Mieszkaniówka na krawędzi

Klienci już rzadziej godzą się na panującą na rynku mieszkaniowym drożyznę.

Więcej na ten temat można przeczytać tu.

Justyna Smolińska

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
5 9 hatlik1

Jasiek deweloper zarabia 200% na każdym mieszkaniu minimum i oni mogą trzymać te mieszkania 3lata a jak się sprzeda 60%to nawet 5 lat I NIE TRZEBA CENY OBNIŻAĆ

! Odpowiedz
24 6 jasiek2017

A niby jak ma byc z cenami? Niby maja spasc? Prosze powiedziec pracownikom budowlanym, ze maja zadac pensji o polowe mniejszych. Grunty tez maja spasc o 50%. No i materialy budowlane maja potaniec aby zrobic dobrze tym, ktorych nie stac.

! Odpowiedz
0 9 kmierz

To powiedz potencjalnym kupującym, że przy rosnącej inflacji i zwiększeniu kosztów artykułów pierwszej potrzeby mają wygospodarować jeszcze więcej pieniędzy na zakup mieszkania. Tak działa wolny rynek, że masz popyt i podaż. Jak ceny są za wysokie, to spada popyt. Firmy budujące mieszkania mają do wyboru zmniejszyć liczbę budowanych lokali, ale te się buduje średnio dwa lata i na chwilę obecną w budowie jest ich rekordowo dużo. Albo zmniejszyć cenę. Także dla rozpoczętych projektów innego wyjścia raczej nie ma. Na rynku wtórnym natomiast sprzedający też mają dwie opcje - albo zmniejszyć cenę, albo wycofać mieszkanie ze sprzedaży. Utrzymywanie lokalu na sprzedaż za zawyżoną cenę to tak naprawdę ta druga opcja. Także jak ktoś nie chce, to nie sprzeda. Ale jak ktoś chce sprzedać, to wyboru raczej nie ma.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz