świat. Reklamy prymitywne, sztuczne i nachalne robią dużo zła. Bo zachęcając do zakupu nic nie dają w zamian.

Dziękuję za rozmowę.

Jeżeli masz ciekawy pomysł na biznes i go realizujesz - napisz do redakcji i podziel się z czytelnikami swoim doświadczeniem.

Barbara Sielicka

Bankier.pl
b.sielicka@bankier.pl

Barbara Sielicka

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj

Kalendarium przedsiębiorcy

  • Rozliczenie podatku od towarów i usług za poprzedni miesiąc - VAT 7.

    Podatnicy podatku akcyzowego rozliczają akcyzę.

  • Składkę na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne odprowadzają jednostki budżetowe, zakłady budżetowe i gospodarstwa pomocnicze.

  • Termin wpłaty zryczałtowanego podatku dochodowego pobranego od wpłaconych w poprzednim miesiącu dochodów z udziałów w zysku. Termin złożenia deklaracji oraz wpłaty zryczałtowanego podatku dochodowego od zagranicznych osób prawnych, czyli osób prawnych niemających siedziby lub zarządu na terenie Polski.

    Termin uiszczenia podatku dochodowego od podatników rozliczających się w formie karty podatkowej.

  • Termin przekazania sprawozdania do systemu INTRASTAT, za poprzedni miesiąc kalendarzowy, gdy realizowano transakcje wewnątrzwspólnotowe podlegające obciążeniu podatkiem od towarów i usług (VAT).

    W tym terminie z ZUS rozliczają się przedsiębiorcy opłacający składki za siebie. Składka na Fundusz Pracy.

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl