REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Obama wzywa ONZ do "globalnej odpowiedzialności"

2009-09-24 10:42
publikacja
2009-09-24 10:42
Barack Obama wygłosił przemówienie na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ, w którym wezwał do „globalnego zaangażowania” w rozwiązywanie najbardziej palących kwestii polityki międzynarodowej.

To pierwsze wystąpienie Baracka Obamy przed Zgromadzeniem Ogólnym miało uwypuklić różnice, które dzielą politykę nowego prezydenta od polityki zagranicznej George’a W. Busha.

„Z powrotem zaangażowaliśmy się w działalność Narodów Zjednoczonych” – powiedział prezydent USA i dodał: „zapłaciliśmy już nasze długi”.USA przez wiele lat bowiem poprzednie administracje zwlekały i unikały płacenia składek członkowskich czy innego typu świadczeń finansowych na rzecz ONZ.

Nowa administracja odeszła też od najbardziej kontrowersyjnych elementów polityki Busha, zwłaszcza w kwestii tortur czy więzienia w Guantanamo, za które to postępowania prezydent Obama wyraził żal.

Dodał jednak, że nie może i nie będzie przepraszać za obronę amerykańskich interesów.

Obama, podkreślając konieczność współpracy międzynarodowej i wypracowywania wspólnych rozwiązań, odciął się od unilateralizmu swojego poprzednika, którego działania „wykluczały wiele państw i narodów” z procesu decyzyjnego na arenie międzynarodowej.

„Teraz przyszedł dla nas wszystkich czas, by wspólnie przyjąć odpowiedzialność” – stwierdził amerykański prezydent.

Barack Obama przyznał, że stojące przed Narodami Zjednoczonymi zadanie nie jest łatwe. Jako główne problemy, wymienił terroryzm, odżywające co jakiś czas konflikty – zwłaszcza wewnętrzne, a prowadzące do przemocy czy ludobójstwa, proliferację broni jądrowej, a także ocieplenie klimatu.

„Ale to nie powód, żebyśmy ulegli strachowi. To przyczyna skłaniająca nas do działania” – stwierdził.

Działanie to ma być prowadzone drogą pokojową: amerykański prezydent podkreślił, że wierzy w dyplomację jako najlepszy sposób realizacji celów ONZ, która „otwiera ona ścieżkę do dobrobytu i bezpieczeństwa każdej z zaangażowanych stron”.

Podkreślił przy tym, że trzeba pociągnąć do odpowiedzialności państwa odmawiające działania według jakichkolwiek międzynarodowych standardów – jak na przykład Korea Północna, która dąży do uzyskania broni jądrowej i za nic ma stabilizację w regionie.

„Wszystkie państwa świata muszą zaprezentować wtedy jednomyślnie, że prawo międzynarodowe nie jest pustą obietnicą, a zawarte umowy będą egzekwowane”.

Na podstawie: Associated Press, Whitehouse.gov

Magdalena Górnicka

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Łatwiejszy dostęp do broni

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki