REKLAMA
TYLKO U NAS

Mało dróg po EURO 2012

Sławomir Stroński2011-12-19 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2011-12-19 06:00

Przyszły rok zapowiada się szczęśliwie dla zmotoryzowanych – większość inwestycji drogowych zostanie ukończonych, dzięki czemu w ciągu roku przybędzie nam prawie 900 kilometrów nowych autostrad i dróg ekspresowych. Niestety, już w następnym roku liczba ta spadnie… sześciokrotnie.

Od kilku lat zwiększają się kwoty przeznaczane z budżetu na budowę nowych dróg a tempo inwestycyjne rośnie - obecnie w budowie znajduje się prawie 1200 km autostrad i dróg ekspresowych, gdy jeszcze pięć lat temu było to zaledwie 400 kilometrów. Część z nich to inwestycje priorytetowe w związku z przygotowaniami Polski do Euro 2012 – tak się przynajmniej mówi. Połączenie siecią szybkich i wygodnych dróg organizatorów meczów piłkarskich nie wzbudza wątpliwości w kontekście wzmożonego ruchu turystycznego podczas imprezy. Głównie chodzi jednak nie o mecze, lecz o realizację polityki skomunikowania ze sobą głównych ośrodków gospodarczych kraju, co należy ocenić jako przedsięwzięcie racjonalne i pożądane.



Ciągle w ogonie

Polska jest w dalszym ciągu krajem zapóźnionym w stosunku do krajów starej Unii pod względem ilości dobrych dróg. Obecnie w eksploatacji znajduje się 1826 km dróg szybkiego ruchu, z czego na autostrady przypada 1062 km (po otwarciu odcinka A2 Świecko – Nowy Tomyśl przekroczyliśmy tysięczny hektometr). Liczba ta może robić pozytywne wrażenie jeśli przypomnimy sobie, że jeszcze na początku 2006 roku było to niespełna 850 km w całym kraju. W ciągu pięciu lat ogólna długość dróg szybkiego ruchu wzrosła o prawie 1000 km – jest to dobry wynik i takie tempo inwestycyjne, jak w ostatnich latach, dobrze byłoby utrzymać, by szybciej dogonić Europę.

Nie należy jednak popadać w samozachwyt tym bardziej, że porównanie ilości dróg w Polsce z krajami zachodnimi wypada dla nas bardzo słabo. W Niemczech sieć autostrad to imponujące 12 800 km i choć złośliwi przypomną, że zaczęto je budować jeszcze w latach 30-stych to nie ma się co łudzić, że przetrwałyby do dzisiejszych czasów, gdyby nie ciągłe remonty. Niemieckie autostrady jeszcze długo będą dla nas symbolem dobrobytu a ich niepodważalnym plusem jest fakt, że są bezpłatne.

Bezpłatnych autostrad mogą Niemcom zazdrościć Francuzi, którzy za przejazdy muszą płacić. Siatka szybkich dróg stoi we Francji na podobnym poziomie i liczy 12 800 km. Ostatnio na czołowe pozycje wysunęła się Hiszpania, której sieć autostrad i dróg ekspresowych liczy już 15 621 km. Niektórzy komentują, że w Hiszpanii jeździ się po drogach, wybudowanych za niemieckie pieniądze, odnosząc się w ten sposób do faktu, że sporo z nich powstało dzięki unijnym dotacjom. Ale nie tylko kraje starej Unii nas wyprzedzają pod względem dróg. Nasi sąsiedzi – Czesi – posiadają już 1177 km dróg szybkiego ruchu. To sporo jak na ten mały kraj, liczący niemal trzykrotnie mniej obywateli, niż Polska.

Euro 2012 – a potem?

By zmniejszyć dystans dzielący nas od sąsiadów potrzebny będzie spory wysiłek inwestycyjny. Niestety, tempo budowy dróg spadnie już rok po Euro. W 2013 r. zostanie oddane już tylko 137 km nowych dróg. W 2014 r., gdy zostaną zakończone obecnie prowadzone inwestycje, będzie to już zaledwie 85 km. Do tego czasu mają zostać ogłoszone nowe przetargi, dzięki którym być może ta liczba się zwiększy. Jednak nie należy się łudzić – będzie ich o wiele mniej, niż w ubiegłych latach.

Wartość zamówień na 2012 rok może wynieść około 5 mld zł, z czego tylko 3,5 mld zł będzie przeznaczone na nowe drogi, a reszta na utrzymanie tras. W latach 2012 – 2014 wartość przetargów na budowę dróg ma wynosić zaledwie 5,5 mld zł. Dla porównania, w całym 2011 roku do branży drogowej trafiły kontrakty na kwotę 30 mld zł. W rekordowym 2010 roku, który śmiało można nazwać rokiem drogowej mobilizacji na Euro 2012, było to prawie 50 mld zł. W przyszłym roku skończą się inwestycje, na które przetargi rozstrzygnięto właśnie w 2010 r.

Czekamy na nowy budżet Unii

W budżecie na lata 2007 – 2013 nie ma już wolnych środków na projekty infrastrukturalne. Przyszłe inwestycje zależą więc od oszczędności na przetargach organizowanych przez GDDKiA oraz od ewentualnych roszad w obszarze dotacji unijnych. Ostatnio rząd polski chciał przesunięcia 1,2 mld euro z projektów kolejowych, które i tak nie miały szans realizacji do 2013 roku, na drogowe. Wniosek napotkał jednak opór Komisji Europejskiej, która ostateczne stanowisko ma zając do końca bieżącego roku.

Wiele zależy więc od nowego budżetu Unii na lata 2014 – 2020, wokół którego na razie trwają spory i negocjacje. Prace nad nim powinny zakończyć się w przyszłym roku, jednak pesymiści twierdzą, że w obecnej sytuacji kryzysu strefy euro mogą przeciągnąć się nawet do 2013 roku. Polska liczy na 80 mld euro, czyli niewiele mniej, niż miała do wykorzystania w budżecie obecnym.

Na chude lata przygotowują się firmy budowlane z branży drogowej, szukając różnych źródeł dochodu. Polimex – Mostostal, którego obecny portfel zamówień wynosi około 8 mld zł, planuje szukać kontraktów za granicą, m.in. w Norwegii i Rumunii. Spółka Budimex przymierza się do inwestycji kolejowych oraz zamierza poszerzyć działalność o wywóz i utylizację odpadów komunalnych. Szykuje się też ostra walka o każdy przetarg. Dla budżetu oznacza to niskie ceny oferentów i możliwe oszczędności, ale też przedłużenie procedur przetargowych w wyniku protestów i odwołań odrzuconych firm. W efekcie sytuacja może wrócić do tej sprzed kilku lat, gdy pieniądze na drogi były, ale z przyczyn proceduralnych GDDKiA nie była w stanie ich wydać.

GDDKiA
Mapa sieci dróg i autostrad
Źródło: GDDKiA
Kliknij, by powiększyć
 


Sławomir Stroński
Bankier.pl
s.stronski@firma.bankier.pl

Źródło:
Tematy

Komentarze (8)

dodaj komentarz
~bąbel
"Połączenie siecią szybkich i wygodnych dróg organizatorów meczów piłkarskich nie wzbudza wątpliwości w kontekście wzmożonego ruchu turystycznego podczas imprezy."
-co to znaczy? Może mi to ktoś przetłumaczyć na język polski?
~ja
Tradycyjnie widać podział Polska A i Polska B. Na wschodzie praktycznie nic.
~chełmianin
a w Chełmie brak obwodnicy - tiry nas rozjeżdżają, dziury i koleiny na 30cm - zapraszam tuska na przejażdżkę
~oskar
a kiedy w końcu GDDKiA podpisze umowy na pozostałe odcinki S8 . Wykonawca wyłoniony we Wrześniu , a mamy Grudzień.Czemu ma służyć ta zwłoka?
~ogryzek
A czy zamiast budować drogi nie wystarczy podnieść ceny paliwa? Jak odpowiednio wzrosną to okaże się że te drogi co mamy są wystarczające. A dla rowerów i furmanek autostrady i drogi szybkiego ruchu są niepotrzebne.
~JA_TEŻ
Autor chyba chciał zabłysnąć jakimś ciekawym sformułowaniem, ale nie wyszło =D
~xx
PO co nam drogi kiedy mamy herr tuska slonce peru
~JA
"(po otwarciu odcinka A2 Świecko – Nowy Tomyśl przekroczyliśmy tysięczny hektometr)"

Żeby przekroczyć tysięczny hektometr wystarczy mieć 100 km autostrad...

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki