REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

KGHM chce pieniędzy z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych

2009-01-31 08:30
publikacja
2009-01-31 08:30
Dodaj Bankier.pl w Google
W Zagłębiu Miedziowym wielkie ożywienie wywołał precedensowy wyrok katowickiego sądu, który uznał, że hutniczy koncern Arcelor Mittal nie musiał odprowadzać do ZUS-u składek na ubezpieczenie społeczne od świadczeń z Karty hutnika. Na tej podstawie pracownicy Arcelor Mittal mogą odzyskać z ZUS-u około 56 mln złotych, a do firmy wróci kolejne 60 mln złotych.

- Prawdopodobnie z nami jest podobna sytuacja - mówi Mieczysław Stembalski, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego w Hucie Miedzi Legnica. - W tym tygodniu spotkamy się z prawnikami, by o tym porozmawiać.

Według Stembalskiego, do odzyskania może być kwota porównywalna z tym, co wywalczył sobie Arcelor Mittal. Władze KGHM też analizują sytuację, ale na radość jest zdecydowanie za wcześnie. - Jeśli będzie taka możliwość, na pewno wystąpimy do ZUS-u o zwrot składek - twierdzi Przemysław Ziółek z departamentu public relations Biura Zarządu KGHM. Zaznacza jednak, że katowicki wyrok niekoniecznie musi mieć zastosowanie w lubińskim przypadku. Nim miedziowa spółka upomni się o ewentualną nadpłatę, chce sprawdzić, jakie konkretnie świadczenia Arcelor Mittal wliczał do Karty hutnika i porównać to ze świadczeniami wypłacanymi hutnikom z KGHM. - Każdy przypadek jest indywidualny - podkreśla Przemysław Ziółek.

Według orzeczenia Sądu Okręgowego w Katowicach "wynagrodzenie roczne wypłacane z tytułu Karty hutnika nie stanowi podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne". To zatem kij, który ma dwa końce: jeśli zakład i pracownicy odzyskają nadpłacone sumy, to odpowiednio zmniejszy się wypłacana przez ZUS wysokość świadczenia emerytalnego. Trzeba będzie przeszacować zarówno obecne, jak i przyszłe hutnicze emerytury.

Elżbieta Kurek, rzeczniczka legnickiego oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, uważa, że jest jeszcze za wcześnie na komentarz w tej sprawie. Bowiem na razie KGHM o nic się nie upomniał, a katowicki wyrok zostanie zapewne zaskarżony do Sądu Najwyższego.

Czym jest Karta hutnika?

Karta hutnika to branżowy przywilej, jeden z kilkudziesięciu składników wynagrodzenia, wypłacanych w KGHM obok np. premii rocznej, dodatku za urlop, ekwiwalentu za pomoce szkolne, deputatu węglowego czy dodatku stażowego. W zagłębiu miedziowym specjalne wynagrodzenie za wieloletnią, nienaganną, nieprzerwaną pracę przysługuje pracownikom hut miedzi w Legnicy, Głogowie i Orsku po przepracowaniu określonego okresu (2 lat). Pieniądze te wypłacane są m.in. z okazji Dnia Hutnika (to branżowe święto przypada 4 maja). W skali firmy nie jest to ogromna wartość: stanowi nieco ponad jeden procent wszystkich wydatków płacowych miedziowej spółki. Warto jednak pamiętać, że mamy do czynienia z gigantem obracającym milionami złotych. Analogiczne wynagrodzenie specjalne pobierają pracownicy trzech miedziowych kopalń - ZG Polkowice-Sieroszowice, ZG Lubin i ZG Rudna - tyle że w ramach Karty górnika.

POLSKA Gazeta Wrocławska
Piotr Kanikowski
Źródło:
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~123
Bład karta w Głogowie nalezy się po 5 latach pracy
~górnik
ta karta górnika to nic innego jak dodatek stazowy np.pracownik nowoprzyjety nie ma jej praktycznie wcale,a rosnie ona wraz z wyslugą lat.nie ma w skladnikach placy osobnego dodatku o nazwie dodatek stazowy jak to jest gdzie indziej..wiec szczerze mówiac nie rozumiem o co chodzi w tym wszystkim i poco ten ambaras

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki