REKLAMA
Miliarderzy pod lupą

To będzie wielki problem – kradzież odcisków palca

Michał Kisiel2015-08-10 12:24analityk Bankier.pl
publikacja
2015-08-10 12:24

Do 2019 roku połowa smartfonów trafiających na rynek będzie miała czytniki linii papilarnych. Z takiej formy uwierzytelnienia użytkownika korzystać będą m.in. aplikacje do płatności mobilnych. Wyciek informacji biometrycznych na dużą skalę mógłby okazać się katastrofą. W odróżnieniu od często krytykowanych haseł, unikalnych cech naszego ciała nie możemy zmienić.

Apple, Samsung, HTC, Huawei – to tylko kilku z producentów smartfonów, którzy zdecydowali się umieścić w swoich urządzeniach czytniki linii papilarnych. Umożliwiają one odblokowanie telefonu, zalogowanie się do aplikacji, a także autoryzowanie płatności np. w ramach schematu Apple Pay czy zbliżających się Samsung Pay i Android Pay.

Na poświęconej bezpieczeństwu IT konferencji „Black Hat” badacze z firmy FireEye, Tao Wei i Yulong Zhang, przedstawili prezentację, której towarzyszyły demonstracje łamania zabezpieczeń biometrycznych w urządzeniach z systemem Android. Część z zaprezentowanych przez nich luk została już załatana przez producentów, ale można potraktować je jako ilustrację możliwych kłopotów czekających nas w przyszłości.

fot. sxc / / SXC

Jak podkreślają eksperci, szczególnie niebezpieczny byłby masowy zdalny wyciek danych biometrycznych z urządzeń mobilnych. Jeśli przestępcy odkryją sposób na zdobycie cennych danych, to może to zagrozić wielu systemom jednocześnie – np. bankowym, gromadzącym dane o przestępczości, imigracji itp.

Jak może wyglądać atak?

Badacze zaprezentowali kilka przykładowych schematów ataku na zabezpieczenia z użyciem linii papilarnych. Pierwszym z nich jest zmiana kontekstu użycia odcisku palca. Użytkownicy telefonów przyzwyczajeni do odblokowywania swoich urządzeń w ten sposób, mogą paść ofiarą sprytnej maskarady. Złośliwa aplikacja może udawać blokadę ekranu, a w rzeczywistości wyłudzać autoryzację np. płatności. Można spodziewać się, że tego rodzaju wirusy rozpowszechnią się wraz z rozwojem płatności mobilnych.

Drugi typ ataku opiera się na wykorzystaniu luk w zabezpieczeniu przesyłanych danych biometrycznych. Badacze wskazali np., że w telefonie HTC One Max (przed wprowadzeniem poprawki przez producenta) możliwe było przechwycenie lekko tylko zmodyfikowanego obrazu odcisku palca i odzyskanie pełnych danych biometrycznych przez złośliwą aplikację.

Trzeci rodzaj niebezpieczeństwa bazuje na podsłuchiwaniu czytnika linii papilarnych. Złośliwy kod może komunikować się z urządzeniem, jeśli jego obsługa nie jest zarządzana przez oprogramowanie umieszczone w wydzielonej, bezpiecznej części sprzętu. Badacze potwierdzili, że tego rodzaju problem dotyczył m.in. HTC One Max i Samsunga Galaxy S5. Producenci zostali powiadomieni i załatali luki w oprogramowaniu.

Czwarty sposób na obejście zabezpieczeń biometrycznych w telefonach bazuje na dodaniu do zbioru zarejestrowanych odcisków dodatkowych danych. Każdy użytkownik smartfona, jeśli chce korzystać z czytnika musi najpierw wprowadzić tam obrazy swoich linii papilarnych. Jeśli przestępcy uda się „tylnym wejściem” (np. poprzez złośliwe oprogramowanie) wprowadzić dodatkowe odciski, to będzie mógł swobodnie, w imieniu swojej ofiary, autoryzować np. płatności.

Użytkownicy – dbajcie o higienę

Eksperci wskazali, że odpowiedzialność za bezpieczeństwo rozwiązań biometrycznych leży przede wszystkim w rękach producentów. Użytkownicy telefonów powinni przede wszystkim:

  • Wybierać firmy, które regularnie aktualizują system dla swoich produktów,
  • Instalować oprogramowanie wyłącznie z zaufanych źródeł,
  • Unikać łamania zabezpieczeń (tzw. root), co pozwala złośliwemu oprogramowaniu na łatwiejszy dostęp do urządzenia.

Do tej pory wieści o łamaniu zabezpieczeń biometrycznych pochodziły zazwyczaj z laboratoriów testujących oprogramowanie. Możemy być jednak pewni, że zbliża się dzień, kiedy przestępcom uda się sięgnąć po najbardziej wrażliwe dane.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy
Konto firmowe to nie tylko opłata za rachunek. Te koszty też mają znaczenie
Konto firmowe to nie tylko opłata za rachunek. Te koszty też mają znaczenie

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~Czytelnik
Kup używany telefon, z odciskami palców w celu możliwej kradzieży! :D
~Dżejms
Obawiam się że niebawem problemem będą kradzieże całych palców...albo i dłoni - w końcu nie wiadomo którym palcem było zabezpieczone. Chyba wytatuuję sobie na czole - nic nie zabezpieczam odciskiem palca.
~londoner
kazda dyspozycja w moim banku jesli nie ma suchej pieczeci I drugiej pieczeci lakowej z podpisem I zabezpieczeniem UV - ma byc traktowana jako nieautoryzowana przeze mnie - jak im sie nie podoba to szybko mieknie im rura - bo jednym pociagnieciem pióra leci spora kasa od nich zagranice do takiego banku gdzie takie autoryzacje sa kazda dyspozycja w moim banku jesli nie ma suchej pieczeci I drugiej pieczeci lakowej z podpisem I zabezpieczeniem UV - ma byc traktowana jako nieautoryzowana przeze mnie - jak im sie nie podoba to szybko mieknie im rura - bo jednym pociagnieciem pióra leci spora kasa od nich zagranice do takiego banku gdzie takie autoryzacje sa standartem dla najlepszych klientow...

im zostaja na koncie drobne bym mial 'na waciki'...
~gang-obcinaczy
najlepsze są stare metody

Powiązane: Nowe technologie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki